Na pożegnanie

„Śmierć to Chrystus, który przychodzi nas ocalić już na dobre, już na zawsze”

 

Henryka Wrubel

Henryka Wrubel

Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 30 stycznia 2015 r. odeszła do wieczności Pana Henryka Wróbel – osoba bardzo dobrze znana i ceniona w środowisku Polaków w Brześciu. W przeszłości aktywna działaczka parafialna przy kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, parafianka kościoła pw. Świętego Józefa, wspaniała kobieta, szczęśliwa matka i żona. Każdy wierny tych parafii katolickich w Brześciu wie, że dzięki staraniom pani Henryki w mieście został wybudowany nowy kościół pw. Świętego Józefa na osiedlu Kowalowo w Brześciu.

Urodziła się pani Henryka w polskiej rodzinie w Peliszczach 28 lutego 1946 r. W jej rodzinnym domu zawsze mówiło się po polsku i były pielęgnowane tradycje katolickie. Od lat dziecięcych musiała bronić swojej polskości, jak i swojej wiary. Kiedy w szkole w Peliszczach, dyrektorem której był niejaki Ryżkowski, otrzymała propozycję wstąpienia do komsomołu, przyszła do ojca po radę. Ten powiedział, że jeżeli córka to zrobi, to będzie musiała kłamać, że nie wierzy w Pana Boga, a przecież tak nie było. Rozmowa wzmocniła dziewczynkę, która stanowczo odmówiła wstąpienia do komsomołu. Za to nie była dopuszczana przez dyrektora i jeszcze kilku nauczycieli do zajęć w szkole. Dyrektor namawiał ją, żeby wyrzekła się swoich rodziców i zamieszkała w internacie: „Wtedy, – mówił, – każda droga będzie przed tobą otwarta…” Wytrzymała. Siły czerpała od rodziców, którzy nauczyli ją godnie nieść imię Polki i chrześcijanki, i często powtarzali: „Jeżeli będziesz szła za Panem Bogiem – zawsze będzie tobą kierował”. Cierpiała, ale nie wyrzekła się swojej wiary nawet wtedy, kiedy nie przyjmowano ją do pracy tylko za to, że wierzy w Pana Boga. Po upadku ZSRR jako jedna z pierwszych przyłączyła się do grupy wiernych, którzy zaczęli walczyć w Brześciu o powrót kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, a kiedy ta inicjatywa doszła do skutku, co wieczór przychodziła wraz z dziećmi do kościoła, żeby remontować i przywracać świątyni należyty wygląd.

Dnia 22 lutego 1995 roku ks. Zbigniew Karolak zainicjował organizowanie nowej parafii na osiedlu Kowalowo. Pierwszy raz na zebranie przyszło 9 osób. Pani Henryka Wróbel została wybrana prezesem Komitetu Kościelnego parafii pw. Świętego Józefa, która wkrótce, 22 maja, była zarejestrowana w Urzędzie Miasta Brześć. Nie wiedziała wtedy, ile będzie musiała zebrać dokumentów, ile energii stracić w rozmowach z urzędnikami, żeby w końcu otrzymać pozwolenie, miejsce, zatwierdzić projekt i zacząć budowę kościoła. Niemal jednocześnie z tym zachorowała na nowotwór. Przeżyła trzy ciężkie operacje, a po ostatniej postanowiła, że wbrew wszystkiemu będzie miała zdrowie dla tego wielkiego dzieła. Wspominała, że do architekta rejonowego chodziła w ciągu pół roku. Od ósmej już była pod drzwiami, za którymi zawsze była ta sama odpowiedź: „Nie ma miejsca na kościół!” W tych wyprawach uczestniczyli również alumni z Brześcia: Andrzej Żajczyk i Andrzej Silkiewicz, a także pani Halina Horoch, którzy wspomagali panią Henrykę w rozmowach z przedstawicielami władzy. Pokonała rozmaite przeszkody, surowe polecenia, apodyktyczne wymagania, szykany i doprowadziła sprawy do właściwego stanu. Dnia 16 listopada 1999 roku odbyło się poświęcenie placu budowlanego przez ks. biskupa Kazimierza Wielikosielca i postawiony krzyż. Dnia 19 czerwca 2005 roku odbyło się poświęcenie i wmurowanie kamienia węgielnego w fundamenty przyszłego kościoła. Tego aktu dokonali ks. kardynał Kazimierz Świątek, ks. biskup Kazimierz Wielikosielec i ks. proboszcz Paweł Chalawkin. Pierwsza Msza św. w kościele odbyła się 1 listopada 2007 roku w Dniu Wszystkich Świętych. Od roku 2008 w kościele są odprawiane regularne Msze św. w niedziele.

Mieszkańcy i goście Brześcia podziwiają piękno nowego brzeskiego kościoła, a wierni mają możliwość modlić się na swoim osiedlu.

W imieniu katolików Brześcia oraz członków Klubu Inteligencji Katolickiej składamy   kondolencje rodzinie pani Henryki Wróbel.

Pozostanie Pani Henryka Wróbel na zawsze w naszej pamięci jako wzorzec życiowej postawy chrześcijańskiej niestrudzonej działaczki na rzecz katolickiego środowiska w Brześciu, jako przykład trwania przy polskości wbrew szykanom i prześladowaniom.

 

Hanna PANISZEWA

 

Udostępnij na:

Musisz być zalogowany aby komentować Login