W 1923 roku brzeski architekt Salomon (Szloma) Grinberg, syn Mordechaja, otrzymał pozwolenie na budowę własnego domu przy ulicy Dąbrowskiego. Projekt przygotował sam. Dwa lata później stanął tu trzypiętrowy budynek, którego parter zajęła apteka prowadzona przez jego żonę Fanię Abramownę Grinberg, absolwentkę Kijowskiego Instytutu Medycznego i prowizorkę. Na dwóch górnych piętrach zamieszkała rodzina. Dom był więc od początku pomyślany jako połączenie rodzinnego mieszkania i miejsca pracy.
Związki Salomona Grinberga z brzeskim aptekarstwem sięgały jednak znacznie wcześniej. W Państwowym Archiwum Obwodu Brzeskiego zachowało się świadectwo, z którego wynika, że już w sierpniu 1918 roku otworzył on pierwszą powojenną aptekę w Brześciu Litewskim. Miasto i powiat dotkliwie potrzebowały wówczas pomocy aptekarskiej, a Grinberg zaopatrywał mieszkańców w lekarstwa po niskich cenach. Mieszkał wtedy przy ulicy 3 Maja 15.
Własny dom przy ulicy Dąbrowskiego był kolejnym etapem tej działalności. Budowano go przez dwa lata, a w 1925 roku na parterze rozpoczęła działalność apteka Grinbergów. Prowadziła ją Fania, podczas gdy Salomon zajmował się swoją pracą zawodową. Apteka pozostawała własnością zamożnego i dobrze wykształconego małżeństwa przez czternaście lat – aż do 1939 roku.
Przedsiębiorczość była zresztą obecna również w poprzednim pokoleniu rodziny. Ojciec Salomona mieszkał we wsi pod Żabinką. Mimo podeszłego wieku prowadził gospodarstwo, zajmował się uprawą ziemi, hodowlą zwierząt i pszczelarstwem. Po wielu latach starsi mieszkańcy wsi wciąż wspominali go jako człowieka niezwykle gospodarnego, a zarazem hojnego.
Apteka Grinberga, obraz Anastazji Fetisowej
Dotychczasowy porządek życia Grinbergów przerwała wojna. Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Brześcia we wrześniu 1939 roku apteka została znacjonalizowana. Nie przestała jednak istnieć, a Fania Grinberg nadal była z nią zawodowo związana.
Szczególnie interesującym świadectwem dalszych losów apteki jest dokument sporządzony już podczas okupacji niemieckiej. Jego tekst, w tłumaczeniu z języka polskiego, przekazała brześcianka Diana Chmielewska. Akt pochodzi z 26 listopada 1941 roku i dotyczy przekazania apteki przy ulicy Dąbrowskiego 113 nowej kierowniczce. W składzie komisji pojawia się Fania Grinberg jako dotychczasowa kierowniczka placówki:
Dnia 26 XI 1941 r., na podstawie zarządzenia Pana Komisarza Miasta z dnia 21 XI o mianowaniu mnie kierowniczką Apteki Miejskiej przy ul. Dąbrowskiego 113, przyjęłam stan pozostałości tejże apteki, sporządzony dnia 15 XI 1941 r. przez Komisję w składzie:
Weller B. – referent Wydziału Zdrowia,
Wasilew M. – główny księgowy aptek,
mgr Grinberg F. – dotychczasowa kierowniczka apteki,
Lichtenstein G. – prowizor.
Dokument dotyczący stanu pozostałości przyjęłam jako zgodny ze stanem faktycznym i w zasadniczych punktach sprawdziłam.
Zdająca aptekę – mgr F. Grinberg.
Przyjmująca aptekę – mgr Rofbart [?].
Brześć nad Bugiem, dnia 26 XI 1941 r.
…
Ten lakoniczny dokument urzędowy jest dziś jednym z najciekawszych śladów historii rodziny. Wynika z niego, że jeszcze pod koniec listopada 1941 roku Fania Grinberg formalnie przekazywała aptekę, którą przez lata prowadziła w domu zaprojektowanym przez jej męża.
Apteka przy ulicy Dąbrowskiego działała również w kolejnych latach okupacji. Kierowała nią wówczas Anna Rotbart – najprawdopodobniej ta sama osoba, której nazwisko widnieje w akcie z listopada 1941 roku jako przyjmującej aptekę. Po wojnie kierownictwo placówki ponownie objęła Fania Grinberg. Historia rodziny jeszcze na krótko splotła się więc z miejscem, które Grinbergowie stworzyli niemal dwadzieścia lat wcześniej.
Tymczasem podczas okupacji rodzina musiała walczyć już nie o aptekę i własność, lecz o życie. Grinbergom udało się opuścić Brześć i znaleźć schronienie w okolicach Żabinki, gdzie mieszkał ojciec Salomona. W czasie istnienia getta w Żabince ukrywali się w piwnicy starej wiejskiej szkoły.
Żywność przynosiła im jedna z miejscowych kobiet, pobierając za swoją pomoc zapłatę. Historia tej relacji miała jednak dramatyczny ciąg dalszy. Jak po latach opowiadał syn Grinbergów, Jakow, kiedy rodzinie zaczęły kończyć się pieniądze i kosztowności, kobieta miała zacząć dodawać arszenik do przynoszonych ziemniaków. Jego matka, jako doświadczona farmaceutka, miała rozpoznać truciznę. Podczas kolejnej wizyty Jakow, wówczas nastolatek, uderzył kobietę w twarz. Grinbergowie ostrzegli ją również, że jeśli zdradzi Niemcom miejsce ich ukrycia, sama może ponieść konsekwencje.
Rodzina zdołała przetrwać okupację i uniknąć zagłady. Po zakończeniu wojny Fania, jak wspomniano, powróciła jeszcze do pracy w brzeskiej aptece. Ostatecznie w 1946 roku Salomon i Fania Grinberg wraz z młodszym synem opuścili Brześć i wyjechali do Palestyny, gdzie przebywał już ich starszy syn.
Jakow Grinberg, później znany jako Jack, rozpoczął studia na politechnice w Hajfie, a następnie znalazł się w gronie stypendystów Colorado State University w Stanach Zjednoczonych. Zdobył wykształcenie inżyniera naftowego i związał swoje życie zawodowe z przemysłem wydobywczym. Opracował własną metodę wiercenia odwiertów, którą zastosował na zakupionych przez siebie nieczynnych terenach wydobywczych w Stanach Zjednoczonych. Przedsięwzięcie przyniosło mu duży sukces – według zachowanej relacji pierwszy milion dolarów zarobił już w wieku trzydziestu lat. Z czasem stanął na czele przedsiębiorstwa z branży naftowo-gazowej w Los Angeles.
Ponad pół wieku po wojennych wydarzeniach Jakow, znany już jako Jack Grinberg, powrócił do miasta swojego dzieciństwa. Pod koniec lat 90. przyjechał do Brześcia wraz z żoną, synem i dwiema córkami.
Jednym z pierwszych miejsc, które chciał zobaczyć, był dawny rodzinny dom. Przy dzisiejszej ulicy Sowieckiej 101 nadal mieściła się apteka – państwowa apteka nr 3. Grinbergowie obejrzeli budynek z zewnątrz i wewnątrz, rozmawiali ze starszymi mieszkańcami, a następnie pojechali w okolice Żabinki, do wsi związanej z wojennymi losami rodziny.
Z domu dziadka Jacka pozostał już tylko fundament. Miejscowi pamiętali jednak dawnego gospodarza bardzo dobrze. Opowiadali o jego zaradności i gospodarności, ale także o hojności. Sam budynek nie przetrwał: po pożarze dwóch wiejskich domów opuszczoną chałupę Grinberga rozebrano, a pozyskany materiał wykorzystano do ich odbudowy.
Podczas podróży Jack uporczywie pytał o pewną kobietę, nie wyjaśniając towarzyszącym mu osobom, dlaczego tak bardzo zależy mu na jej odnalezieniu. Poszukiwania zakończyły się dopiero w Żabince.
Doszło tam do trudnego spotkania dwojga ludzi, których łączyło wydarzenie sprzed ponad pół wieku. Starsza już kobieta pamiętała policzek wymierzony jej przez kilkunastoletniego wówczas Jacka. Mówiła, że do dziś czuje jego pieczenie. Dopiero w drodze powrotnej Grinberg opowiedział swoim towarzyszom historię ukrywania się rodziny i wyjaśnił, kim była odnaleziona kobieta.
Dom Grinbergów w Brześciu przetrwał. W Państwowym Archiwum Obwodu Brzeskiego zachowały się również jego oryginalne plany projektowe oraz dokumenty pozwalające odtworzyć przynajmniej część historii mieszczącej się w nim apteki. Szczególne miejsce zajmuje wśród nich akt z 26 listopada 1941 roku, w którym Fania Grinberg figuruje jeszcze jako dotychczasowa kierowniczka apteki. Kilkadziesiąt lat później do tego samego domu powrócił jej syn Jack – już jako gość z Ameryki, szukający w Brześciu i pod Żabinką śladów świata, który zapamiętał z dzieciństwa.
Oprac. na podstawie:
В ПОИСКАХ УТРАЧЕННОГО ВРЕМЕНИ» В. Сарычев. Брест
Николай Александров
Р. Терешко, „Вековой юбилей отмечает аптека №3 на Советской”
Słonim 1939 roku
Wiosna piękna ale bez radości
Rytm życia poleskich miasteczek powiązany był z rytmekm przyrody. W marcu 1939 r. wracały pierwsze ptaki zwiastujące wiosnę: skowronki, żurawie i czajki. Słonim budził się z zimowego uśpienia. Do Dalej
Znana ze źródeł historycznych już od XV wieku Raśna leży nad rzeką Pulwą, około 3 km na północny wschód od Wysokiego Litewskiego. Niegdyś była miasteczkiem, ośrodkiem rozległego majątku ziemskiego oraz siedzibą zespołu pałacowo-parkowego.
W trzeciej księdze Dalej
Na rysunkach Aleksandra Łozickiego Polesie żyje swoim codziennym rytmem. Poleszucy jadą do Pińska na jarmark, flisacy prowadzą tratwy, dzieci siedzą w łodzi, nad rzeką odbywa się pranie, kobieta pracuje przy kądzieli, rybak trzyma w ręku Dalej
Minkowicze to wieś o ponad 500-letniej historii. Położona jest 20 km na zachód od Kamieńca Litewskiego i 10 km na wschód od Wysokiego Litewskiego, przy lokalnej szosie z Ratajczyc do Barszczewa. Wieś składa się z Dalej
Dorastanie
Józef Bohdan w dzieciństwie uczył się we dworze. Jako mały chłopiec lubił odwiedzać bibliotekę i przeglądać zbiory. Chlubą dworu był bogaty księgozbiór gromadzony przez ród Skarbków Kruszewskich. Mieścił się w odrębnym budynku zwanym „fortecą” Tu Dalej
W Homlu wszystko się zaczęło
Rodzina Józefa Bohdana Kruszewskiego swoje życie związała z Homlem, niewielkim miastem nad rzeką Soż, które w imperialnej Rosji miało status powiatowego centrum guberni mohylewskiej. W XIV wieku sam gród i okolice Dalej
Klukowicze - dawniej ośrodek niewielkiego majątku ziemskiego, obecnie jest on częścią wsi Nowickowicze, położonej na skraju doliny rzeki Leśnej, 4 km na północny wschód od Kamieńca Litewskiego.
Teren majątku Klukowicze znajduje się na południowo-wschodnim obrzeżu Nowickowicz, Dalej
Kuplin Stary leży w około 2,5 km na zachód od miejsca, gdzie stał dwór rodziny Kraszewskich w Dołhym. Do dziś pozostał tu zdziczały park dworski, zajmujący kiedyś powierzchnię ok. 7 ha. W parku spotykamy głównie Dalej
Wieś Olszewo jest położona przy szosie z Berezy Kartuskiej do Chomska i Drohiczyna. W tej wsi jest otoczony starymi lipami placyk. Stał tu dawniej takąze kościół św. Wojciecha.
Kościół został wybudowany w 1809 roku z Dalej