Historia Wysokiego nie ogranicza się do zamku i pałacu. Ważną częścią dawnego krajobrazu miasta były świątynie oraz związane z nimi fundacje religijne i dobroczynne. Już w opisie M. R. Witanowskiego kościół parafialny, kaplica św. Barbary i gmachy szpitalne pojawiają się obok pałacu jako jedne z najbardziej charakterystycznych budowli Wysokiego.

Kościół św. Trójcy na starej fotografii

We wschodniej części miasta znajduje się katolicki kościół Świętej Trójcy, fundacji krajczego litewskiego Andrzeja Woyny, zbudowany w 1608 roku na miejscu wcześniejszej drewnianej świątyni, wystawionej w 1571 roku przez jego ojca Ławryna. Później kościół był kilkakrotnie odnawiany staraniem kolejnych właścicieli majątku.

Szczególną rolę w jego dziejach odegrali Sapiehowie. W 1766 roku Aleksander Michał Sapieha wzniósł przy kościele rodzinną kaplicę Pana Jezusa Ukrzyżowanego. Złożono w niej między innymi serce jego ukochanego brata, Michała Ksawerego Sapiehy (1735–1766). W 1845 roku kaplicę przebudowano w stylu neogotyckim.

Kościół w Wysokiem dziś

W drugiej połowie XIX wieku kościół Świętej Trójcy należał do najwspanialej wyposażonych świątyń na Polesiu. Prawdopodobnie trafiła tutaj część przedmiotów pochodzących z kościołów zamkniętych przez władze carskie po powstaniu styczniowym, między innymi z Wołczyna.

Wśród znajdujących się w świątyni obrazów był portret fundatora Andrzeja Woyny, portrety biskupów sufraganów brzeskich oraz liczne płótna o tematyce religijnej przeniesione z galerii pałacowej. Elementy wystroju i wyposażenia odznaczały się wysokim poziomem artystycznym, a cenne sprzęty i aparaty kościelne przechowywano w obszernej zakrystii. Świątynia była więc nie tylko miejscem kultu, ale również swoistym skarbcem dzieł sztuki i pamiątek związanych z kolejnymi pokoleniami właścicieli Wysokiego.

Pierwsze poważne straty przyniosła I wojna światowa. W kościele urządzono wówczas szpital i zapewne już wtedy przepadła część wyposażenia. Jeszcze tragiczniejsze okazały się lata II wojny światowej, podczas której świątynia została zniszczona i zdewastowana. Pod koniec lat czterdziestych kościół przekształcono w halę sportową. Rozebrano wówczas między innymi wieże. Później w jego murach mieścił się dom kultury, a nawet dyskoteka. Dopiero w 1990 roku budynek zwrócono wiernym. Rozpoczął się trwający kilkanaście lat remont, podczas którego w uproszczonej formie starano się odtworzyć pierwotny wygląd świątyni.

Kaplica św. Barbary

Nieco dalej, na wysokim brzegu Pulwy, stoi kaplica św. Barbary. Powstała w 1772 roku z inicjatywy proboszcza kościoła Świętej Trójcy, ks. Słonczewskiego, w miejscu wcześniejszej drewnianej świątyni, która spłonęła. Murowaną kaplicę wzniesiono w stylu barokowym, a jej malownicze położenie sprawiło, że harmonijnie wpisała się w krajobraz nadrzecznego wzgórza.

Pod względem architektonicznym kaplica przypomina w miniaturze kościół Świętej Trójcy w Wołczynie. Na tej podstawie przypuszcza się, że mogła powstać według projektu tego samego architekta, który wznosił wołczyńską świątynię. Niewielką wieloboczną budowlę nakrywa wysoki, namiotowy dach, zwieńczony niewielką żeliwną wieżyczką. Już pod koniec XIX wieku kaplica zaczęła pełnić dodatkową funkcję. Około 1895 roku wykorzystywano ją jako skład niepotrzebnego wyposażenia kościelnego. Po zamknięciu kościoła w Wołczynie przewieziono tutaj na przechowanie część tamtejszych sprzętów i dokumentów, wśród nich materiały dotyczące rodziny przyszłego króla Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego. W kaplicy przechowywano także archiwum wysockiego kościoła.

Kaplica św. Barbary, 2026 r.

Nie wszystko przetrwało. Według wspomnień ks. Jana Wasilewskiego, który po zwróceniu świątyń wiernym zajmował się odnowieniem kościoła i kaplicy, część starych dokumentów z archiwum kościelnego została spalona. Nie było to celowe niszczenie – strażnicy, nie zdając sobie sprawy z wartości papierów, mieli wykorzystywać je po prostu jako podpałkę. W latach 1992-1994 kaplicę św. Barbary odrestaurowano. Wraz z odbudową powróciła także tradycja odprawiania tutaj nabożeństwa w dzień patronki – 4 grudnia.

Dom Kaczyńskiego

Tuż obok kaplicy stoi również interesujący stary budynek, nazywany dziś domem Kaczyńskiego. Wzniesiono go przypuszczalnie pod koniec XVII lub na początku XVIII wieku jako dom przeznaczony dla miejscowego duchownego. W pierwszej połowie XX wieku mieszkał tutaj ks. Antoni Kaczyński, ostatni ksiądz parafii Wysokie przed jej zamknięciem. Zmarł w 1947 roku i został pochowany na miejscowym cmentarzu katolickim. Obecnie dawny dom księdza podzielony jest na kilka mieszkań.

Osobną kartę w historii Wysokiego zapisali bonifratrzy. W 1785 roku Aleksander Michał Sapieha ufundował tutaj klasztor tego zgromadzenia, niewielki kościół św. Jana Nepomucena oraz szpital przeznaczony dla włościan. Fundacja miała więc nie tylko charakter religijny, lecz również dobroczynny i medyczny – opieka nad chorymi należała do podstawowych zadań bonifratrów.

Klasztor bonifratrów, foto: K. Shastouski

Po powstaniu listopadowym klasztor został skasowany, jednak działalność szpitalna nie zanikła od razu. Jeszcze pod koniec XIX wieku funkcjonował tutaj szpital, natomiast dawne zabudowania klasztorne wykorzystywano jako magazyny zbożowe.

Kiedy więc Witanowski pisał o „okazałych gmachach szpitala”, oglądał jeszcze materialne świadectwo fundacji Aleksandra Michała Sapiehy sprzed ponad stu lat.

Udostępnij na:

Powiązane artykuły: