Czar Tuhanowicz odczuł na własnej skórze Adam Mickiewicz, który gościł tu w latach 1818-1820. Biały dwór Wereszczaków, ukryty pośród malowniczego parku krajobrazowego, słynął z gościnności i niemal zawsze był pełen gości. Było to prawdziwe Soplicowo z „Pana Tadeusza”. Dziś po dawnej rezydencji w Karczewie pozostał jedynie stary park, którego alejkami spacerowali Adam Mickiewicz i córka właścicieli majątku, Maryla (Marianna Ewa) Wereszczakówna. To właśnie czysta i gorąca miłość do niej rozpaliła w duszy poety ogień twórczości. Przy wejściu do parku zachowało się kilka wiekowych lip posadzonych w kręgu. Są one jedyną pozostałością słynnej altanki, w której spotykali się Adam i Maryla. Mickiewicz nazwał ją później „kolebką swego szczęścia”. Oprócz starych lip z czasów poety przetrwały również bliźniacze dęby. Nie zachowała się natomiast brzoza, którą Adam podarował Maryli na pożegnanie. Jej wygląd znamy jedynie z rysunku Napoleona Ordy. Poeta nigdy nie zapomniał tych stron. Na emigracji pisał: „…i wiecznie śnią mi się Nowogródek i Tuhanowicze”
Wszystkie źródła pisane zawierające wspomnienia o majątku w Tuhanowiczach przedstawiają go jako jedno z najbardziej gościnnych i urokliwych miejsc w okolicy. Był to rozległy, dwukondygnacyjny dwór drewniany, nakryty gontowym dachem. Na przytulnym ganku ustawiono cztery ławy, a przez sień można było dostać się na piętro budynku.

Najważniejszym pomieszczeniem na parterze był przestronny, czterookienny salon ogrzewany piecem wyłożonym pięknymi zielonymi kaflami. To właśnie tutaj młoda Maria śpiewała romanse, akompaniując sobie na fortepianie.
Przy wejściu do apartamentów znajdował się kredens. Nieopodal mieściły się dwa niewielkie pokoje: mieszkalny, wyklejony tapetami, oraz prowizoryczny punkt medyczny, zwany apteczką. Na piętrze urządzono sypialnię, gabinet oraz jeszcze jeden pokój mieszkalny. Ściany pokrywały barwne tkaninowe obicia.

Za dworem rozciągał się ogród ze stawem oraz zabudowaniami gospodarczymi. Na terenie majątku znajdował się także własny młyn dwukołowy, obok którego stał dom młynarza.
Niedaleko wznosiła się kaplica zwieńczona kopułą i dwoma krzyżami, a obok niej dzwonnica wsparta na trzech słupach, wyposażona w dwa dzwony. Źródła historyczne odnotowują, że ołtarz wewnątrz kaplicy był ozdobiony kwiatami i tkaninami. Na ścianach znajdowały się obrazy oraz wizerunek Matki Bożej.

Warto dodać, że Wereszczakowie ufundowali w Tuchanowiczach cerkiew Podwyższenia Krzyża Świętego wraz z przytułkiem dla ubogich, a na miejscowym cmentarzu wznieśli jeszcze jedną kaplicę.

Tomasz Zan, stały bywalec domu Wereszczaków pisał w liście do swego przyjaciela Pietraszkiewicza:”W Tuhanowiczach nie tylko z Adamem, ale z prawdziwie zacnymi i promienistymi Wereszczakami, z promienistą i najlepszą Marią, którą sam Adam uwielbia, z którą pan Tomasz śpiewów Niemcewicza kilka nauczył się i śpiewał, z którą w szachy grał, wygrywał i przegrywał, której prawidła promieniste posłał, która i dobra, i piękna, która warta być nawet kanclerzyną. Życie prawdziwie wygodne: gruszki są, kawa jest, jabłka są, wino jest, przednie obiady są, herbata jest, konie są, Maria jest.. Jak wspomnę na Wilno, strach mnie bierze: jeszcze bym, zda się, pięć tygodni chciał tu bawić […]. Gdzie się powinę, i w wielkiego tonu domy wprowadzam poufałość […]. Promienistość tam uwielbiają starzy i młodzi….”

Mickiewicz po raz pierwszy przyjechał do Tuhanowicz w sierpniu 1818 roku, zaproszony przez Tomasza Zana i Ignacego Domeykę, którzy przyjaźnili się z braćmi Maryli – Michałem i Józefem Wereszczakami. Maryla była już narzeczoną hrabiego Wawrzyńca Puttkamera, bogatego ziemianina. Maryla urodziła się 24 grudnia 1799 roku, dokładnie rok po Adamie. Według świadectw współczesnych była niezbyt ładna, ale posiadała wiele uroku i energii. Wychowywana przez wcześnie owdowiała matkę odebrała “staranne nowsze wychowanie, znajomość muzyki, języków, jako też literatury ojczystej, włoskiej i francuskiej Poeta bywał we dworze podczas kolejnych letnich wakacji (1818-21). Swą miłość wyznał Maryli prawdopodobnie w sierpniu 1820 roku. Miejscem spotkań obojga był park w Tuhanowiczach na skraju doliny rzeki Serwecz W Tuhanowiczach zaczął się polski romantyzm. Tam, w wakacyjnej atmosferze zamożnego szlacheckiego dworu, gdzie tradycja starszych łączyła się z romantycznymi nastrojami i lekturami młodzieży, Mickiewicz spotkał pannę niepodobną do tych, które widywał w okolicznych zaściankach: jeździła konno, grywała w warcaby, komponowała, a przy tym prawdy wyczytane w „książkach zbójeckich” uznawała za własne. W tej aurze zauroczenia Marylą i jej otoczeniem skrystalizowały się jego potrzeby duchowe i artystyczne. Miłość, skomplikowana wkrótce ślubem Wereszczakówny z Puttkamerem, stała się katalizatorem tego procesu.
Po tych wakacjach zmienił się, stał się „zdziczały i ponury”, zainteresowany lekturą romantyków niemieckich i angielskich. Latem 1821 poeta również odwiedził Tuhanowicze, tym razem z uczuciem goryczy i zawodu po ślubie Maryli, niemniej romantyczna atmosfera tego miejsca ciągle go fascynowała.
„Kamień Filarertów”
Niedaleko dawnego dworu, w lesie przy drodze, spoczywa ogromny głaz zwany „Kamieniem Filaretów”. Kamień znajduje się w ok. 1 km od dawnego majątku Tuhanowicze, współcześnie w rejonie Korczewa.

To legendarny głaz narzutowy, który był miejscem spotkań i dysput polskiego wieszcza oraz jego przyjaciół.

To właśnie tutaj młody Adam Mickiewicz, Tomasz Zan, Jan Czeczot, Franciszek Malewski i Ignacy Domeyko spotykali się, recytowali swoje utwory i prowadzili rozmowy, tworząc podwaliny polskiego romantyzmu. Według tradycji właśnie przy tym głazie Adam Mickiewicz i jego przyjaciele z Uniwersytetu Wileńskiego złożyli przysięgę wierności ideałom wolności, sprawiedliwości i braterstwa.
Kamień ten miał być również świadkiem spotkań poety z jego niespełnioną miłością – Marylą Wereszczakówną.
Choć czasy świetności tuhanowickiego dworu dawno minęły, „Kamień Filaretów” pozostaje jednym z najważniejszych punktów na mapie miejsc związanych z życiem Adama Mickiewicza na Nowogródczyźnie i ważnym etapem szlaków turystycznych prowadzących śladami poety.
Pierwowzór Soplicowa
Tuhanowicze miały stanowić dla Mickiewicza pierwowzór wielu miejsc i postaci “Pana Tadeusza”. Dwór w Soplicowie posiada liczne cechy siedziby Wereszczaków w Tuhanowiczach.
Według przyjaciela Mickeiewicza, Edwarda Odyńca spotkanie Tadeusza z Zosią na początku I księgi “Gospodarstwo” było echem pierwszej bytności Mickiewicza u Wereszczaków, kiedy wraz z Tomaszem Zanem weszli do pustego domu, znajdując w pokoju rozłożone do prasowania białe sukienki. Pewne cechy Maryli Wereszczakówny posiada też literacka Zosia.
Ogród tuhanowicki Mickiewicz miał na myśli w spowiedzi Gustawa w IV części „Dziadów” , kiedy bohaterowi swemu kazał wspominać tę altanę, co byla jego „szczęścia kolebką i grobem”, ten spacer, w którym jego ukochana „suknię między ciemnemi bielejąca drzewy”.Z pobliskiej tuchanowickiej kapliczki unickiej spisywał dekoracje II części „Dziadów”.
Wskazuje się na bliskie związki postaci Podkomorzego ze stryjem Maryli, Stefanem Wereszczaką, podkomorzym nowogródzkim, posłem na Sejm Czteroletni (1788-92), właścicielem Gutowszczyzny koło Tuhanowicz i Bołtupia koło Oszmiany.
Stary rabin, widywany w Tuhanowiczach, podczas rozmów z matką Maryli był pierwowzorem Żyda Jankiela, wskazanym przez samego Mickiewicza w rozmowie z wydawcą Eustachym Januszkiewiczem.
Tuhanowicze nie różniły się wiele od innych podobnych szlacheckich posiadłości Nowogródczyzny. Dwór, oficyny, kapliczka, aleja lipowa, altana, wzgórek, sad, park, stawy, rzeczka i las w okolicy – te elementy istniały i gdzie indziej. Jednak w Tuhanowiczach nabrały znaczenia jako sceneria romansu wieszcza. Toteż późniejsi właściciele majątku (wnuczka Józefa Wereszczaki, po mężu Tuhanowska) zadbali o pamiątki po poecie ważne dla podróżników, wędrujących jego śladami. W altanie ustawiono popiersie poety, a obok dworu tablicę pamiątkową: „Tu mieszkała Maryla, pierwsza miłość Adama Mickiewicza”
Zarazem dwór Wereszczaków był jednym z miejsc, w którym dopatrywano się pierwowzoru Soplicowa.
Z historii Tunahowicz
Tuhanowicze były niegdyś gniazdem rodowym książąt Tuhanów. Za panowania Zygmunta I dobra te przeszły we władanie Massalskich, którzy dla odróżnienia od innych gałęzi rodu zaczęli używać nazwiska Tuhanowskich. W XVI wieku Tuhanowicze przejściowo należały do kilku różnych właścicieli, m.in. Danejków, Tuhanowskich, Nornickich i Kościennickich, by następnie na długie lata stać się dziedzictwem Wereszczaków.
Po śmierci matki Maryli gospodarzem Tuhanowicz został jej brat – Józef Wereszczak. Jego córka Zofia wniosła majątek w posagu Konstantemu Tuhanowskiemu (1840), dzięki czemu Tuhanowicze powróciły do dawnych dziedziców.
Podczas powstania styczniowego (1863–1864) Konstanty Tuhanowski utrzymywał kontakty z jednym z przywódców powstania na Litwie – Konstantym Kalinowskim. W tuhanowickim parku działał warsztat produkcji broni, którą następnie przekazywano powstańcom walczącym pod Miłowidami. Aresztowany po upadku powstania przez Rosjan, zmarł w 1863 roku w Wilnie.

Jego córka, ostatnia przedstawicielka rodu, Józefa Tuhanowska, zapisała swoje dobra Mińskiemu Towarzystwu Rolniczemu, nakładając na nie obowiązek utrzymywania przy dworze szkoły rolniczej.
Na początku XX wieku Tuhanowicze należały do Mińskiego Towarzystwa Rolniczego. Działało tu tzw. pole doświadczalne, którego zadaniem było badanie i selekcja odmian zbóż, warzyw oraz roślin pastewnych, a w przyszłości także ich hodowla. Przedsięwzięcie finansowali znani ziemianie z guberni mińskiej i grodzieńskiej.

Tę ważną działalność przerwał wybuch I wojny światowej. Wojna pozostawiła po sobie w Tuhanowiczach okopy, transzeje i leje po pociskach. W latach 1915–1918 w sąsiedztwie miejscowości przebiegała linia frontu rosyjsko-niemieckiego. Ostrzał artyleryjski zniszczył wówczas większość zabudowań: dwór, tzw. Murowankę, oranżerie, kaplicę cmentarną w parku oraz część starodrzewu.

Po zakończeniu wojny Tuhanowicze znalazły się w granicach Państwa Polskiego. Józefa Tuhanowska, zasłużona krzewicielka kultury polskiej na Nowogródczyźnie, została odznaczona Orderem Odrodzenia Polski (Polonia Restituta). Zmarła w 1930 roku.

Magia wielkiej miłości Mickiewicza przyciągała tu wielu gości. W Tuhanowiczach bywali m.in. Napoleon Orda, Józef Chełmoński, Maria Konopnicka, Eliza Orzeszkowa, Benedykt Dybowski oraz prezydent Ignacy Mościcki.

W odrodzonej Rzeczypospolitej park tuhanowicki, uznany za zabytek historyczny, został w 1931 roku objęty ochroną i stał się jedną z głównych atrakcji turystycznych Szlaku Mickiewiczowskiego. Lokalizację zniszczonego dworu Wereszczaków wyznacza obecnie zachowana altana, będąca pomnikiem przyrody. W sąsiedztwie dawnego majątku znajduje się historyczny park rodziny Wereszczaków, w którym do dziś przetrwała tzw. altana Maryli.
Obecnie
Jedyną pozostałością dawnej rezydencji Wereszczaków i Tuhanowskich jest park dworski o powierzchni około 8 hektarów, należący do pobliskiego gospodarstwa w Korczowej i chroniony jako pomnik przyrody. Położony jest on na skraju doliny rzeki Serwecz i ma plan zbliżony do kwadratu. Mimo zniszczeń poniesionych podczas I wojny światowej należy do najlepiej zachowanych parków romantycznych na Białorusi, do czego zapewne przyczyniło się jego odludne położenie.
W centralnej części parku, tuż przy asfaltowej alejce, znajduje się kilka potężnych, częściowo zrośniętych ze sobą około dwustuletnich lip tworzących krąg zwany „Altanką Maryli”. Stanowią one pozostałość dwunastu drzew rosnących niegdyś wokół altanki, w której spotykali się Adam i Maryla.
To o tej właśnie altance poeta napisał w „Dziadach”: „Altano! mego szczęścia kolebko i grobie…”.
Od parku w stronę mostu na rzece Serwecz, przez łąki, prowadzi wyjątkowo malownicza, licząca około 400 metrów aleja starych topól – najokazalszych na Białorusi, osiągających nawet 30 metrów wysokości.
Tuhanowicki park i jego okolice zachowały do dziś niepowtarzalny urok oraz ducha romantyzmu, wzruszając odwiedzających i przechowując pamięć minionych czasów.
Z Tuhanowicz – Redakcja
Foto: Echa Polesia, maj 2026 r.





