Tradycyjna kuchnia, poleskie rękodzieło i ochrona przyrody po raz kolejny spotkały się w jednym miejscu. 1 sierpnia na terenie kompleksu ekologiczno-turystycznego „Cisza” w miejscowości Horodyszcze w powiecie pińskim odbyła się piąta edycja eko-gastronomicznego festiwalu „Poleski Wjun”.
Nazwa wydarzenia nie jest przypadkowa. Wjun, czyli piskorz, to ryba od wieków związana z Polesiem. Dziś należy do gatunków zagrożonych, dlatego festiwal nie tylko promuje regionalną kuchnię, ale również zwraca uwagę na potrzebę ochrony poleskich ekosystemów i ich bioróżnorodności. Jednym z najbardziej symbolicznych momentów święta było wypuszczenie piskorzy do naturalnego środowiska.
Największe emocje, jak co roku, wzbudził konkurs kulinarny „Bitwa na czerpakach”, w którym dziewięć drużyn przygotowywało potrawy tradycyjnej kuchni białoruskiej na polowych paleniskach. Motywem przewodnim tegorocznej edycji była wereszczaka – staropolska i starobiałoruska potrawa mięsna, nazywana niekiedy „królewskim gulaszem”.


Na uczestników czekały również kiermasz rękodzieła, warsztaty dla dzieci i dorosłych, występy zespołów folklorystycznych oraz liczne pokazy. Wszystko to stworzyło atmosferę rodzinnego święta, które od pięciu lat przypomina, że bogactwem Polesia są nie tylko jego smaki, lecz także unikalna przyroda i tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Red.
Foto: p-v.by



