Na co dzień spoczywają w muzealnych gablotach albo rodzinnych skrzyniach. Tym razem można było zobaczyć je na ludziach – tak, jak noszono je przed blisko stu laty. Podczas otwarcia finałowej wystawy projektu „Брэстчына этнаграфічная” („Ziemia brzeska w tradycji etnograficznej”) w Brześciu zaprezentowano autentyczne stroje ludowe z różnych zakątków regionu. Niektóre przetrwały dzięki rodzinom, które przez dziesięciolecia przechowywały odświętne ubiory swoich przodków.

Marina Puńko z Berezy wystąpiła w stroju zawierającym elementy garderoby odziedziczone po babce, a być może nawet prababce. Brześcianin Władysław Naumczyk zaprezentował natomiast strój z okolic Małoryty, pochodzący z jego kolekcji, gromadzonej między innymi podczas wypraw folklorystycznych.

Strój zamężnej kobiety z kapturem, lata 20-30. XX w., ziemia brzeska

Wystawa, otwarta 2 października 2026 roku, podsumowała trwający od 2023 roku projekt Brzeskiego Obwodowego Muzeum Krajoznawczego. W trzech salach Muzeum Sztuki na terenie Twierdzy Brzeskiej zgromadzono ponad trzysta eksponatów: stroje ludowe, tkaniny, hafty, wyroby rzemieślnicze, sprzęty codziennego użytku oraz przedmioty związane z dawnymi obrzędami. Szczególne miejsce zajęły tradycyjne ubiory z okolic Lachowicz, wcześniej nieprezentowane w ramach projektu.

Fartuszki z Bezdzieży

Projekt powstał z myślą o zaprezentowaniu bogatych zbiorów etnograficznych brzeskiego muzeum, liczących kilka tysięcy przedmiotów. Zamiast jednej obszernej ekspozycji przygotowano cykl wystaw poświęconych poszczególnym częściom obwodu brzeskiego, ukazujących lokalne odmiany stroju, tkactwa, garncarstwa i innych dziedzin rękodzieła.

Pierwszą wystawę otwarto 24 lutego 2023 roku. Poświęcono ją okolicom Kamieńca i Prużany. Wśród około pięćdziesięciu eksponatów znalazły się tradycyjne stroje, tkaniny, wycinanki, drewniane rzeźby oraz ceramika. Szczególną uwagę zwracało kamienieckie tkactwo dwuosnowowe, pozwalające tworzyć charakterystyczne, dwustronne wzory, oraz ceramika dymiona z okolic Prużany, wyróżniająca się ciemną, niemal czarną powierzchnią.

Jesienią tego samego roku muzealna podróż przeniosła się w głąb Polesia. Wystawa otwarta 30 listopada przybliżała tradycje okolic Pińska, Berezy, Hancewicz i Iwacewicz. Obok odświętnych i codziennych ubiorów pokazano tkane pasy, ręczniki obrzędowe, narzuty, sprzęty gospodarskie oraz tradycyjne narzędzia rybackie.

Tradycyjne narzędzia rybackie, rejon piński

Niektóre stroje pochodziły z lat trzydziestych XX wieku, gdy ziemie te znajdowały się w granicach II Rzeczypospolitej. Choć tradycyjny ubiór wiejski stopniowo ustępował wówczas odzieży kupowanej w sklepach i na targach, w wielu poleskich wsiach dawne kroje i techniki zdobienia pozostawały jeszcze żywe.

Strój z Dawidgródka

W kolejnych odsłonach projektu przedstawiono również dziedzictwo innych części regionu, między innymi okolic Drohiczyna i Janowa Poleskiego.

W listopadzie 2024 roku przyszła kolej na okolice Kobrynia i Żabinki. Zaprezentowano stroje ludowe, ręczniki obrzędowe, narzuty, fotografie i przedmioty codziennego użytku. Jednym z ciekawszych eksponatów była rekonstrukcja stroju swachy z Lelikowa, przypominająca o znaczeniu ubioru podczas dawnych obrzędów weselnych. Wystawę uzupełniały prace współczesnych twórców ludowych, w tym wyroby ze słomy.

„Zagroda chłopska”, Mikołaj Tarasiuk, w. Stojły rej. prużański, lata 80.

Kolejna ekspozycja, otwarta 28 marca 2025 roku, poświęcona była okolicom Łunińca i Stolina. Wśród tradycyjnych strojów, fartuchów, pasów i ręczników znalazła się także ceramika z Horodnej – wsi od pokoleń słynącej z garncarstwa. Wyrabiane tam gliniane naczynia, których charakterystyczne formy przekazywano z pokolenia na pokolenie, stanowią dziś rozpoznawalny element poleskiego dziedzictwa. Można było również zobaczyć gliniane świstawki wykonane przez twórcę z okolic Łunińca.

Jedną z ostatnich odsłon projektu była wystawa poświęcona strojowi domaczewskiemu, otwarta 3 kwietnia 2026 roku. Zgromadzono ponad sto przedmiotów, w tym zabytki z pierwszej tercji XX wieku: tradycyjne ubiory, ręczniki zdobione koronkowymi wstawkami, narzuty, fotografie i sprzęty domowe. Ekspozycję uzupełniały prace Wery Hawryluk, mistrzyni ludowej specjalizującej się w wyrobach ze słomy.

Szczególną uwagę zwracały domaczewskie tkaniny, wyróżniające się starannością wykonania i bogactwem zdobień. Ręczniki obrzędowe nie były jedynie przedmiotami użytkowymi – towarzyszyły ważnym wydarzeniom rodzinnym i religijnym, a często stawały się pamiątkami przekazywanymi następnym pokoleniom.

Kulminacją projektu stała się październikowa wystawa podsumowująca, podczas której zorganizowano pokaz autentycznych strojów ludowych z pierwszej połowy XX wieku. Pomysł ten, jak wyjaśniali pracownicy muzeum, pojawił się już na początku realizacji projektu. Chodziło o to, by dawne ubiory można było zobaczyć nie tylko na manekinach, lecz także na ludziach.

 Podczas pokazu łatwiej było dostrzec, jak układały się długie spódnice, w jaki sposób wiązano chusty, noszono pasy i zestawiano haftowane części garderoby. Szczególnego znaczenia nabierały stroje z rodzinnych kolekcji, takie jak te zaprezentowane przez Marinę Puńko i Władysława Naumczyka. Przypominały one, że wiele świadectw dawnej kultury przetrwało nie w muzealnych magazynach, lecz w prywatnych domach, dzięki pamięci i trosce kolejnych pokoleń.

Wycinanka Jurija Małyszewskiego z Różany

Projekt „Брэстчына этнаграфічная” pozwolił spojrzeć na kulturę ludową ziemi brzeskiej jako na mozaikę lokalnych tradycji. Inne wzory zdobiły tkaniny w okolicach Pińska, inne elementy wyróżniały stroje nad Bugiem, a jeszcze inne umiejętności rzemieślnicze rozwijały się na południu Polesia.

Kożuch z Motola

Dzięki kolejnym wystawom przedmioty przechowywane przez lata w muzealnych magazynach ponownie znalazły się w centrum uwagi. Obok nich pojawiły się rodzinne pamiątki i prace współczesnych twórców ludowych.

Kufer weselny

Wystawę finałową można oglądać do 3 listopada 2026 roku. Pozostaje jednak pytanie, ile podobnych przedmiotów nadal spoczywa w poleskich domach. Być może w niejednej rodzinnej skrzyni leży jeszcze haftowana koszula, ręcznik weselny albo fragment dawnego stroju. Dla jednych to pamiątka po babce czy prababce. Dla badaczy – niekiedy ostatni zachowany ślad miejscowej tradycji.

 

Z Brześcia – Redakcja

 

Foto: Red. Echa Polesia

Udostępnij na:

Powiązane artykuły: