„Uroczy przedstawia widok…” – pisał pod koniec XIX wieku M. R. Witanowski o Wysokiem Litewskim. I rzeczywiście, z jego opisu wyłania się miejsce niemal stworzone do oglądania z pewnego oddalenia: wzgórza rozdzielone doliną Pulwy, kościół, kaplica św. Barbary, pałac w rozległym parku, gmachy szpitala, drogi obsadzone drzewami. Wszystko zanurzone w zieleni.

Pałac Potockich od strony ogrodu na rysunku N. Ordy, 1876 r.

„Wysokie Litewskie (…) leży na wzgórzach rozdzielonych doliną Pulwy, w poprzek której biegnie silna grobla, stanowiąca jedyną komunikacyą w czasie wiosennych i jesiennych roztopów. Samo położenie miejsca, upiększone jeszcze takiemi budowlami jak: kościół parafialny, kaplica św. Barbary, wspaniały pałac właścicieli w rozległym parku, a w pobliżu jego okazałe gmachy szpitala, wszystko to spowite w zieleni drzew, któremi drogi wysadzone, uroczy przedstawia widok. (…) Słynny był tu kiedyś jarmark na konie i bydło ukraińskie, który zacząwszy od św. Jakuba 25 lipca trwał przez cztery, później przez dwa tygodnie. Po dziś dzień (…) targi liczne, podobne jarmarkom, odbywają się w niedzielę.”

Ponad sto lat później opis Witanowskiego może służyć za swoistą mapę podczas wędrówki po Wysokiem. Część wymienionych przez niego budowli przetrwała, po innych pozostały ruiny, ziemne wały albo ślady ukryte wśród drzew.

Sama miejscowość ma zresztą nietypowy układ. Tworzą ją trzy luźno połączone części: właściwe miasto, oddzielony od niego doliną Pulwy teren dawnego majątku ziemskiego oraz położone około trzech kilometrów na północ osiedle przy stacji kolejowej Wysokie. Już ta przestrzenna struktura podpowiada, że historii tego miejsca nie da się zamknąć w jednym punkcie mapy. Trzeba przemieszczać się pomiędzy miastem, dawną rezydencją, zamkiem, parkiem, świątyniami i cmentarzem.

Pałac Potockich dziś

 

Szczególną cechą Wysokiego jest bowiem nakładanie się na siebie kolejnych epok. W krajobrazie niewielkiego miasta i dawnego majątku można odczytać historię od średniowiecznego Wysokiego Grodu, poprzez czasy Woynów i ponad dwa stulecia obecności Sapiehów, aż po Potockich i jedno z najlepiej prowadzonych gospodarstw ziemskich przełomu XIX i XX wieku.

Od Wysokiego Grodu do Woynów

 W źródłach Wysokie pojawia się po raz pierwszy w XIV wieku jako Wysoki Gród. W 1484 roku otrzymało magdeburskie prawa miejskie oraz własny herb przedstawiający wieżę na błękitnym polu. Było więc już w późnym średniowieczu nie tylko osadą, lecz ośrodkiem posiadającym własny samorząd i miejskie przywileje.

Na początku XVI wieku Wysokie należało do Chreptowiczów, później często zmieniało właścicieli, przechodząc kolejno w ręce Wolskich, Jodków, Pietkiewiczów i Chlewickich. Na dłużej z miejscowością związali się dopiero Woynowie. Trzy kolejne pokolenia tego rodu gospodarowały tutaj przez ponad sto lat.

Ławryn Woyna ufundował w 1571 roku drewnianą świątynię katolicką. Jego syn Andrzej Woyna, krajczy litewski, zastąpił ją w 1608 roku murowanym kościołem Świętej Trójcy. Świątynia ta – choć później wielokrotnie przebudowywana, niszczona i odnawiana – przetrwała do naszych czasów. Przełom nastąpił w 1647 roku. Łukasz Woyna sprzedał dobra Wysokie wojewodzie witebskiemu, późniejszemu hetmanowi wielkiemu litewskiemu Pawłowi Janowi Sapieże. Cena wyniosła ogromną jak na owe czasy sumę 60 tys. złotych.

Wysokie stało się odtąd ośrodkiem osobnego klucza dóbr Sapiehów. Był to rozległy majątek obejmujący także Raśnę oraz folwarki Telatycze, Zubacze, Jancewicze i Wojnówkę. Rozpoczynał się ponad dwustuletni okres obecności Sapiehów w Wysokiem.

Zamek pośród wód i bagien

Zapewne właśnie Paweł Jan Sapieha około połowy XVII wieku wzniósł tutaj zamek, który stał się rodową siedzibą i centrum administracyjnym klucza wysockiego.

Ruiny bramy zamkowej i niewielki strumień

 

Miejsce pod budowę wybrano z myślą o obronie. Warownia stanęła na spłaszczonym pagórku na prawym brzegu Pulwy, przy ujściu niewielkiego strumienia, pośród podmokłych łąk. Naturalne właściwości terenu dodatkowo wykorzystano: spiętrzono wody Pulwy, a na strumieniu utworzono staw. Dzięki temu zamek był niemal całkowicie otoczony wodą. Całość zabezpieczał wysoki ziemny wał z narożnymi bastionami. Do wnętrza można było dostać się tylko od północnego zachodu. Droga prowadziła przez zwodzony most do murowanej bramy flankowanej przez dwa potężne bastiony.

Brama zamkowa na rysunku N. Ordy

 Co ciekawe, właśnie brama była jedynym murowanym elementem zamku. W obrębie obwarowań znajdowały się drewniany pałac właścicieli oraz zabudowania służbowe i gospodarcze. Była to więc rezydencja łącząca funkcję reprezentacyjną z charakterem prawdziwego założenia obronnego.

Ruiny bramy i wały zamku dziś

Dawny wygląd zamkowej bramy znamy między innymi z rysunku Napoleona Ordy. Dziś szczególnie interesujące jest zestawienie tego przedstawienia z tym, co pozostało na miejscu: ziemnymi umocnieniami, czytelnymi zarysami bastionów i ruinami murowanej bramy. Tam, gdzie niegdyś prowadził zwodzony most, trzeba dziś uruchomić wyobraźnię, ale skala zachowanych wałów nadal pozwala odczuć rozmiary dawnej warowni.

 

Dwa stulecia Sapiehów

Targ w Wysokiem Litewskim, foto: poshyk info

 Po Pawle Janie dobra odziedziczył jego syn Benedykt Paweł Sapieha, podskarbi wielki litewski. W 1671 roku wystarał się dla Wysokiego o królewski przywilej na czterotygodniowy jarmark świętomichalski. Był to jeden z przejawów gospodarczej roli miasteczka, którego tradycje handlowe przetrwały jeszcze długo później – pod koniec XIX wieku Witanowski nadal pisał o licznych niedzielnych targach.

Kościół św. Trójcy w Wysokiem

Kolejnym właścicielem został Michał Józef Sapieha, wojewoda podlaski. Odrestaurował kościół, wzniósł miejski bazar, a zniszczony podczas wojny północnej zamek odbudował. Wokół rezydencji założył także ogród. Prace musiały wymagać ogromnych nakładów. W 1718 roku Michał Józef oddał dobra wysockie w zastaw skarbnikowi brzeskiemu Augustowi Kościuszce, zaś w 1722 roku sprzedał część majątku wraz z miasteczkiem Raśna cześnikowi mińskiemu Jerzemu Matuszewiczowi.

Ponieważ obaj synowie Michała Józefa zmarli przed ojcem i nie pozostawili potomstwa, Wysokie odziedziczył jego bratanek Michał Antoni Sapieha. Za jego czasów nastąpił kres świetności starej rezydencji. W 1748 roku zamek ucierpiał w pożarze, a główną siedzibę rodową przeniesiono do Słonimia. Nie oznaczało to jednak natychmiastowego opuszczenia Wysokiego. W 1753 roku Michał Antoni przekazał dobra synowi Aleksandrowi Michałowi Sapieże, wojewodzie połockiemu, późniejszemu hetmanowi polnemu i kanclerzowi wielkiemu litewskiemu. Zamek wciąż musiał znajdować się w stanie pozwalającym na przyjmowanie znakomitych gości, skoro w 1775 roku, w drodze do Wołczyna, zatrzymał się tutaj król Stanisław August. Sam Aleksander Michał częściej przebywał w innych swoich dobrach – Dereczynie i Różanie. W Wysokiem pozostawił jednak fundacje, które na trwałe wpisały się w historię miasta.

Pelagia i narodziny nowej rezydencji

Stary zamek stopniowo tracił znaczenie, a początek XIX wieku przyniósł zasadniczą zmianę w historii Wysokiego.

 Następnym dziedzicem był Franciszek Sapieha, generał artylerii i uczestnik powstania kościuszkowskiego. Jego żoną była słynna z piękności i dowcipu hrabina Pelagia Potocka, słynąca w swojej epoce z urody i dowcipu. Małżeństwo zakończyło się rozwodem w 1805 roku, a klucz wysocki pozostał przy Pelagii.

 Wkrótce poślubiła ona innego przedstawiciela rodu Sapiehów – Pawła z linii kodeńskiej, oficera armii francuskiej, później urzędnika Księstwa Warszawskiego i marszałka szlachty guberni augustowskiej. Zajęty obowiązkami Paweł rzadko przebywał w Wysokiem. Pelagia natomiast zdecydowała, że właśnie tutaj urządzi swoją siedzibę.

Pałac od frontu 

W latach 1816-1820, niedaleko starego zamku, powstała nowa klasycystyczna rezydencja. Składała się z parterowego pałacu, dwóch obszernych oficyn oraz zabudowań gospodarczych. Całość otaczał park, który połączono ze starszym parkiem zamkowym.

Pałac Potockich na starym zdjęciu

Bliskość obu siedzib jest jedną z najciekawszych cech Wysokiego. XVII-wieczny zamek Sapiehów odgradzał właścicieli od otoczenia wodą, wałami, bastionami i zwodzonym mostem. Rezydencja Pelagii powstała według zupełnie innej filozofii: klasycystyczny pałac otwierał się na ogród, park, łąki i szeroką dolinę Pulwy. W jednym miejscu zachowały się więc ślady dwóch odmiennych sposobów myślenia o magnackiej siedzibie.

Tylna elewacja pałacu

Pałac otwarty na dolinę Pulwy

 Zespół pałacowo-parkowy dawnego majątku Sapiehów i Potockich należy do najciekawszych i najlepiej zachowanych tego rodzaju założeń na Białorusi. Mimo późniejszych zmian jego zasadnicza kompozycja pozostaje czytelna.

Brama wjazdowa dziś
Brama wjazdowa kiedyś, autor nieznany 

Na teren rezydencji prowadzi empirowa brama wjazdowa, złożona z dwóch par murowanych słupów ozdobionych wazami, pomiędzy którymi zawieszono żelazne wrota. Centrum założenia stanowi parterowy pałac na planie wydłużonego prostokąta. Jego front podkreśla czterokolumnowy portyk dźwigający trójkątny fronton. Klasycystyczna architektura jest spokojna i symetryczna, podporządkowana osi całego założenia. Od strony ogrodu znajduje się ryzalit zwieńczony ścianką attykową, a u jego podstawy rozciąga się obszerny taras. Stąd otwierał się widok na łąki w dolinie Pulwy. Nie był to przypadkowy widok zza okien – otaczający krajobraz stanowił część kompozycji rezydencji.

Oficyna

Po obu stronach pałacu wzniesiono dwie parterowe oficyny na planie litery T, każdą z wydatnym sześciokolumnowym portykiem od frontu. Za lewą oficyną skupiono zabudowania gospodarcze, tworzące częściowo zamknięty dziedziniec. We wnętrzu pałacu zachował się dawny układ pomieszczeń, między innymi westybul i sala balowa, a także pozostałości dekoracji stiukowej. Dzisiejsze wnętrza dają jednak tylko nikłe wyobrażenie o tym, jak wyglądał dom w czasach swojej świetności.

Za drzwiami pałacu

Dawne opisy pozwalają zajrzeć do środka.

Wnętrze pałacu, foto: poshyk info

Salony i reprezentacyjne pomieszczenia miały wzorzyste parkiety. Zdobiły je kominki i kryształowe żyrandole, a wyposażenie obejmowało meble w stylu Ludwika XV i Ludwika XVI. Wśród zgromadzonych przedmiotów znajdowały się dzieła sztuki, zegary kominkowe oraz miejscowa i wschodnia ceramika. Ściany zdobiły rodzinne portrety. Szczególne miejsce zajmował wizerunek Pelagii namalowany przez Élisabeth Vigée-Lebrun. Księżna została przedstawiona jako Terpsychora – grecka muza tańca i pieśni – dlatego obraz znany był jako „Księżna Terpsychora”.

Pelagia jako księżna Terpsychora

 

Dla potomków Pelagii portret miał szczególną wartość jako rodzinna pamiątka. W 1865 roku jej syn Ksawery, opuszczając Wysokie i wyjeżdżając na stałe do Francji, zabrał obraz ze sobą.

 Pałac był także miejscem przechowywania pamięci rodu w bardziej dosłownym znaczeniu. Znajdowało się tutaj bogate archiwum Sapiehów i Potockich oraz biblioteka licząca około pięciu tysięcy tomów. Najcenniejsze zbiory uległy rozproszeniu lub zostały utracone już podczas I wojny światowej. Tym samym zniknęła znaczna część tego, co przez kilka pokoleń tworzyło materialną pamięć o rodzinach związanych z Wysokiem.

Park, który połączył dwie epoki

 Nowej rezydencji towarzyszył park łączący się z dawnym ogrodem zamkowym. Pod koniec XIX wieku oba założenia otrzymały wspólną kompozycję. W 1895 roku przekształcił je Walerian Kronenberg. Powstał rozległy park krajobrazowy o powierzchni 14,2 ha, który na początku XX wieku uważano za jeden z najpiękniejszych na północno-wschodnich ziemiach dawnej Rzeczypospolitej.

Aleja kasztanowa i dawna oranżeria

Jego walorem było nie tylko bogactwo zieleni, lecz także umiejętne wykorzystanie naturalnego położenia. Park otwierał się ku dolinie Pulwy, a od południa obejmował teren prowadzący w stronę dawnego zamku.

Za niewielką dolinką strumienia parkowa sceneria przechodziła w krajobraz pamiętający XVII wiek. Znajdowały się tam potężne ziemne umocnienia z czytelnymi zarysami bastionów oraz murowana brama dawnego zamku. W ten sposób w obrębie jednego założenia spotkały się dwie rezydencje: obronna siedziba Sapiehów i klasycystyczny pałac Pelagii. Spacerując po parku, można było niemal niezauważalnie przejść od świata XIX-wiecznej rezydencji do przestrzeni zachowującej kształt XVII-wiecznej warowni. To właśnie połączenie starego zamku, nowego pałacu, parku i doliny rzeki sprawiało, że Wysokie było czymś więcej niż reprezentacyjną siedzibą – tworzyło rozbudowany, wielowarstwowy krajobraz.

Od Sapiehów do Potockich

Ostatnim z Sapiehów będącym dziedzicem Wysokiego był syn Pelagii i Pawła – Franciszek Ksawery Sapieha. W 1865 roku, wyjeżdżając na stałe do Biarritz, przekazał dobra swojej córce Marii, małżonce Stanisława Potockiego.

Zmiana właścicieli nie oznaczała upadku majątku. Przeciwnie – właśnie z okresem Potockich wiąże się jeden z najciekawszych rozdziałów jego historii.

Potoccy utrzymywali rezydencję w należytym stanie, ale nie ograniczali się do życia w pałacu. Wysokie stało się znakomicie zorganizowanym i nowoczesnym gospodarstwem, którego osiągnięcia były znane daleko poza granicami regionu.

Majątek Marii Ksawery Potockiej obejmował sześć folwarków i liczył 3150 dziesięcin ziemi. Z tego 1300 dziesięcin stanowiły grunty orne, 95 – łąki, 1254 – lasy, a 260 – pastwiska. Około 45 dziesięcin zajmowały ogród, park oraz zabudowania.

Tak rozległy organizm wymagał profesjonalnego zarządzania.

Majątek jak przedsiębiorstwo

 Za reprezentacyjną fasadą pałacu funkcjonował rozległy i znakomicie zorganizowany organizm gospodarczy. Wysokie należało do majątków, w których tradycyjne rolnictwo coraz wyraźniej łączyło się z nowoczesnymi metodami uprawy, hodowli i selekcji. Stosowano tu zróżnicowane płodozmiany, osuszano podmokłe grunty, korzystano nie tylko z obornika i kompostu, ale również z nawozów mineralnych. Uprawiano zboża, rośliny pastewne, ziemniaki i chmiel, a część produkcji trafiała bezpośrednio do miejscowej gorzelni.

Największą sławę przyniosła jednak Wysokiemu hodowla i produkcja elitarnych nasion. W specjalnych szkółkach testowano odmiany sprowadzane z zagranicy i prowadzono własną selekcję. Ziarno wybierano pod względem wielkości, kształtu i jakości, słabsze rośliny eliminowano w kolejnych etapach wzrostu, a najlepszy materiał przeznaczano do dalszego rozmnażania. Proces trwał kilka lat i dopiero w piątym roku uzyskiwano większe partie elitarnych nasion.

 Skala produkcji była imponująca – majątek dostarczał rocznie od 13 do 20 tys. pudów nasion zbóż i traw. Wyhodowano tu również własną odmianę pszenicy, nazwaną „Wysoko Litewką”.

 Osiągnięcia wysockiego gospodarstwa szybko zdobyły rozgłos. W 1887 roku Maria Potocka otrzymała złoty medal na wystawie rolniczej w Charkowie za „najpełniejszą kolekcję różnorodnych nasion rolniczych doskonałej jakości”. W kolejnych latach majątek był nagradzany na wystawach w Petersburgu i Kijowie, a także poza granicami Imperium Rosyjskiego – w 1889 roku zdobył złoty medal na Wystawie Światowej w Paryżu, a w 1900 roku Grand Prix. W 1912 roku w Petersburgu Wysokie zaprezentowało 51 odmian nasion. W jednej z ówczesnych relacji podkreślano, że majątek hrabiny M. K. Potockiej pod względem rozmiarów produkcji nasiennej, metod uprawy i jakości materiału siewnego zajmował czołowe miejsce nie tylko w zachodniej części imperium, ale i w całej Rosji.

Fragment zabudowań gospodarczych

Nowoczesne podejście obejmowało również hodowlę. W majątku utrzymywano bydło czystej rasy holenderskiej, liczne owce, a w stadninie konie pełnej krwi angielskiej i perszerony. Zwierzęta hodowlane z Wysokiego znajdowały nabywców nie tylko w najbliższej okolicy. Całość uzupełniało własne zaplecze przetwórcze: cegielnia, młyny i gorzelnia, która wykorzystywała ziemniaki uprawiane na miejscu. W ten sposób pola, hodowla i przetwórstwo tworzyły jeden dobrze zorganizowany system.

Na przełomie XIX i XX wieku Wysokie było więc nie tylko rezydencją Potockich, lecz także jednym z najbardziej ambitnie prowadzonych gospodarstw tej części kraju – miejscem, w którym tradycja ziemiańska spotykała się z nowoczesnym rolnictwem.

Oranżeria, sady i czereśniowe drogi

Jeszcze jeden zachowany obiekt przypomina o codziennym funkcjonowaniu majątku – oranżeria.

Nie była pierwszą w tym miejscu. W 1919 roku na południowym skraju parku, mniej więcej tam, gdzie wcześniej znajdowała się oranżeria XVIII-wieczna, wzniesiono nowy budynek wyposażony w ogrzewanie piecowe. Była to budowla dwukondygnacyjna, nakryta dwuspadowym dachem, ze ślepymi ścianami szczytowymi i niewielkim przedsionkiem prowadzącym do pomieszczenia piwnicznego. Podłużne elewacje wieńczył wielowarstwowy gzyms i dzieliły pilastry. Najbardziej charakterystyczne były jednak ogromne otwory okienne o łukowych zwieńczeniach, sięgające niemal całej wysokości budynku. Część z nich została później zamurowana.

Oranżeria dziś

Do oranżerii przylegał sad owocowy. Sady znajdowały się także przy niektórych folwarkach. Zachowane źródła przekazują jeszcze jeden, pozornie drobny szczegół: wzdłuż dróg należących do majątku sadzono czereśnie. Łatwo wyobrazić sobie, jak musiały wyglądać wiosną drogi prowadzące przez Wysokie, kiedy drzewa pokrywały się kwiatami.

Jakub Potocki i niezwykły testament

 Syn Marii i Stanisława Potockich, Jakub Ksawery Potocki (1863-1934), był ostatnim prywatnym właścicielem Wysokiego.

Jakub Ksawery Potocki

Przed śmiercią zdecydował, że jego majątek nie zostanie po prostu podzielony między kolejnych spadkobierców. Zapisał swoje posiadłości utworzonej przez siebie fundacji, której celem była walka z rakiem i gruźlicą. Było to niezwykłe zamknięcie prywatnego rozdziału historii dóbr. Majątek, przez stulecia należący do wielkich rodów Woynów, Sapiehów i Potockich, miał odtąd służyć celowi społecznemu.

Tymczasem XX wiek już wcześniej zaczął odbierać rezydencji jej dawny charakter. Podczas I wojny światowej utracono najcenniejsze elementy wyposażenia i zbiorów pałacowych. Po II wojnie światowej nastąpiła całkowita zmiana funkcji rezydencji. W pałacu stacjonowali pogranicznicy, później mieściła się w nim szkoła z internatem. Z czasem szkołę przeniesiono do nowych budynków. Co istotne, nowy gmach postawiono na uboczu głównej osi historycznego założenia, dzięki czemu nie zakłócił zasadniczej kompozycji zespołu pałacowo-parkowego.

Co pozostało z dawnego Wysokiego

Najlepszym sposobem poznawania Wysokiego pozostaje spacer. Dopiero wtedy historia znana z dokumentów zaczyna układać się w przestrzeni.

W dawnym majątku wciąż można przejść przez empirową bramę wjazdową. Za nią znajduje się klasycystyczny pałac i dwie oficyny. Zachowała się część zabudowań gospodarczych. W samym pałacu nadal czytelny jest dawny układ wnętrz z westybulem i salą balową, pozostały również fragmenty dekoracji stiukowej. Z ogrodowej strony pałacu otwiera się przestrzeń dawnego parku. Stare drzewa i ukształtowanie terenu pozwalają nadal odczytać fragmenty jego kompozycji. Jest też oranżeria – materialne świadectwo czasów, kiedy Wysokie było nie tylko rezydencją, ale jednym z najlepiej zorganizowanych majątków rolnych swojej epoki.

Idąc dalej, ku południowej części parku, docieramy do dolinki strumienia. Za nią krajobraz nagle przenosi nas o niemal dwa stulecia wstecz. Wznoszą się tutaj ziemne wały XVII-wiecznego zamku Sapiehów. Nadal można rozpoznać zarysy bastionów. Zachowały się ruiny murowanej bramy – jedynego niegdyś murowanego elementu warowni, do którego prowadził zwodzony most. 

 

To jedno z tych miejsc, w których szczególnie wyraźnie widać, jak różne epoki Wysokiego nakładają się na siebie. Kilka minut spaceru dzieli klasycystyczny pałac Pelagii od wałów warowni Pawła Jana Sapiehy.

Na starym katolickim cmentarzu

Po drugiej stronie tej historii pozostaje samo miasto – kościół Świętej Trójcy pamiętający czasy Woynów, kaplica św. Barbary, miejsca związane z dawną fundacją bonifratrów. A jeszcze dalej stary katolicki cmentarz, gdzie dzieje Wysokiego zostały zapisane już nie w architekturze wielkich rodów, lecz na nagrobnych kamieniach.

Zmieniały się rody i granice, zamek ustąpił miejsce pałacowi, a magnackie dobra przeobraziły się w nowoczesne gospodarstwo Potockich. W Wysokiem Litewskim kolejne epoki nie zastąpiły jednak całkowicie poprzednich. Pozostały obok siebie – zapisane w kościele i pałacu, w starych drzewach, ziemnych wałach, cmentarnych kamieniach i dolinie Pulwy.

Z Wysokiego – Redakcja

W drugiej części artykułu opowiemy o zabytkowym kościele św. Trójcy, kaplicy, domu Kaczyńskiego oraz klasztorze bonifratrów, trzecia zaś będzie fotoreportażem ze starego cmentarza katolickiego w Wysokiem.

Oprac. na podstawie:

А.Т. Федорук, „Старинные усадьбы Берестейщины”

G. Rąkowski, „Kresowe rezydencje”

 

Udostępnij na:

Powiązane artykuły: