Dawnego pałacu Gutowskich już nie ma. W miejscu, gdzie niegdyś stała eklektyczna rezydencja z portykiem i charakterystyczną wieżą, rozciąga się dziś trawiasty plac, a w sąsiedztwie wznosi się szkoła zbudowana w latach 60. XX wieku. Pozostał jednak park – stare lipy i kasztanowce, dwie sadzawki, ślady dawnych alei oraz pojedyncze egzotyczne drzewa sadzone tu przed ponad stu laty. To właśnie one najlepiej przypominają, że dzisiejsze Zwody Małe były niegdyś siedzibą majątku ziemskiego, którego historia sięga co najmniej pierwszej połowy XVII wieku.

Pałac Gutowskich, foto: Radzima

Zwody Małe leżą nad skanalizowaną rzeką Lutą, około 28 km na północny zachód od Brześcia i 10 km na południowy wschód od Wysokiego Litewskiego. Dawny majątek, występujący w źródłach pod nazwami Zwody lub Luta, znajdował się pomiędzy wsiami Zwody Wielkie i Zwody Małe. Po II wojnie światowej teren majątku oraz sąsiednie Zwody Wielkie zostały włączone do rozrastających się Zwodów Małych.

Historia tutejszych dóbr prowadzi nas do 1631 roku, kiedy należały one do Teodora Bukraby. Później znalazły się w rękach Gosiewskich i jako folwark Luta weszły w skład rozległego klucza dóbr z ośrodkiem w Wołczynie. Po śmierci Teresy z Gosiewskich w 1708 roku Wołczyn wraz z przyległymi folwarkami przeszedł na jej drugiego męża, Kazimierza Jana Sapiehę, wojewodę wileńskiego i hetmana wielkiego litewskiego. Wkrótce dobra wołczyńskie kupił od niego hrabia Jakub Henryk Flemming, marszałek i minister króla Augusta II. Około 1740 roku Luta należała już do Sosnowskich.

Nowy rozdział w dziejach Zwodów rozpoczął się w 1862 roku, kiedy dobra Zwody Wielkie i Małe przejął Bronisław Gutowski, mąż Heleny z Telatyckich. To właśnie z Gutowskimi związany jest okres największego rozwoju tutejszej siedziby. Rodzina pozostała właścicielem majątku aż do 1939 roku, a ostatnim jego gospodarzem był syn Bronisława – Władysław Gutowski, żonaty z Marią z Gałęzowskich.

Pałac Gutowskich

 Około 1875 roku Bronisław Gutowski wzniósł w Zwodach nową rezydencję. Jej wygląd znamy dziś przede wszystkim z dawnych fotografii. Była to malownicza, eklektyczna budowla o asymetrycznej bryle. Główne wejście poprzedzał czterofilarowy portyk zwieńczony trójkątnym frontonem. Z jednej strony fasadę zamykała czworoboczna wieża, z drugiej – piętrowa część z balkonem. Całość, choć daleka od monumentalności wielkich pałaców, musiała nadawać siedzibie wyrazisty, reprezentacyjny charakter.

W okresie międzywojennym lub już po II wojnie światowej wygląd budynku uległ znacznym zmianom. Dodano kolejną kondygnację, zniknął trójkątny fronton nad głównym portykiem, a do wieży dostawiono krótkie skrzydło. Nie wiadomo dziś dokładnie, czy przebudowy dokonali jeszcze Gutowscy, czy nastąpiła ona dopiero po wojnie.

Po 1945 roku dawna rezydencja ziemiańska stała się siedzibą administracji miejscowego kołchozu. Z czasem budynek popadł w ruinę, a w 1995 roku pozostałe po nim mury rozebrano. Jeszcze dłużej przetrwał stojący przy głównej alei okazały piętrowy spichlerz, widoczny na fotografiach z końca lat 80. XX wieku. Ostatecznie i on zniknął – został rozebrany na przełomie XX i XXI stulecia.

Wozownia

Z dawnej zabudowy majątku do naszych czasów zachowały się natomiast dwa obiekty. Za miejscem po pałacu stoi dawna wozownia – skromny, parterowy budynek nakryty dwuspadowym dachem. W jego elewacji nadal można dostrzec kontury zamurowanych szerokich wrót, przez które niegdyś wyjeżdżały powozy. Na północnym obrzeżu parku przetrwały również drewniane czworaki. Długi, parterowy budynek z kilkoma gankami wciąż pełni funkcję mieszkalną.

 

Park Waleriana Kronenberga

 O ile zabudowania dawnego majątku niemal zupełnie zniknęły, o tyle znacznie więcej szczęścia miał otaczający je park. Liczące około siedmiu hektarów założenie zyskało swój dojrzały kształt w 1890 roku, kiedy zostało przekomponowane według projektu Waleriana Kronenberga, znanego warszawskiego planisty ogrodów, autora licznych założeń parkowych na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej.

Obecność Kronenberga w Zwodach nie była więc jedynie epizodem w historii majątku. To jego projekt w dużej mierze zdecydował o kompozycji przestrzeni, której ślady można odczytać do dzisiaj. Park otrzymał swobodny, krajobrazowy charakter. Jego główną osią była aleja biegnąca od drogi przez teren majątku w kierunku Luty. Sam pałac nie stał dokładnie na jej osi, lecz został nieco odsunięty, dzięki czemu rezydencja i otaczająca ją zieleń tworzyły mniej formalną kompozycję.

 Od południowego zachodu główny wjazd prowadził pomiędzy dwiema malowniczymi sadzawkami. Jedna z nich rozciągała się przed frontem pałacu; dziś jest wypłycona i ma silnie zarośnięte brzegi. Ważnym elementem założenia była także ponad sześćsetmetrowa aleja kasztanowców otaczająca z trzech stron dawny sad. Towarzyszyły jej wał i rów oraz ochronny szpaler drzew. Istniał również niewielki system wodny, zasilany przez kanał melioracyjny. Dziś jego pierwotny układ jest już w znacznej mierze zatarty.

 Najtrwalszym dziedzictwem parku pozostały jednak drzewa. Dominują stare, dorodne lipy, którymi obsadzono także główną aleję. Zachowały się kasztanowce i wiekowe wierzby, a wśród nich pojedyncze drzewa obcego pochodzenia, świadczące o świadomym wzbogacaniu parkowej kolekcji przez dawnych właścicieli.

Szczególnie cenne są dwa stare buki pospolite o ciemnopurpurowych liściach. Osiągają około 19-22 metrów wysokości, a średnica ich pni zbliża się do metra. Jeden rośnie w pobliżu dawnej wozowni, drugi przy dzisiejszej szkole. Wśród zachowanych osobliwości parku wymieniany jest również jesion o niezwykle, spiralnie skręconym pniu. Obok starych lip i kasztanowców właśnie te drzewa pozwalają dziś najlepiej wyobrazić sobie bogactwo dawnego założenia.

Współczesna szkoła, wzniesiona w latach 60. XX wieku, zajęła część przestrzeni dawnej rezydencji i stała się nową dominantą parku. Zatarły się dawne osie widokowe, przerzedził drzewostan, a sadzawki i urządzenia wodne stopniowo zarastają. Mimo tych zmian wciąż można odczytać najważniejsze elementy kompozycji stworzonej pod koniec XIX wieku: przebieg alei, układ wjazdu, pozostałości sadzawek i przede wszystkim starodrzew.

Jeszcze jeden ślad po właścicielach Zwodów zachował się poza samym majątkiem. Na cmentarzu parafialnym w Wysokiem Litewskim znajduje się wspólny nagrobek Bronisława Gutowskiego i jego teścia Konstantego Telatyckiego. Wykonał go Andrzej Pruszyński, znany warszawski rzeźbiarz drugiej połowy XIX wieku.

Dziś po ziemiańskiej siedzibie Gutowskich pozostało niewiele. Pałac zniknął, spichlerz rozebrano, dawne zabudowania gospodarcze zachowały się jedynie fragmentarycznie. Przetrwało jednak coś, co w Zwodach Małych okazało się trwalsze od architektury – park. Stare lipy i kasztanowce, purpurowe buki, zarośnięte sadzawki i przebieg dawnych alei nadal wyznaczają przestrzeń zaprojektowaną ponad sto trzydzieści lat temu. Dworu już nie ma, lecz krajobraz wciąż przechowuje pamięć o dawnej siedzibie Gutowskich.

 

Oprac. na podstawie:

 Статья А. Т. Федорука в книге „Старинные усадьбы Берестейщины” 2004 г

Grzegorz Rąkowski, «Kresowe Rezydencje»

Aftanazy Roman «Dzieje Rezydencji na Dawnych Kresach Rzeczypospolitej», tom 2.

Udostępnij na:

Powiązane artykuły: