Znane i nieznane dziedzictwo księcia Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła Sierotki

Książę zostawił po sobie ogromną spuściznę kulturową. Jej losy były przez wieki bardzo dramatyczne i pewnie czekają nas jeszcze nowe odkrycia.

Fragment ściennej mapy radziwiłłowskiej Wielkiego Księstwa Litewskiego

Fragment ściennej mapy radziwiłłowskiej Wielkiego Księstwa Litewskiego

Wielka zasługa w rozwoju europejskiej kultury na terenie współczesnej Białorusi należy do nieświeskiego księcia Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła Sierotki (1549-1616). Pochodził z najznaczniejszej rodziny, która w 1547 roku otrzymała od cesarza Karola V tytuł książęcy.

Mikołaj Krzysztof był jedną z barwniejszych postaci wśród magnaterii polskiej i litewskiej w XVI i pierwszej połowie XVII wieku. Prowincjonalny Nieśwież zmienił się pod jego rządami w najwspanialszą rezydencję na Litwie, będącą równocześnie jednym z głównych ośrodków kultury i gospodarki w Wielkim Księstwie Litewskim. Większość dzieł sztuki powstałych w tym regionie w latach panowania Sierotki pojawiło się dzięki finansowemu wsparciu księcia. O szerokich naukowych zainteresowaniach Radziwiłła świadczy jego biblioteka, archiwum rodzinne oraz zbiory rzemiosła artystycznego. Zabytki z dawnych nieświeskich kolekcji są dzisiaj rozproszone po wielu muzeach świata.

Mikołaj Krzysztof od początku starał się budować chwałę rodu i swoją osobistą za granicą. W 1580 roku wysłał ze swojej zbrojowni do kolekcji arcyksięcia Ferdynanda tyrolskiego kilka pięknych przedmiotów. Były tam dwie zbroje, jedna samego Sierotki i druga jego ojca Radziwiłła Czarnego. Twórca tego zbioru sprowadzał do swojego zamku zbroje i rynsztunki europejskich władców, książąt i znamienitych wodzów. Oprócz nieświeskiego księcia swoje militaria do zamku Ambras w Innsbrucku przesłali m.in. król Stefan Batory, Jan Zamoyski i stryj Sierotki Mikołaj Radziwiłł Rudy.

Turniejowa zbroja Radziwiłła Czarnego wykonana przez Kunza Lochnera ok. 1555 r. Waga ok. 21,45 kg

Turniejowa zbroja Radziwiłła Czarnego wykonana przez Kunza Lochnera ok. 1555 r. Waga ok. 21,45 kg

Turniejowa zbroja Radziwiłła Czarnego prześcigała kunsztem wykonania wszystkie pozostałe, jej całą powierzchnię pokrywa bogaty emaliowany ornament. Co ciekawe, w ambraskiej kolekcji zbroję ojca błędnie przedstawiono jako zbroję syna. W 1601 roku został wydrukowany w Innsbrucku na koszt arcyksięcia Ferdynanda (po jego śmierci) katalog zbiorów w Ambras. Wydanie to przyniosło znaczne korzyści wszystkim, którzy nadesłali swoje militaria i życiorysy do arcyksięcia. Album miedziorytów zawierał wizerunki tych osób w rynsztunku wraz z opisem ich chwalebnych zasług. Sierotka, który nie czuł wojennego powołania, tym sposobem zdobył zasługi na polu wojennej chwały.

Pamiątką szaleństw młodości księcia Sierotki były trzy poważne dolegliwości; kiła, podagra i chiragra. Rozpaczliwie szukając pomocy i nie znajdując jej u lekarzy postanowił spędzić resztę życia w pokorze przed Bogiem. Przeszedł z kalwinizmu na katolicyzm i udał się na pielgrzymkę do Jerozolimy. Swoje wrażenia z peregrynacji opisał w języku polskim. Tłumaczenia rękopisu na łacinę dokonał ksiądz Tomasz Treter. Pierwsze wydanie tej książki zatytułowane Hierosolimitana peregrinatio ukazało się w Braniewie w 1601 r.

Po pierwszych wydaniach Peregrynacji w językach łacińskim, niemieckim, polskim, pojawiły się kolejne. W znacznym stopniu dzięki opisowi pielgrzymki Radziwiłł stał się jednym z najpopularniejszych magnatów w historii Rzeczypospolitej. Będąc pod wrażeniem tego, co zobaczył w podróży, Sierotka postanowił stworzyć mapę Litwy, która miałaby być wizytówką kraju, zmusiłaby cudzoziemców, aby zmienili zdanie o Księstwie i nie zapomnieli o roli Radziwiłła w jego rozwoju.

Twórczy projekt księcia był zrealizowany dzięki staraniom wielu przedstawicieli duchowieństwa i osób świeckich. Szkic mapy przygotował Tomasz Makowski, będący w tym czasie na służbie u Radziwiłła. Na mapie zaznaczono 1020 miejscowości, spośród których 357 było przedstawionych w kartografii po raz pierwszy. Bogaty materiał kartograficzny i historyczny zebrany przez twórców mapy, był przez następne 100 lat bazą dla badaczy.

W XX wieku odnaleziono dwa egzemplarze ściennej wersji mapy, wcześniej uważanej za zaginioną. Oba miały na dole doklejony tekst z informacjami o Litwie, podpisany inicjałami Tomasza Makowskiego, który przedstawiał się jako „polski geograf”. Data i miejsce wydania ukazane na mapie: Amsterdam, 1613. Czy było to naprawdę pierwsze wydanie? Nie wszyscy znawcy są tego pewni. Później mapa była wydawana bez ramki dekoracyjnej i tekstu opisowego, który został zamieszczony przez amsterdamskiego wydawcę atlasów Wilhelma Blaeu’a na oddzielnych kartach. Od 1631 do 1670 roku rodzina Blaeu opublikowała 17 razy mapę Radziwiłła – Makowskiego w swoich atlasach w niezmienionym formacie z datą 1613.

Na rysunku J.B.Fontany (1601) Radzwiłł Sierotka został przedstawiony w rynsztunku swojego ojca. Nie wiadomo, czy przez pomyłkę czy na swoje własne życzenie

Na rysunku J.B.Fontany (1601) Radzwiłł Sierotka został przedstawiony w rynsztunku swojego ojca. Nie wiadomo, czy przez pomyłkę czy na swoje własne życzenie

Zaliczany do grona najlepszych rytowników staropolskich Tomasz Makowski na dworze Sierotki zajmował skromne i słabo płatne stanowisko komornika. Słynie jako ilustrator i autor miedziorytów przedstawiających panoramiczne widoki miast litewskich, głównie radziwiłłowskich. Pierwsza znana rycina z jego monogramem pojawiła się właśnie w Peregrynacji księcia Radziwiłła, był to plan bazyliki Grobu Pańskiego (Braniewo, 1601 r.).

Zainteresowanie spuścizną historyczno-kulturową odrodziło się w Europie przed wybuchem I wojny światowej. W okresie międzywojennym kolekcjonowanie starych przedmiotów stało się wśród inteligencji modnym i powszechnym zjawiskiem. W 1913 roku grupa polskich badaczy wybrała się do Szwecji w celu odszukania i opisania znajdujących się w tym kraju zabytków pochodzenia polsko-litewskiego. Jeden z badaczy Ludwik Birkenmajer był pewien, że odnalazł w Bibliotece Uniwersyteckiej w Uppsali unikatowy egzemplarz ściennej radziwiłłowskiej mapy, która do tej pory uchodziła za zaginioną.

Mimo obietnic profesora, fotografia mapy nie była przez niego opublikowana. To dało możliwość niektórym historykom kartografii przez ponad pół wieku wprowadzać w błąd społeczeństwo. Zamiast zamieszczać zdjęcia oryginalnej mapy znalezionej w Szwecji, publikowali jej późniejszą kopię z bardziej dostępnego atlasu Wilhelma Blaeu’a. Prawdziwy obraz mapy znalezionej przez Birkenmajera pojawił się dopiero w 1964 roku dzięki litewskiemu historykowi Powilasowi Reklaitisowi.

W 1984 roku profesor Gunter Schilder znalazł na strychu weimarskiego zamku kilka ściennych map z XVI i XVII wieku, o których nie wiedziała administracja mieszczącej się tam biblioteki. Jedno ze znalezisk przedstawił jako oryginał mapy radziwiłłowskiej z 1613 roku. Obecnie ten egzemplarz przechowywany jest w Weimarze. Po tym odkryciu zdania uczonych zostały podzielone. Jedni nadal uważają za oryginał mapę Litwy przechowywaną w Szwecji, inni nawet nie wspominają w swoich pracach o uppsalskiej mapie, ponieważ sposób jej sklejenia pojawił się w atlansach Wilhelma Blaeu‘a dopiero od 1631 roku.

Wydawałoby się – cel osiągnięty. Uznawana za zaginioną mapa z 1613 roku została znaleziona w dwóch egzemplarzach. Jednak niektórzy historycy kartografii zaczęli szukać potwierdzenia legendy o istnieniu jeszcze wcześniejszego wydania radziwiłłowskiej mapy. Profesor Stanisław Alexandrowicz przypuszcza, że pierwsze zaginione wydanie mapy Radziwiłła-Makowskiego ukazało się w roku 1603, ewentualnie na początku następnego roku. Jako jeden z argumentów potwierdzających tę tezę opublikował rycinę z herbem księcia Sierotki, która jego zdaniem, miała być naklejona na egzemplarzach tego wydania mapy.

Pałac w Nieświeżu

Pałac w Nieświeżu

Fotografia, która wpadła w ręce uczonego kilkadziesiąt lat temu, była słabej jakości. Widocznie, dlatego autor książki „Rozwój kartografii Wielkiego Księstwa Litewskiego” błędnie przyjął ten wizerunek herbu za exlibris księcia Radziwiłła przygotowany na jego prośbę przez Łukasza Kiliana w Augsburgu w 1604 roku.

Sposób wykonania ryciny wzbudził moje wątpliwości, co do autorstwa Kiliana. Zwróciłem się z prośbą do profesora Alexandrowicza o wskazanie miejsca przechowywania oryginału. Skierował mnie do wrocławskiego Ossolineum. W katalogu interesująca mnie ilustracja była opisana jako jeden z siedemnastu miedziorytów wykonanych przez Tomasza Makowskiego połączonych jedną nazwą „Desanctis Angelis libellus” – Książeczka świętych Aniołów.

Rycina dokładnie odzwierciedla herb opublikowany przez Alexandrowicza. Na arkuszu będącym stroną tytułową ukazana jest data i miejsce druku: Tomasz Makowski w Nieświeżu, 1609 rok. Po drugiej stronie karty tytułowej widnieje herb księcia Radziwiłła Sierotki. Jest to ta sama rycina, którą profesor wziął za dzieło Kiliana. Książką była zapewne wydaniem pamiątkowym bo zamiast papieru nieświeski magnat polecił wykorzystać jedwab. Ten egzemplarz Książeczki świętych Aniołów jest jedynym znanym na świecie.

Z siedemnastu sztychów opublikowane są do dzisiaj jedynie trzy oraz wizerunek błędnie potraktowanego przez Alexandrowicza herbu księcia. W technice miedziorytu rylcowego przedstawione są nie tylko wizerunki aniołów i elementy dekoracyjne, ale i tekstowe winietki z hymnami religijnymi, krótkimi modlitwami i litaniami. Wydanie było nieświeską interpretacją książki sycylijskiego zakonnika Antonio del Duca (Septemprincipium angelorum orationes cum antiquisimaginibus. Neapol, 1604) aktywnie propagującego kult siedmiu aniołów.

W przedmowie Makowski mówi: „I chociaż książka o aniołach już istnieje, w naszych stronach jest ona mało dostępna. Spodobała się w Nieświeżu i była wydana staraniem księcia M.K. Radziwiłła, dzięki jego pobożności i hojności”. Nieświescy jezuici zaakceptowali i rozpowszechnili powstały na Sycylii kult siedmiu aniołów, choć papież Paweł V ogłosił powszechne święto i msze do aniołów opiekunów dopiero w 1608 roku.

Mikołaj Krzysztof Radziwiłł Sierotka zostawił po sobie ogromną spuściznę kulturową. Jej losy były przez wieki bardzo dramatyczne, więc możemy liczyć na to, że czekają nas nowe odkrycia.

Tadeusz Zieleński, Grodno

Udostępnij na:
Tagi:

Skomentuj

Twój e-mail nie zostanie opublikowany