Przed blisko stu laty zaprojektowano ją dla polskich urzędników państwowych, według projektu czołowych warszawskich architektów. Po wojnie mieściła się tu przychodnia stomatologiczna, dziś zaś zabytkowy budynek ponownie czeka na nowego właściciela. Wystawiona na sprzedaż willa przy ul. Syrokomli 21 w Nieświeżu jest jednym z nielicznych zachowanych elementów dawnej kolonii urzędniczej II Rzeczypospolitej – założenia urbanistycznego, które już w okresie międzywojennym uznawano za wzorcowe.

Dawny dom z kolonii urzędniczej w Nieświeżu. Architektura budynku nawiązuje do form klasycznego dworu szlacheckiego. Fot. BUTB-Nieruchomości

Licytację nieruchomości wyznaczono na 28 sierpnia. Cena wywoławcza wynosi nieco ponad 170 tys. rubli białoruskich. Co ciekawe, jeszcze w maju bieżącego roku lokalne władze próbowały sprzedać ten sam obiekt za 341 tys. rubli, jednak nie znalazł się nabywca zainteresowany zabytkową nieruchomością. Tym razem cenę obniżono dokładnie o połowę.

W dokumentacji przetargowej budynek figuruje pod mało atrakcyjną nazwą „budynku pracowni protetyki stomatologicznej”, gdyż właśnie taką funkcję pełnił przez lata jako część Nieświeskiego Centralnego Szpitala Rejonowego. Urzędowy opis nie oddaje jednak rzeczywistej wartości obiektu. Jest to bowiem jeden z domów dawnej kolonii urzędniczej – osiedla przeznaczonego dla urzędników państwowych, wpisanego obecnie do Państwowego Rejestru Wartości Historyczno-Kulturalnych Republiki Białorusi.

Po traktacie ryskim i ustaleniu wschodnich granic II Rzeczypospolitej Nieśwież stał się siedzibą powiatu w województwie nowogródzkim. Władze państwowe stanęły wówczas przed koniecznością zapewnienia odpowiednich warunków mieszkaniowych urzędnikom kierowanym do pracy na Kresach Wschodnich. W tym celu uruchomiono szeroko zakrojony program budowy nowoczesnych osiedli urzędniczych, mających zachęcić pracowników administracji z centralnych województw do podejmowania służby na terenach wschodnich.

Finansowanie inwestycji zapewniało Ministerstwo Skarbu, natomiast za ich realizację odpowiadało Ministerstwo Robót Publicznych. Powstające osiedla projektowano zgodnie z najnowszymi wówczas zasadami urbanistyki – z uporządkowanym układem zabudowy, rozwiniętą infrastrukturą oraz znacznym udziałem zieleni. Podobne kolonie urzędnicze wzniesiono między innymi w Brześciu nad Bugiem, Baranowiczach, Stołpcach, Brasławiu i Nowogródku.

Nieświeską kolonię urzędniczą ulokowano na terenach dawnego folwarku Zarzecze. Projekt powierzono dwóm wybitnym warszawskim architektom – Jerzemu Beillowi oraz Teodorowi Burszemu, którzy należeli wówczas do grona najbardziej cenionych projektantów współpracujących z Ministerstwem Robót Publicznych.

Pierwotny projekt kolonii urzędniczej, opracowany przez architekta Teodora Burszego i inżyniera Józefa Krupę, przewidywał budowę co najmniej piętnastu murowanych domów przeznaczonych dla polskich urzędników. Fot. yozas_gubka

Jak wynika z dokumentów Ministerstwa Robót Publicznych II Rzeczypospolitej, Jerzy Beill był autorem projektów kolonii urzędniczych w Słonimiu i Bielsku Podlaskim. Opracowanie założenia urbanistycznego w Nieświeżu powierzono natomiast Teodorowi Burszemu, który wspólnie z inżynierem Józefem Krupą przygotował plan całego osiedla i kierował realizacją inwestycji.

Projekt przewidywał budowę piętnastu murowanych domów przeznaczonych dla urzędników państwowych. Zamierzano stworzyć nowoczesne, starannie zaplanowane osiedle mieszkaniowe, odpowiadające standardom obowiązującym w administracji państwowej II Rzeczypospolitej. Ambitnych planów nie udało się jednak zrealizować w całości.

Budowa kolonii urzędniczej w Nieświeżu. Autorem projektu urbanistycznego był Teodor Bursze, który opracował go wspólnie z inżynierem Józefem Krupą; projekty poszczególnych domów przygotował Teodor Bursze. Fot. Czterdzieści miast-ogrodów

Co prawda reprezentacyjny Dom Starosty wzniesiono według typowego projektu Jerzego Beilla, natomiast dwa budynki flankujące główny gmach – w tym dom wystawiony obecnie na sprzedaż – powstały już według autorskiego projektu Teodora Burszego. Na tym jednak realizację zakończono. Pozostałych budynków nigdy nie wybudowano z powodu ograniczeń finansowych, które zmusiły inwestora do rezygnacji z pierwotnych zamierzeń.

Elewacja i rzut budynku. Fot. yozas_gubka

Mimo że osiedle pozostało nieukończone, już w okresie międzywojennym spotkało się z bardzo przychylnym przyjęciem środowiska architektów. Na łamach prestiżowego miesięcznika „Sztuki Piękne” podkreślano, że zabudowa harmonijnie wpisuje się w krajobraz Nieświeża, a rozwiązania zastosowane we wnętrzach zapewniają mieszkańcom warunki określone jako „wprost komfortowe”. Była to opinia nieprzypadkowa – czasopismo należało wówczas do najważniejszych polskich periodyków poświęconych architekturze, sztuce i wzornictwu, a publikowane na jego łamach recenzje miały istotny wpływ na ocenę nowych realizacji architektonicznych.

Dom wystawiony obecnie na sprzedaż jest południowym z trzech zachowanych budynków kolonii. Zaprojektowano go jako dom dwurodzinny, przeznaczony dla dwóch rodzin urzędniczych. Do dziś zachował znaczną część pierwotnej bryły, a jego powierzchnia użytkowa przekracza 270 m², co czyni go jedną z największych willi w całym zespole.

Na uwagę zasługuje również postać samego Teodora Burszego, jednego z najwybitniejszych architektów związanych z realizacją inwestycji państwowych w okresie międzywojennym. Pochodził z rodziny o niemieckich korzeniach, a jego nazwisko pierwotnie zapisywano w formie Bursche. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości świadomie przyjął spolszczoną pisownię Bursze, podkreślając w ten sposób swoją identyfikację z odrodzonym państwem polskim.

Dorobek architekta nie ograniczał się wyłącznie do projektowania kolonii urzędniczych na Kresach Wschodnich. W kolejnych latach kierował również pracami konserwatorskimi przy zamku w Mirze, a także uczestniczył w przebudowie i restauracji zamku Radziwiłłów w Nieświeżu. Dzięki tym realizacjom na trwałe zapisał się w historii architektury II Rzeczypospolitej jako projektant umiejętnie łączący nowoczesne rozwiązania z poszanowaniem historycznego dziedzictwa.

Projektując kolonię urzędniczą w Nieświeżu, Teodor Bursze świadomie sięgnął po styl dworkowy, określany niekiedy mianem romantyzmu międzywojennego. Był to jeden z najbardziej charakterystycznych nurtów architektury II Rzeczypospolitej, szczególnie chętnie wykorzystywany przy projektowaniu budynków użyteczności publicznej oraz osiedli urzędniczych.

Styl ten odwoływał się do tradycji polskiego dworu szlacheckiego, stanowiącego jeden z najważniejszych symboli rodzimego krajobrazu kulturowego. Wysokie, łamane dachy, kolumnowe ganki, symetryczne elewacje oraz starannie dobrane proporcje miały przywoływać skojarzenia z architekturą dawnej Rzeczypospolitej. W przypadku inwestycji realizowanych na Kresach Wschodnich wybór takiej estetyki miał również wymiar ideowy – podkreślał ciągłość polskiej tradycji architektonicznej i obecność państwa na tych ziemiach.

Choć współcześnie budynek został wystawiony na sprzedaż jako zwykła nieruchomość, jego opis zamieszczony w dokumentacji przetargowej niemal całkowicie pomija jego historyczne znaczenie. Nie wspomniano ani o wartości architektonicznej obiektu, ani o jego autorach, ani o miejscu, jakie zajmuje w dziejach międzywojennej urbanistyki. Nawet data budowy została podana błędnie. W dokumentach widnieje rok 1935, podczas gdy willa powstała znacznie wcześniej – w latach 1924-1926, w pierwszym etapie realizacji kolonii urzędniczej.

Przyszły właściciel będzie musiał jednak uwzględnić szczególny status zabytku. Warunkiem nabycia nieruchomości jest podpisanie zobowiązania konserwatorskiego oraz uzyskanie – w terminie trzech miesięcy – zgody Ministerstwa Kultury na przeprowadzenie niezbędnych badań konserwatorskich i projektowych. Całość prac związanych z restauracją obiektu powinna zostać zakończona w ciągu trzech lat.

Po blisko stu latach od chwili powstania jedna z najciekawszych realizacji nieświeskiej kolonii urzędniczej ponownie staje przed szansą na nowe życie. Od decyzji przyszłego właściciela zależeć będzie, czy budynek odzyska dawną rangę jako cenny przykład architektury II Rzeczypospolitej, czy pozostanie jedynie kolejną pozycją w wykazie nieruchomości wystawionych na sprzedaż.

Opracowano na podstawie art. «В Несвиже с большой скидкой продают столетнюю виллу польских чиновников. За что ее хвалили межвоенные критики?», Ф. Раубич

Udostępnij na:

Powiązane artykuły: