Wielkanoc na Polesiu to nie tylko święcenie pokarmów i rodzinne spotkania przy stole. To także bogactwo dawnych zwyczajów, które w wielu miejscowościach do dziś żyją własnym rytmem – przekazywane z pokolenia na pokolenie. Choć malowanie jajek czy wielkanocne zabawy znane są w całym regionie, niektóre wsie zachowały swoje unikatowe obrzędy, których próżno szukać gdzie indziej.

 

Ogień, modlitwa i „kamienna dziewczynka”

Na południu Polesia, w okolicach Lelczyc, Wielkanoc rozpoczyna się w niezwykły sposób. W niektórych wsiach, jeszcze w Wielką Sobotę wieczorem, mieszkańcy rozpalają ogniska przy domach i pozostawiają zapalone światła na całą noc. To dawny zwyczaj, który – jak wierzą – ma przynieść błogosławieństwo i obecność Chrystusa w domostwach.

Jednak najbardziej niezwykłym elementem świąt jest wizyta przy tzw. „kamiennej dziewczynce”. To kamień, który według lokalnej legendy jest zaklętą w skałę dziewczyną. Mimo dramatycznej historii, mieszkańcy traktują go jako symbol opieki i ochrony.

W przeddzień świąt kobiety przynoszą tam jajka, wypieki i kwiaty. Kamień ozdabiany jest chustami, koralikami i wstążkami. W Wielkanoc miejsce to staje się punktem spotkań – modlitwy przeplatają się tu ze świątecznymi życzeniami i śpiewem.

 

Śpiewy, które niosą życzenia

W wielu regionach Białorusi zachował się zwyczaj odwiedzania domów z pieśnią. Dawniej tzw. „wołoczebnicy” chodzili od chaty do chaty, śpiewając gospodarzom i składając życzenia urodzaju oraz pomyślności.

Dziś ta tradycja przetrwała już tylko w nielicznych miejscach, ale wielkanocny śpiew nadal zajmuje ważne miejsce w lokalnych obrzędach.

 

 „Striłka” – taniec na dobry rok

Na Polesiu Zachodnim Wielkanoc nie może obyć się bez korowodu. W Bezdzieżu, w rejonie drohiczyńskim, od wieków odbywa się obrzęd zwany „Striłką”.

Po nabożeństwie kobiety i dzieci zbierają się na placu przy cerkwi i tworzą charakterystyczny układ przypominający strzałę lub podkowę. Najpierw ustawiają się najmłodsi – symboliczne „ziarna”, a potem dołączają starsi.

Wspólny śpiew i powolny taniec mają zapewnić urodzaj, pomyślność i ochronę przed nieszczęściami. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych wielkanocnych obrzędów regionu.

 

Procesje, które łączą wspólnotę

W niektórych miejscowościach świętowanie trwa jeszcze długo po Wielkanocy. Kilka dni później przez wieś przechodzą uroczyste procesje z ikonami, krzyżami i śpiewem

Kapłan zatrzymuje się przy każdym domu, błogosławi mieszkańców i ich gospodarstwa. To moment szczególny – wspólnota spotyka się nie tylko w świątyni, ale także na własnym progu.

 

Wielkanoc na stole i w domu

Poleskie święta to także bogata symbolika w domach. W niektórych regionach na stołach pojawia się baranek z masła – nie tyle jako potrawa, co dekoracja i symbol dostatku.

Z kolei gdzie indziej domy ozdabia się zielonymi gałązkami, które mają chronić przed nieszczęściem i przynieść zdrowie domownikom.

 

Pamięć o tych, którzy odeszli

Szczególnym zwyczajem, zachowanym w niektórych wsiach, jest odwiedzanie cmentarzy już w pierwszy dzień Wielkanocy. Mieszkańcy przychodzą tam od rana, modlą się i zostawiają symboliczne poczęstunki dla zmarłych.

To znak, że święta obejmują nie tylko żywych, ale także tych, którzy odeszli – a pamięć o nich pozostaje ważną częścią wspólnoty.

Wielkanoc na Polesiu pokazuje, jak silne są lokalne tradycje. To święto, w którym wiara splata się z dawnymi obrzędami, a historia wciąż żyje w codziennych gestach i zwyczajach mieszkańców.

 

Opr. red.

Foto: Aleksy Dubrowski

Udostępnij na: