Na miodowe dożynki do księdza Jana

Piękny niedzielny dzień Złotej Polskiej Jesieni 16 października b.r. w parafii pw. Matki Bożej Anielskiej w miejscowości Horoszki Duże (powiat Siemiatycki) stał się okazją, by podziękować Panu Bogu za tegoroczne plony sadu, pracy rąk ludzkich oraz pszczelego roju poprzez święto dziękczynienia, tak zwane dożynki miodowo-jabłkowe.

dsc03878

Na zaproszenie proboszcza parafii księdza-kanonika Jana Wasilewskiego na tą uroczystość przybyła delegacja Polaków z Peliszcz, Prużany i Brześcia, która także przywiozła ze sobą dary – miód z Puszczy Białowieskiej oraz chleb.

dsc03886

Uroczystości dożynkowe, które odbywały się podczas mszy Św. w niedużym, ale bardzo przytulnym i pięknie wystrojonym drewnianym kościółku stały się wyjątkową okazją, by publicznie podziękować (takiej sposobności bowiem nie było wcześniej – red.) księdzu Janowi Wasilewskiemu za jego prawie 25-letnią posługę duszpasterską na Białorusi. W imieniu delegacji z obwodu brzeskiego głos zabrał nauczyciel języka polskiego z PSS im. I. Domeyki w Brześciu  Wiktor Mironow, który nie pozostawiając obojętnych na Sali w krótkim, ale bardzo wzruszającym przemówieniu, z serca płynącymi słowami przekazał księdzu Janowi naszą wdzięczność.

dsc03904

Wzniosły nastrój podczas drogi powrotnej do Brześcia, radość życia i ufność w Bogu, którymi potrafi „zarazić” ksiądz Jan każdego kto z nim obcuje, a także poczucie spełnionej misji sprawiły że mimo granicy droga ta była krótka i lekka. I nawet świadomość tego że o tak wielu wspaniałych księżach z Polski, wstydliwie milcząc, nie chcę pamiętać u nas władza ani świecka, ani kościelna już tak bolesną nie była. Bo ważniejsze jest to, że my wszyscy, zwykli ludzie, o nich pamiętamy oraz jesteśmy im wdzięczni.

Eugeniusz Lickiewicz

Udostępnij na:

Musisz być zalogowany aby komentować Login