Przewóz przez Prypeć był ważnym, dziś niemal całkowicie zapomnianym elementem historycznej geografii Polesia, związanym z komunikacją pomiędzy Łachwą (rejon łuniniecki) a Dawidgródkiem (rejon stoliński). Łachwieński przewóz znajdował się na rzece Prypeć mniej więcej w miejscu, gdzie schodziły się drogi z Łachwy i sąsiednich wsi do dawnego majątku Dawidgródek – starego ośrodka handlowo-rzemieślniczego Polesia. W tym miejscu Prypeć była szeroka, lecz stosunkowo spokojna, a wygodne dojazdy z obu stron sprawiały, że przeprawa mogła funkcjonować regularnie.

Przed wybudowaniem stałych mostów na Prypeci przewozy były jedynym pewnym sposobem przeprawy przez rzekę. Łachwieński przewóz stanowił bezpośrednie i stosunkowo bezpieczne połączenie między dobrami Radziwiłłów w Nieświeżu, Klecku, Łachwie, Dawidgródku i Ołyce.

Z przeprawy korzystali:

 

  • mieszkańcy wołości i okolicznych majątków łachwieńskich;
  • kupcy i rzemieślnicy podróżujący do Dawidgródka;
  • uczestnicy sezonowych wyjazdów związanych z jarmarkami, połowami ryb i pracami rolnymi.

Z opisów i pośrednich źródeł wiadomo, że przewóz odbywał się:

  • promami,
  • dużymi łodziami rzecznymi,
  • jednostkami napędzanymi wiosłami i żerdziami,
  • a także za pomocą przepraw linowych;

zimą natomiast wykorzystywano przeprawy po lodzie i drogi saniowe.

Przewóz obsługiwali miejscowi chłopi z Łachwy, Łachówki i Lubani. Przez przeprawę transportowano chleb i produkty rolne, ryby, dziegieć, smołę, drewno oraz wyroby lokalnego rzemiosła.

Historia łachwieńskiego przewozu pokazuje, że:

 

  • rzeka nie dzieliła, lecz łączyła ludzi;
  • lokalna geografia kształtowała gospodarkę i kulturę regionu;
  • „małe” obiekty infrastruktury – takie jak przewozy, przystanie czy drogi – bywały ważniejsze niż wielkie trakty i szosy.

Dziś o łachwieńskim przewozie przypominają już tylko wzmianki w tekstach krajoznawczych oraz pamięć najstarszych mieszkańców.

Ś.J.

Foto: Łachwieński przewóz na przedwojennej polskiej fotografii. Na promie widoczny jest dowódca brygady KOP „Polesie”, pułkownik Stanisław Sobieszczak, jego samochód, osoby towarzyszące oraz obsługa promu.

Udostępnij na: