MĘCZENNICY. Poleszucy w obronie II Rzeczypospolitej Polskiej

I. Wojna Obronna (Kampania wrześniowa 1939)

Pierwsza wojna światowa wiatach 1914-1918, przewrót październikowy w Rosji w roku 1917, wojna Polsko-Sowiecka wiatach 1918-1920 prze­szła przez Białoruś wichurą. Skutki tych krwawych wydarzeń zostały zapisane w pokojowym Traktacie pomiędzy Polską z jednej strony a RSFRS oraz USSR z drugiej (białoruska delegacja nie była dopuszczo­na do negocjacji) w Rydze dn.18 marca 1921 roku. Odpowiednio z traktatem część zachodnia Białorusi (współczesne obwody Brzeski, Grodzieński, część obwodów Mińskiego i Witebskiego), terytorium któ­rej składała 113 tys. km2, a ludność – 4,6 min (spis ludności z roku 1931)1 została włączona do Polski. Życie na Kresach Wschodnich zaczęło się toczyć we­dług prawa nowego państwa – Rzeczypospolitej Pol­skiej. Co roku od 1922 do 1939 do wojska dla odbycia służby pobierano około 20 tysięcy rekrutów, to 9,5% od ogólnej ilości Wojska Polskiego. Jasne, że podsta­wowa masa rekrutów odbywała służbę w jednostkach piechoty, kawalerii, artylerii oraz inżynieryjnych. Za­tem poleszucy (mieszkańcy Polesia) głównie służyli w 61, 62 pułkach piechoty (Bydgoszcz) oraz 64, 65 pułkach piechoty (Grudziądz). Oprócz tego również odbywali służbę i w pułkach, które stacjonowały na terytorium obwodu Brzeskiego – 25 pułk ułanów (Prużany), 82 piechoty (Brześć), 83 piechoty (Kobryń), 84 pułk piechoty (Pińsk). Tak Feliks Szalamicki (Bojary, Pińsk) w latach 1932-33 odbywał służbę w 84 pułku strzelców poleskich. Służył bardzo do­brze, został dobrym strzelcem – karabinierem, z bar­dzo dobrym wynikiem skończył szkołę podofi­cerską i był mianowany na starszego Strzelca. Jednak znane są przy­padki (na dodatek nie jednostkowe) poboru do wojsk lotniczych, Marynarki Wojennej i innych wojennych jed­nostek elitarnych. Np. Aleksander Padarowski (Malecz, Bereza) odby­wał służbę w Marynarce Wojennej w Gdyni. Polski badacz K. Gomółka podaje tablicę rozmieszczenia Białorusinów według rodzaju wojsk2. Niestety owa tablica nie odzwierciedla realnej sytuacji poboru do wojska, ponieważ tereny obwodu Brzeskiego zamieszkiwali również Polacy, jak i liczni „tutejszyja ” (tutejsi), którzy uważali siebie za Polaków.

m1

m2W przededniu napadu Hitlera na Polskę 21 oraz 27 marca 1939 roku była przeprowadzona mobiliza­cja rezerwowych, w tym również z Kresów Wschod­nich. Dokumenty świadczą o tym, że i podczas wojny mobilizacja nie kończyła się (podany fragment doku­mentu).

Dzisiaj mówienie o ilości wychodźców z terenów brzeskich, uczestników tej wojny jest trudne. Na po­czątku lat 90. w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej więcej niż 600 mieszkańców tych terenów zostało nagrodzonych me­dalem „Za udział w wojnie obronnej 1939 roku”3. W rejonie kobryńskim – 654 osób, rejonie żabinkołskim – 285 osób. Badacz z Berezy Mikołaj Synłriewicz zbadał 14 ze 113 miejscowości rejo­nu i ujawnił 446 uczestników kampanii wrześniowej. Ale wiadomo dokładnie, że w czasie Wojny Obronnej nasi rodacy pokazali siebie zdolnymi oraz odważnymi żołnierzami. Dowódca armii „Łódź” generał Juliusz Rómmel zaznaczał, że 30 Dywizja Piechoty, która składała się głównie z mieszkańców Polesia, odważ­nie walczyła 1-3 września na zachód od Warszawy z siłami niemieckimi, które były trzy razy większe. Przykładem takiego bohaterstwa może być młody na­uczyciel ze wsi Ruchowicze, która znajduje się w re­jonie kobryńskim, podporucznik Wiaczesław Czarota, który w 1970 roku był nagrodzony za osobistą odwagę przez Rząd Rzeczypospolitej Srebr­nym Krzyżem Orderu Virtuti Militari (pośmiertnie).

Wiaczesław Czarota

Wiaczesław Czarota

Żadna z operacji wojskowych kampanii wrze­śniowej nie odbyła się bez udziału tutejszych miesz­kańców obwodu Brzeskiego. W bitwie pod Mławą (1-4 września) uczestniczyli rezerwowi spod Bara­nowicz w składzie 78 pułku piechoty. Widoczny ich udział jest również podczas obrony Westerplatte (1-7 września), półwyspu Hel (1 września do 2 październi­ka) oraz Modlina (10-29 września). Wśród obrońców Helu był i znany pisarz białoruski Janka Bryl. W bi­twie pod Bzurą (9-18 września) brał udział Jan Szelemet (Kudrycze, Pińsk) w składzie 61 pułku piechoty, gdzie trafił do niewoli niemieckiej. Bronili Warsza­wy (8-28 września) Sergiej Bondarczuk (Ruchcza-I, Stolin) oraz Wasyl Fedenka (Biała, Bereza), gdzie był ciężko ranny. Odważnie bronili Cytadeli nad Bugiem (13-18 września) Stefan Rajuk (Dalbizna, Kamieniec), Dymitr Iwańczuk7. W składzie IX szpi­tala okręgowego bronili Cytadeli rezerwowi z Polesia – Natyńczyk Mikałaj (Wialiacicze, Pińsk), Jakobson Mikołaj (Obrowo, Iwacewicze), Byszka Wasyl (Sie- mionawszczyzna, Drohiczyn), Krasowski Aleksan­der (Żaber, Drohiczyn), Labko Adam (Galynka, Baranowicze). W składzie 4 batalionu czołgowego rów­nież bronili Cytadeli Kowalczuk Sergiej (Sokołowo, Żabinka) oraz Doroszenka Trofim (Paltaranawicze, Pińsk), w obronie Lwowa (12-22 września) uczestni­czyli Kazak Fiodar (Rybna. Kobryń), Ramanczuk Timofiej (Stryhowo, Kobryń), Szymon Piotr (Natalin, Prużany). Mieszkańcy terenów brzeskich w składzie brygady „Wołkowysk” 21 września koło miasteczka Kudziance, co leży niedaleko Augustowa zniszczyli 12 sowieckich czołgów i około 800 czerwonoarmi­stów. Poleszucy z brygady „Polesie” pod dowódz­twem generała F. Kleberga brali udział w ostatnich walkach kampanii wrześniowej pod Kockiem (2-5 października). Wojna była krótką i tragiczną dla jej uczestników, blisko 420.000 osób, w tym i wychodź­cy z Brześcia i okolic trafili do niewoli niemieckiej. Wśród nich Paweł Rahalski (Chojna, Pińsk), Włodzi­mierz Jarmak (Czamawa – 1, Pińsk), którzy długie sześć lat spędzili w obozach, a później lub pracach rolniczych w Czechach i Niemczech.

m4Niedługo po zakończeniu działań wojennych Niemcy i bolszewicy prowadzili wymianę jeńców wojennych. Np. Wasyl Fedenka (Dziehelec, Bereza) był ciężko ranny podczas obrony Warszawy. Władza niemiecka oddała go bolszewikom. Wymiana jeńców wojennych odbyła się na moście przez Bug w Brze­ściu. Właściwie bolszewicy wypuścili go od razu do domu – żaden pracownik z rannego. Zachowały się listy Mikołaja Michalewicza (Pasianicze, Pińsk), które pisał z obozu żołnierskiego VI C do rodziców, w których prosił ich odezwać się i potwierdzić swo­ją chęć przyjąć syna z powrotem. Niestety nadzieja syna nie spełniła się.

Były próby ucieczek z obozów niemieckich. Np. Sergiej Podlipski (Rokitnica, Żabinka) trafił do nie­woli niemieckiej 15 września 1939 roku pod Warszawą. Przez długi czas znajdował się w obozie Stalag IA Stablack, skąd uciekł do Litwy 4 lipca 1940 roku. Podczas przekroczenia litewsko-sowieckiej granicy 16 lipca 1940 roku był zatrzymany przez sowieckich żołnierzy ochrony pogranicza i trafił do łagru P 43, później do Juhnowa.

Resztki jednostek wojskowych, a z nimi i nasi ro­dacy we wrześniu 1939 roku zdążyli wycofać się do Rumunii oraz Węgier. Później oni przenieśli się do Francji, gdzie została utworzona nowa Armia Polska (85.000 wojskowych), która odważnie walczyła prze­ciwko Niemcom w Norwegii pod Narwikiem (27 maja – 8 czerwca 1940 roku) oraz we Francji (5 czerwca – 24 czerwca 1940 roku). Po kapitulacji Francji w roku 1940 Armia Polska została częściowo przerzucona do Wielkiej Brytanii, częściowo do Północnej Afryki, na­tomiast 2 Dywizja Grenadierska została internowana do Szwajcarii. Wśród tych wojskowych byli i wychodźcy z Kresów Wschodnich. Wśród internowanych wspo­mina się o Janie Jakowcu (Chutoma, Pińszczyna)8.

Wasyl Byszka (pośrodku). Krzywy Róg

Wasyl Byszka (pośrodku). Krzywy Róg

Odrębna brygada strzelców karpackich była utwo­rzona w Syrii z żołnierzy, którzy przyjechali z Wę­gier oraz Rumunii i oficerów polskich wywiezionych z Francji. Osobowy skład brygady to 3437 żołnierzy i 485 oficerów. Brygada uczestniczyła w obronie Tobruku (Libia) (19 sierpnia – 16 grudnia 1941 roku), brała udział w bitwie pod Gazali (14-17 grudnia 1941 roku), a od końca stycznia do 17 marca 1942 roku w obronie Gazali. Widoczny jest udział żołnierzy po­chodzących z Białorusi w tych walkach. Brak danych o pochodzących z terenów brzeskich, chociaż Jan My­śliwiec (Drohiczyn) i Mikołaj Łukisz (Dubaj, Stolin) zostali nagrodzeni Gwiazdą Afryki, co jednak nie jest dowodem ich udziału w opisanych wydarzeniach.

Blisko 125.000 żołnierzy polskich trafiło do niewoli sowieckiej. Dość szybko większość Kre­sowiaków tej kategorii jeńców wojennych po pew­nym sprawdzeniu została odesłana do domu. Jednak znaczna ilość osób nie zobaczyła już krewnych jeszcze przez wiele lat. Większość naszych rodaków trafiła do Lwowskiego oraz Krzyworozkiego łagrów roboczych na Ukrainie, innych wywieźli do łagrów Starobielska, Kozielska, Juży, Ostaszkowa w Rosji. Na Ukrainie nasi rodacy budowali szosę Nowgorod Wołyński – Lwów, pracowali w kopalniach Ludowej Komendy czarnego hutnictwa.

9 czerwca 1940 roku jeńcy wojenni z Ukrainy zo­stali przeprowadzeni do systemu łagrów „Sewżeldorłag” w Korni ASSR do rejonu Kodasa. Jeńcy praco­wali przy budowie drogi kolejowej Kotlas-Workuta. Ogólnie sytuację jeńców w łagrach można scharakteryzować słowami tegoż Sergieja Podlipskiego: „Gdy­by nie wojna, to nie wróciłbym z Juhnowa, umarłbym od głodu i zimna”. Po napadzie wojsk niemieckich na Związek Radziecki polscy jeńcy byli skoncentrowani w łagrach Suzdalskim, Starobielskim oraz Jużskim. [Oprócz tych, których już wymordowano w Katyniu, Twerze itd. – dop. red.].

Nikifor Zawuliczny (po prawej). Krzywy Róg

Nikifor Zawuliczny (po prawej). Krzywy Róg

Nowa władza na połączonym terytorium zaczę­ła wprowadzać tradycyjną politykę w stosunku do swoich nowych obywateli. Bardzo szybko został ujawniony wrogi element – sołtysi, leśnicy, „kułaki” i inni. Gajowy Józef Mikuła (Wielka Wólka, Pińsk), „kułaki” Aleksander i Jan Napłohi (Terebień, Pińsk) w lutym 1940 roku wyjechali „opanowywać tajgę” w obwodzie Archangielskim. Trochę później wzięli się za drobnych „złodziejaszków” i „chuliganów”. Konstanty Niewiadomski (Pińsk), Nikifor Gryszkowiec (Zawidczyce, Pińsk), Makar Stachowiec (Juniszcza, Stolin), Mikołaj Łukisz (Dubaj, Stolin), Mi­kołaj Jakobsan (Telechany, Iwacewicze) i inni zostali aresztowani, skazani na różne terminy i wywiezieni w głąb Rosji. Mikołaj Jakobson został wywieziony z więzienia pińskiego 23 czerwca 1941 roku.

Ciekawy jest los działaczy komsomołu Zachodniej Białorusi. Np. Włodzimierz Palto (Motol, Janów) do­piero 27 czerwca 1940 roku został skazany za nie­legalne przejście polsko-radzieckiej granicy w roku 1932. Mniej więcej taki los spotkał Michała Loskę (Goszowo, Drohiczyn), który w roku 1938 został za­trzymany na granicy polsko-sowieckiej i odesłany do łagru w Norylsku.

m8Nowa władza razem z tym demonstrowała również równość wszystkich obywateli ZSSR – rozpoczął się pobór młodzieży do Armii Czerwonej. Gwoli prawdy warto zaznaczyć, że służbę oni odbywab w batalionach robotniczych oraz innych jednostkach pomocniczych.

Jan Stefaniuk (Tobołki, Pińsk) – 155 baza lotnicza pod Leningradem, Kasjan KadoHcz (Ozdamicze, Stolin) -193 pułk zenitalny pod Moskwą, Michał Romaniuk (Brzozówka, Kamieniec) – batalion budowlany (we­zwany w maju 1941 roku, trafił do niewoli niemieckiej w czerwcu 1941 roku pod Baranowiczami). W Armii Czerwonej byli rów­nież i inni członkowie Komsomołu Zachodniej Bia­łorusi Aleksander Darapijewicz (Dziamenicze, Żabinka), Włodzimierz Żołnacz (Bogusławicze, Żabinka). Oni w czerwcu 1941 roku cofiięb się wspólnie z Armią Czerwoną i później wstąpili do niej.

II. Losy wojenne żołnierzy poleskich

W czerwcu 1941 roku w centralnej oraz północ­nej częściach Rosji znajdowała się większość byłych obywateli Rzeczypospolitej. Po napadzie Nie­miec na ZSSR byli wrogowie – polski rząd emigracyj­ny wraz z rządem sowieckim zamienili się w sojusz­ników. Z inicjatywy Wielkiej Brytanii 30 lipca 1941 roku została podpisana umowa polsko-sowiec­ka o ustanowieniu stosunków dyplomatycznych. 12 sierpnia 1941 roku został wydany Dekret Prezy­dium Wyższej Rady ZSSR „O amnestii obywateli polskich”. 14 sierpnia 1941 roku zostało podpisane porozumienie sowiecko-polskie o utworzeniu na te­rytorium ZSSR Armii Polskiej. Jej dowódcą został wyznaczony generał Władysław Anders. Główną siłą dla nowo tworzonej armii zostali byli jeńcy wo­jenni, którzy masowo dołączali się do niej. Oprócz jeńców do tej armii starali się trafić również i miesz­kańcy zachodniej części BSSR – byli więźniowie GUŁAGu, represjonowani w latach 1939-1941. Bia­łorusini, którzy wolno mieszkali na nieokupowanym terytorium lub służyli w Armii Czerwonej ogłaszali siebie Polakami i zapisywli się do Armii Polskiej. Na początku Armię Polską planowano wykorzystać na froncie wschodnim, jednak w związku z pogorsze­niem stosunków polsko-sowieckich [tj. po ujawnie­niu zbrodni katyńskiej – dop. red.] walczyć wypadło na froncie Zachodnim. Z Tocka (obwód Czkałowski) i Tatiszczewa (obwód Saratowski) zimą 1941^12 ar­mia przeniosła się do Średniej Azji, gdzie była da­lej formowana. Z Azji Średniej do Iranu w marcu – sierpniu 1942 roku przez port w Krasnozawodsku nad Morzem Kaspijskim wywieziono 78.613 żoł­nierzy oraz 37.912 cywilnych obywateli9. W Iranie cywile przez pewien czas znajdowali się w obozach przeładunkowych, później zostali przewiezieni do Indii. Rodzina Stefana Czyruka (Czamiany, Małoryta) do roku 1946 znajdowała się w pobliżu Waliwada Kolhapur w 200km od Bombaju.

W Iranie Armia Polska w ZSSR i Armia Polska na Środkowym Wschodzie złączyła się i została utworzo­na Armia Polska na Wschodzie w składzie 3 Dywizji Strzelców Karpackich, 5 Kresowej Dywizji Piechoty oraz 2 Brygady Czołgowej. Głód i chłód, jakie zazna­ła armia w Rosji, były nie jedynym doświadczeniem dla niej. Straszna epidemia malarii (około 8000 zacho­rowań na miesiąc) atakowała armię w Iraku, dokąd została skierowana we wrześniu – październiku 1942 roku. Wśród umarłych (14 września 1942) jest i były czerwonoarmista Jan Stefaniuk (Tobołki, Pińsk). Stra­ty II Korpusu na terytorium ZSSR oraz Środkowym Wschodzie wśród Brzeszczan wyniosły 79 osób.

m9W lipcu 1943 roku wraz z Armią Polską na Wschodzie został wyodrębniony II Korpus Polski pod dowództwem generała W. Andersa. Ów kor­pus składał się z 3 Dywizji Strzelców Karpackich, 5 Kresowej Dywizji Piechoty, 2 Warszawskiej Bryga­dy Czołgowej, 2 Grupy Artylerii i innych jednostek poza dywizyjnych. W grudniu 1943 z Egiptu statka­mi zaczęło się przerzucanie II Korpusu Polskiego do Włoch, gdzie sojusznicy już prowadzili działania bo­jowe przeciwko Niemcom. Nad rzeką Sangro korpus otrzymał chrzest bojowy (31 stycznia – 14 kwietnia 1944).

Złota strona historii korpusu to udział w bitwie za klasztor górski Monte Cassino we Włoszech, który był pozycją kluczową linii obrony „Gustaw”. Klasztoru nie zdobyli ani Amerykanie, ani Nowoze­landczycy. Dla W. Andersa spełnienie rozkazu było sprawą honoru. Ciężkie zadanie było postawione przed jednostkami wojskowymi II Korpusu Polskie­go, który był częścią 8 Armii Wielkiej Brytanii: mia­nowicie 5 Kresowa Dywizja Piechotya powinna była opanować podstawowe punkty obrony niemieckiej na szczytach Prywid, San Angelo oraz 575. Tymczasem 3 Dywizja Strzelców Karpackich powinna opanować szczyty 593, 569 oraz Masseria Albanetta, później opanować górę Cassino, na wierzchołku której stał średniowieczny klasztor świętego Benedykta. Żołnie­rze elitarnej niemieckiej 1 dywizji spadochronowo-desantowej10 trzymali jego obronę.

Pierwszy atak odbył się 11-12 maja 1944 roku, jednak nie udał się. Korpus poniósł znaczne straty i powinien był zatrzymać atak i wzmocnić się u pod­nóża gór. Prawie przez tydzień prowadzono strzela­ninę, miały miejsce małe operacje bojowe. Wsku­tek drugiego ataku 17-18 maja pod huraganowym ogniem wojsk niemieckich, demonstrując wyjątkowe bohaterstwo i odwagę żołnierze II Korpusu Polskie­go zdobyli linię obrony Niemców. Straty korpusu to 924 osoby poległe oraz 94 osoby zaginione. Na wojennych grobach pamiątkowych u podnóża Mon­te Cassino pochowano 180 wychodźców z Białoru­si11 (według innych danych – 437). Wśród umarłych Jerzy Jasiński z Łunińca – chłopiec, który nie miał jeszcze 18 lat. To również i na ich cześć napis na cen­tralnym monumencie: Potomku, pamiętaj, zginęliśmy za naszą i waszą wolność. My, żołnierze, oddali Bogu – duszę, ziemi Włoch – ciało, a serce – Polsce.

6 czerwca 1944 roku operacja „Overlord” rozpo­częła wyzwolenie Europy przez angielsko-amery- kańskich aliantów. Wśród jeńców wojennych z 30 dywizji SS było także dużo Białorusinów, którzy wcześniej w Ojczyźnie służyli w policji porządko­wej. Wielu z nich zechciało służyć w Armii Polskiej. Wśród nich Aleksy Swiatoszczyk (Krasijewo, Pińsk), który w składzie 1 batalionu strzeleckiego 3 Dywizji Strzelców Karpackich później uczestniczył w wy­zwoleniu Bolonii.

Sojusznicy na terytorium Francji wyzwolili dużą ilość zniewolonych z obozów koncentracyjnych i ła­grów robotniczych. Wśród nich Aleksander Darapijewicz (Dziamenicze, Żabinka) – człowiek ciekawego losu. Pierwszy komsomolec we wsi. W czerwcu 1941 roku cofnął się wraz z Armią Czerwoną na Wschód. Uczestnik obrony Kaukazu w składzie 83 Brygady Morskiej. Pod Kizlarem został ranny i trafił do niewoli. Później obóz w Niemczech i obóz robotniczy we Fran­cji. Od 8 listopada 1944 roku znajdował się w 2 bata­lionie komandosów 2 Warszawskiej Brygady Czołgo­wej. Uczestnik wyzwolenia Bolonii. Aleksander Darapijewicz prawdopodobnie jedyny z Białorusi uczestnik świętowania 55. rocznicy Zwycięstwa oraz wyzwolenia Bolonii (6-8 maja 2000 roku).

W lipcu 1944 roku korpus brał udział w bitwie pod Ankoną (15-24 sierpnia) na wybrzeżu Adriaty­ku (na grobach pamiątkowych La Renta pochowano 32 mieszkańców ziem brzeskich, wśród nich Alek­sander Lemiaszewski (Lemiaszewicze, Pińsk), Wasyl Kudzielicz (Łosicze, Pińsk), przerwanie linii Gotów (25 lipca – 1 września 1944), działaniach bojowych w Północnych Apeninach (10 październik 1944 – 5 styczeń 1945). Swoją drogę bojową II Korpus Polski zakończył walkami o wyzwolenie Bolonii (9 kwietnia – 21 kwietnia 1945). W bitwie o Bolonię szczególnie odznaczył się 9 batalion strzelecki 3 Dywizji Strzel­ców Karpackich. Wdzięczni mieszkańcy nagrodzili żołnierzy specjalnym medalem, batalion otrzymał honorową nazwę Bolońskiego. Na grobach pamiąt­kowych w Bolonii pochowano 29 Brzeszczan. Wśród nich Antoni Krycki (Lelikowo, Kobryń), Paweł Ży­liński (Huta, Baranowicze). Ogółem straty Brzesz­czan w Egipcie i Włoszech wyniosły 131 osób.

m10W skład Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie wchodził I Korpus Polski. Formowanie go rozpo­częło się w Szkocji w roku 1940. Od roku 1942 to I Polski Korpus Czołgowo Zmotoryzowany w skła­dzie 1 Dywizji Czołgowej, 1 Dywizji Grenadierskiej, 1 Odrębnej Brygady Spadochronowo-Desantowej. Główna masa Białorusinów tego korpusu składała się z emigrantów z Argentyny. Pod koniec lat 20. do Po­łudniowej Ameryki dużo naszych rodaków wyjecha­ło w poszukiwaniu lepszego życia oraz pracy. Kiedy rozpoczęła się wojna pomiędzy Niemcami a ZSSR wielu z nich wyraziło swoją chęć dobrowolnego wstąpienia do Armii Polskiej. Na początku roku 1942 statkami oni zostali przetransportowani do Wielkiej Brytanii i większość została włączona do I Korpusu Polskiego. Mamy wiadomości o 9 osobach, to Wasyl Kiwatycki (Nowa, Bereza), Stefan Prokopczuk (Małe Laskowicze, Bereza), Wasyl Klimowicz (Markowicze, Drohiczyn), Roman Marczuk (Dzietkowicze, Drohiczyn (od lewej na foto), Marian Czechowicz (Syczy, Drohiczyn), Jakub Jarocki (Lachwicze, Ja­nów), Sebastian Iwaniuk (Mafedowicze, Kobryń), Wasyl Błocki (Zarzecze, Bereza), Wasyl Staryk (Dobrosławka, Pińsk. II Korpus Polski).

Dla uzupełniania I Korpusu Polskiego przyjeżdżali żołnierze również i z Bliskiego Wschodu. Np. Paweł Gaspadaryk (Damaszycze, Lachawicze), Ste­fan Chyruk (Czamiany, Małoryta), Michał Wiarenicz (Stochowo, Stolin) przyj echali do Wielkiej Brytanii z Bliskiego Wschodu.

Dołączali się do korpusu również i byli więź­niowie obozów niemieckich na terytorium Francji. Wśród nich Aleksander Sukacz (Zawyszcza, Janów) – więzień z roku 1939, Michał Romaniuk (Brzozów­ka, Kamieniec) – więzień z roku 1941.

I Korpus Polski brał udział w bitwie pod Falaise oraz Abbeville (Francja). Uczestniczył w wyzwoleniu Antwerpii (Belgia) oraz Breda (Holandia). Atakował Wilhelmshaven oraz Merduk (Niemcy) i doszedł do wybrzeża Morza Północnego. Wdzięczni mieszkańcy Breda nadali wyzwoleńcom miano honorowych oby­wateli swojego miasteczka. Ciężkie straty pod Arn­hem (Holandia) poniosła 1 Odrębna Brygada Spadochronowo-Desantowa. Pierwszy batalion desantowy prawie całkiem został zamordowany, kiedy trafił w oblężenie. Znaczne straty poniósł również i drugi batalion desantowy, który został wysłany do pomocy. Uczestnikom tych wydarzeń był desantowy Aleksan­der Walasiuk (Bogusławicze, Żabinka). Na grobach wojennych we Francji, Belgii, Holandii i Niemczech pochowano 20 Brzeszczan.

W skład Polskich Sił Zbrojnych na Zacho­dzie (PSZZ) wchodziła również Armia Polska na Wschodzie, która składała się z 7 Dywizji Piechoty, 16 Pomorskiej Brygady Piechoty, 14 Wielkopolskiej Brygady Czołgowej i innych jednostek. Głównym za­daniem Armii była ochrona obiektów strategicznych, takich, jak obiekty przemysłu naftowego, naftociągów oraz arsenałów. Aleksiaj Kowalczuk (Sokoło­wo, Żabinka (na foto) i Jan Ławrynowicz (Sukacze, Drohiczyn) odbywali służbę w oddziałach ochrony. Ostatniemu się poszczęściło uczestniczyć w przed­sięwzięciach 28 listopada – 1 grudnia 1943 roku, dotyczących ochrony delegacji angielskiej podczas spotkania „Wielkiej trój­ki” w Teheranie. Ziemia Bliskiego Wschodu przy­jęła ciała 35 Brzeszczan, wśród nich Włodzimierz Żołnacz (Bogusławicze, Żabinka).

Polska Marynarka Wojenna składała się z 16 jednostek techniki różnych typów, na któ­rych walczyło około 4000 marynarzy. Posiadamy informację o Mikołaju Ignatowskim (Antopol, Drohiczyn), który w roku 1929 wyjechał do Argenty­ny, a w roku 1941 dobrowolnie wstąpił do Marynarki Wojennej. W Polsce bardzo dobrze znana jest trage­dia torpedowca eskadrowego (niszczyciela) „Orkan”. Niszczyciel niósł służbę podczas osłony konwoju aliantów. Wśród nich osłona konwoju J.W. 52 do Mur­mańska (23 stycznia – 27 stycznia 1943) oraz R.A. 52 z Murmańska (28 stycznia – 3 luty 1943), J.W. 53 do Murmańska (15 lutego – 28 lutego 1943) oraz R.A. 53 z Murmańska (1 marca – 8 marca 1943). Ósmego kwietnia 1943 roku podczas konwoju z Kanady do Irlandii statek został zaatakowany przez niemieckie okręty podwodne i zatonął. Z 221 członków załogi uratowało się tylko 43 marynarzy. Wśród zaginio­nych 18 osób pochodziło z Kresów Wschodnich i 6 z nich to mieszkańcy Ziemi Brzeskiej.

  1. Begel Fiodor, 23.02.1923, Rrystynów, Drohiczyn
  2. Bojba Kazimierz, 15.05.1922, Horodziszcze, Pińsk
  3. Kailubaj Kazimierz, 06.04.1915, Bryndzowka, Lachowicze
  4. Kuczyński Władysław, 29.04.1924, Rachowicze, teraz Saligorsk
  5. Chlus Mikołaj, 09.11.1920, Rylowicze, Janów
  6. Jakel Bronisław, 20.05.1922, Halownice, Lachowicze

mLos Fiodara Begela jest ciekawy i tra­giczny. Miał dopiero 16 lat, kiedy rozpoczęła się wojna światowa. Ojciec, ponieważ był przemysłow- cem-przedsiębiorcą jesie- nią 1939 roku został aresz­towany i zesłany do łagru w Kazachstanie. Syn oraz matka chowali się w Janowie Poleskim. W marcu 1940 pojechał (prawdopodobnie, nielegalnie) do oku­powanej w tym czasie przez Niemców Warszawy. 16 lipca 1941 roku wyjechał do pracy w fabryce lotni­czej w Kassel (Niemcy). Pod koniec listopada 1941 roku uciekł do Paryża, a później do Marsylii. W Mar­sylii wstąpił do Legii Cudzoziemskiej, lecz po jakimś czasie został aresztowany i wywieziony do pracy do Aubagne. 23 lipca 1942 roku nielegalnie dotarł do Gibraltaru, stąd do Wielkiej Brytanii. 8 października 1942 roku dobrowolnie wstąpił do wojsk Marynar­ki Wojennej. Rok później zginął wraz z załogą nisz­czyciela „Orkan”. Wszystkich na okręcie zginęło 10 Brzeszczan.

Wiadomo, że Brzeszczanie walczyli również i w składzie Sił Powietrznych Polski (zginęło 20 mieszkańców Ziemi Brzeskiej), odbywali służbę w Pomocniczej Służbie Wojskowej Kobiet (zginęło 8 Brzeszczan), również w Młodzieżowej służbie pomocniczo-wojskowej (zginęło 17 Brzeszczan). Nie­stety nadal nie mamy świadectw co do tych, którzy przeżyli, ponieważ oni wszyscy zostań na emigracji.

Bojowa działalność Kresowiaków, w tym i Brzeszczan, została odznaczona wysokimi na­grodami państwowymi. Wśród mieszkańców tere­nów Brzeskich są ci, którzy są wyróżnieni najwyż­szą nagrodą bojową Polski, czyli Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. m11Na dzisiaj znane są imiona czterech naszych rodaków. To podporucznik Wiacze­sław Czarota (14.04.1913 – 25.09.1939) – za kampanię wrześniowską w roku 1939 (pośmiertnie). Chłopak urodził się niedaleko Grodna. Mieszkał w Stołpach (Żabinka), wykształcenie otrzymał w Prużanach, pra­cował jako nauczyciel w Ruchowiczach (Kobryń). Arkady Karżaniewicz (11.02.1916 – 22.11.1944) (Aleksandrówka, Pińsk) – za walki we Włoszech – pośmiertnie). Oprócz tej nagrody został również od­znaczony nagrodą Brązowego Krzyża Zasługi z mieczami. Franciszek Wysłouch (1896 – 23.03.1978) jeden z właścicieli majątku Perkowicze (Drohiczyn) – za wyzwolenie Włoch. Oficer kadrowy, uczestnik obrony Lwowa (1918) i Grodna (1919), uczestnik wojny polsko-sowieckiej w roku 1920. W walce pod Radzyminem 15 sierpnia 1920 roku został ranny. Przed wojną odbywał służbę w Grodnie. Walczył we Francji, później był dowódcą statków konwojowych na Morzu Śródziemnym. Z roku 1942 podpułkow­nik, dowódca artylerii przeciwlotniczej II Korpusu Polskiego. Po wojnie mieszkał w Londynie, napisał trzy książki o Polesiu – „Opowieści poleskie” (1968), „Na ścieżkach Polesia” (1976) oraz „Echo Polesia”. Nagrodzony także Krzyżem Walecznych i Krzyżem Niepodległości. Jauhen Kozakiewicz (19.11.1908. Pińsk – 31.03.1992. Londyn) – naczelnik łączności 2 Warszawskiej Brygady Czołgowej – za wyzwolenie Włoch. Wyróżniony także Orderem Odrodzenia Pol­ski 5 klasy, Krzyżem Walecznych, Złotym i Srebr­nym Krzyżem Zasługi z mieczami, Złotym Krzyżem Zasługi.

m12Aleksander Ołdziajczuk (Remel, Stolin) wyróż­niony włoskim krzyżem odwagi wojennej Croce al Valor Militare. Dzisiaj znane są imiona 35 bohate­rów odznaczonych Krzyżem Walecznych, a Michał Loska honorowany nim podwójnie. 10 mieszkańców Ziemi Brzeskiej nagrodzono Brązowym Krzyżem Zasługi z mieczami. Dymitr Prybalawiec (na foto) oraz Mikołaj Łukisz nagrodzeni obydwoma Krzyża­mi. Prawie wszyscy uczestnicy działań wojennych nagrodzeni Medalem Armii. Wszyscy wojskowi, któ­rzy brali udział w walce pod Monte Cassino są nagro­dzeni Krzyżem Pamiątkowym Monte Cassino.

Rząd Wielkiej Brytanii wyróżnił wszystkich żoł­nierzy II Korpusu Polskiego Gwiazdą 1939-1945, Gwiazdą Włoch, Medalem Obrony, Medalem wojny 1939-1945. Sześciu Brzeszczan nagrodzono Gwiaz­dą Francji i Niemiec, trzech Gwiazdą Afryki i jeden, Fiodor Begel – Gwiazdą Atlantyku (pośmiertnie)12.

III. Okrutne losy Brzeszczan

Drugiego maja 1945 zdobyciem Bolonii dla żoł­nierzy II Korpusu Polskiego skończyła się II wojna światowa. Ósmego maja 1945 skończyła się ona i dla żołnierzy I Korpusu Polskiego na mocy podpisania Aktu o kapitulacji Niemiec. Zaczęło się życie pokojowe. Żołnierze I Korpusu Polskiego nieśli służbę w Okupacyjnych Silach Aliantów do 25 stycz­nia 1946 roku. Potem zostali przeniesieni do Brytanii, gdzie rozpoczął się proces rozformowania korpusu zaś w połowie roku 1946 wszyscy, którzy zechcieli, powrócili do Kraju. Dzisiaj posiadamy informację co do 12 Brzeszczan, którzy byli żołnierzami I Korpusu Polskiego i powrócili do ojczyzny.

m13

Bardziej skomplikowana sytuacja była w stosun­ku do II Korpusu Polskiego. Niektórzy, a mianowi­cie Aleksy Kulaha (Dawid-Gródek, Stolin), Mikołaj Jakobsan (Obrowo, Iwacewicze) już w sierpniu 1945 roku zwolnili się z wojska i rozpoczęli proces po­wrotu do ojczyzny. Większość kontynuowała swo­ją służbę. Oprócz służby wojskowej we Włoszech (1945-46), głównie to była ochrona obiektów, żoł­nierze podwyższali poziom swojego wykształcenia, odwiedzali znane miejsca Włoch. Tacy, jak Maksym Skrabiec (na foto trzeci od lewej w drugim rzędzie) (Wielkie Orły, Stolin) z 1 Pułku Ułanów Krechowieckich 2 Warszawskiej Dywizji Czołgowej otrzy­mali podstawową edukację. Pod koniec roku 1946 II Korpus Polski statkami (na foto Konstanty Nie­wiadomski, Pińsk) został przewieziony do Brytanii, gdzie rozpoczął się proces jego rozformowania. Byli bohaterowie Monte Cassino otrzymali świadectwa
(Wasyl Miszkoł, Stolin) o demobilizacji i do połowy 1947 roku powrócili do ojczyzny. Dzisiaj są znane imiona 94 Brzeszczan, którzy zechcieli powrócić do Kraju. Nie mniej niż pięciu powróciło do domu z Bli­skiego Wschodu i Afryki. Jeden marynarz Mikołaj Ignatowski (Antopol, Drohiczyn) dopiero pod koniec 1947 dotarł do domu.

Większość Kresowiaków, w tym i pochodzą­cych z terenów brzeskich, zostało na emigracji. Na początku niektórzy z nich służyli w Polskim Korpu­sie rozmieszczenia i przystosowania. Konstanty Nie­wiadomski (Pińsk), Sergiej Bondarczuk (Ruchcza-I, Stolin), Michaś Loska (Górki, Drohiczyn) i inni, lecz później przeszli do stałego cywilnego życia w Anglii. Tacy, jak Wasyl Fedenka (Dziehelec, Bereza) od razu po służbie wojskowej wyjechali do Kanady. m14

Na początku władze sowieckie miały dość dobry stosunek wobec repatryjantów. Są potwierdzone do­kumentalnie dowody, które świadczą o tym, że miej­scowe władze pomagały na wszelki sposób przesie­dleńcom – pomagały znaleźć mieszkanie, kupić na­siona dla sadzenia kultur rolniczych. Jednak trwało to niedługo. Już pod koniec roku 1947 rozpoczęły się pierwsze procesy „zdrajców ojczyzny” – Wasyl Liawoszyk (Kamień, Pińsk) aresztowany 18 listopada 1947 roku, Niczyporowicz Józef (Barysili, Prużany), Hryszkawiec Nikifor (Zawidczyce, Pińsk) – 18 marca 1950 roku, Mikołaj Natynczyk (Welatycze, Pińsk) – 19 kwietnia 1950 roku. Oni wszyscy zostali areszto­wani według tych samych artykułów – 63-1, 22-70, 72 „a”, czyli „zdrada ojczyzny, agitacja antysowiecka, zamiary terrorystyczne”, trzech ostatnich wcho­dziło nawet do tego samego ugrupowania. Wszyscy zostali skazani na terminy od 15 do 25 lat zesłania. Karę odbywali w Workutłagu (Korni ASSR). Zostali amnestowani w roku 1956.

Kiedy stało się zrozumiałym, że na Białoruś nikt więcej nie powróci, władze przeprowadziły maso­wą deportację byłych wojskowych armii Andersa oraz członków ich rodzin do obwodu Irkuckiego w Rosji. Na całym terytorium ZSSR nocą z 31 marca na 1 kwietnia 1951 roku zostali areszto­wani wszyscy byli żołnierze Armii Polskiej na Za­chodzie, która dość niedawno jeszcze była aliantem w koalicji antyhitlerowskiej. A propos, decyzja o de­portacji została potwierdzona dopiero 2 czerwca 1951 roku przez Specjalną Naradę Ministerstwa Bezpie­czeństwa Państwowego, kiedy to już od dwóch mie­sięcy zesłańcy opanowywali rejony Czeremchowski i inne w obwodzie Irkuckim. Przewozili zesłańców wtzw. oborach, kilka rodzin w jednym wagonie. Warunki były okropne. Droga, która zajmowała 18 dób, zabrała niejedno życie. Rozmieścili zesłańców w Kasjanówce, Czeremchowie, Kirzawodzie nr 2 i innych miejscowościach obwodu. Za­kwaterowali w barakach po 8-9 rodzin, jedna rodzina w małym pokoiku. Zamiast paszportów zostały wy­dane zaświadczenia o po­zwoleniu przebywania w konkretnej miejscowości. Procedura zgłaszania swojej obecności na komendzie stała się obowiązkową.

Wykorzystywali naszych rodaków do prac mało płatnych. Dodatkowo nocą mogli obudzić dla wyko­nania pracy pilnej, lecz nad ranem trzeba było iść do podstawowego miejsca pracy – na budowę, do szybu, na fabrykę ceglaną. Kobiety również były wykorzy­stywane dla ciężkiej pracy, takiej jak układanie pod­kładów kolejowych. Aleksy Kulaha (26.08.1952) (Dawid-Gródek, Stolin), Trofim Doroszenka (1954) (Paltaranawicze, Pińsk) zginęli w nieszczęśliwych wy­padkach na pracy. Maksym Leanawiec (26.06.1954) (Derewna, Stolin), Makar Stachowiec (12.12.1954) (Juniszcze, Stolin) umarli na ciężkie choroby.

Po śmierci Stalina rozpoczął się proces rehabi­litacji „zdrajców ojczyzny”, lecz złożyła się dziwna sytuacja – wolni mężczyźni przyjechali do swoich ro­dzin zesłanych. Warto powiedzieć, że ludzie nie sie­dzieli złożywszy ręce, ale pisab prośby do Moskwy i Mińska. Stąd przychodziła tylko jedna odpowiedź.

Jedną z najbardziej realnych możliwości opu­ścić miejsce zesłania był wyjazd na stałe do Rzeczypospolitej Polskiej. Z niej skorzystało dużo naszych rodaków – Rygor Ardaszewski (Jaźwiny, Drohiczyn) (dzieci zostały na Białorusi), Antoni Synkowski (Łohiszyn, Pińsk) i inni (znane są imiona 33 Brzeszczan). Ale np. Piatro Szymon (Natalin, Prużany) nie wyje­chał do Polski, ponieważ pozwolenie otrzymał tylko on, a jego rodzina nie. Inną możliwością uniknięcia zesłania była obecność bliskich krewnych (dzieci), którzy mieli wysokie zasługi przed państwem so­wieckim. Niestety imiona takich Brzeszczan nadal nie są znane.

Dopiero wiatach 1957-58 rozpoczęło się wy­zwolenie z zesłania – ludzie otrzymali możliwość powrotu do domów. Lecz mało kto z niej skorzystał. Po pierwsze dlatego, że życie na Białorusi było gorsze niż na Syberii, a ludzie już przyzwyczaili się do ży­cia w nowych warunkach, niektórzy już mieli swoje gospodarstwo. Po drugie, nie było do czego wracać, cały majątek, w tym i mieszkanie, został konfiskowa­ny w czasie aresztu w 1951 r. Dzisiaj wydaje się niemożliwym podać dokładną ilość tych, którzy zostali na stale w obwodzie Irkuckim oraz ilość tych, którzy wrócili do ojczyzny. Los wielu zesłanych nadal zosta­je nieznany. Obraz tej sytuacji jest niedokończony.

Uniknęli represji i zesłania tylko ci „andersowcy”, którzy wrócili do ojczyzny po roku 1953. Michał Lo­ska (Zakletenje, Drohiczyn) mieszkał w Londynie, rozpowszechniał gazety „Praca” oraz „Prawda”, zo­stał wzięty pod uwagę policji i dlatego był zmuszony wrócić do kraju w roku 1954. Konstanty Niewiadom­ski (Pińsk) mieszkał również w Londynie, pracował w różnych przedsiębiorstwach. Wrócił do matki w ro­ku 1960. Wasyl Fedenka (Dziehelec, Bereza) miesz­kał w Kanadzie, miał swoje dzieło, lecz tęsknota za ojczyzną przyprowadziła go do domu w roku 1962.

Wszyscy, którzy powrócili na Białoruś i ci, którzy zostali na Syberii nie byli uważani za we­teranów wojny ojczyźnianej, dlatego nie otrzymy­wali żadnej pomocy społecznej. Żołnierzom II wojny światowej, którzy byli nagrodzeni znacznymi nagro­dami wojskowymi robiło się przykro, kiedy w rocz­nicę Zwycięstwa życzenia omijały ich domy. Na Białorusi sytuacja uległa zmianie, kiedy w roku 1993 została wydana nowa Ustawa o weteranach, zgodnie z którą kombatanci II wojny światowej byli wyrów­nani prawnie w stosunku do weteranów wojny naro­dowej. Do 50. rocznicy zwycięstwa dożyło niewielu – Konstanty Niewiadomski (Pińsk), Wasyl Fedenka (Swietacz, Bereza), Michał Loska (Zakletenje, Dro­hiczyn), Mikołaj Jakobson (Telechany, Iwacewicze), Aleksander Drapijewicz (Żabinka, na foto), Nikifor Hryszkowiec (Zawidczyce, Pińsk), Paweł Każanowski (Olszany, Stolin), Paweł Więzła (Biały Lasek, Prużany), Włodzimierz Palto (Motol, Janów), Wa­syl Zozon (Ploska, Brześć). 60. rocznicę zwycięstwa z „andersów” na Brzeszczyźnie świętował tylko Mi­chał Loska.

m15Nie zapomniała o swoich kombatantach są­siednia Polska. Na początku lat 90. wielka grupa kombatantów kampanii wrześniowskiej z roku 1939 i II wojny światowej zaczęła otrzymywać pomoc pieniężną. Nikifor Hryszkowiec i Konstanty Nie­wiadomski odwiedzili w roku 1994 miejsca walk w ramach świętowania 50. rocznicy bitwy pod Monte Cassino. Aleksander Darapijewicz (na foto) w roku 2000 w ramach świętowa­nia 55. rocznicy Zwycię­stwa i wyzwolenia Bolonii odwiedził miejsca swojej młodości bojowej.

m16Ktoś może wątpić w re­alność opisanych wyżej wydarzeń i myśleć, że to tylko jednostkowe losy naszych rodaków. War­to zaznaczyć, że tylko ze wsi Chotynicze (Hancewicze) pięciu mężczyzn, wychodźców z tej jednej wsi, walczyło na Zachodzie w składzie Armii Polskiej – Konstanty Winnik, Jan Drozd, Mikołaj Kot, Włodziemierz Kulan, Timofiej Naumik. Trzech braci ro­dzonych Szymanowie (Natalin, Prużany) brali udział w II wojnie światowej w szeregach Armii Polskiej na Zachodzie. Starszy Józef Szymon (7 Pułk Arty­lerii Zenitowej) wrócił z zesłania na Białoruś (Wołkowysk), średni, Piotr Szymon (od lewej na foto) (10 Pułk Ciężkiej Artylerii) spędził resztę życia w Kasja- nówce, młodszy, Włodzimierz Szymon (od prawej) został na emigracji (Australia, Anglia). Bracia rodze­ni Aleksander i Jan Naplochi (Terebeń, Pińsk) – czoł­giści 4 Pułku „Skorpiony” 2 warszawskiej brygady czołgowej również przeszli przez II wojnę światową w szeregach Armii Polskiej. Oboje pozostali na emi­gracji – pierwszy mieszkał w Nowej Zelandii, drugi w Anglii. Bracia Aleksander i Jakub Lokuny (Żabczyce, Pińsk) służyli w Egipcie. Starszy wrócił do kraju, młodszy wyjechał do Kanady.

Dzięki również i naszym rodakom-Brzeszczanom mamy dzisiaj wolną od faszyzmu Europę. Wdzięcz­ność za to ma prawo do życia w pamięci potomków.

 

Jauhien Gurewski

Pińsk

Tłum. Irena Czenczewik

 

Udostępnij na:

Musisz być zalogowany aby komentować Login