Polskie losy

Witam bardzo serdecznie.

Dziś otrzymałem paczkę od Państwa, za którą bardzo, bardzo dziękuję. Jest to dla mnie najmilszy podarunek w doczesnym życiu. Lektura obowiązkowa Polaków, lektura, którą posiadam w swym motto i na wizytówkach: „Tylko historia daje możliwość poznania prawdy i wystawia faktyczną wartość i ocenę człowieka”. Przeglądając pierwszą książkę od razu natknąłem się na zdjęcie Gimnazjum w Kobryniu, na którym jest moja mama Irka Nowikowówna i jej cioteczny brat Tadeusz Brozi oraz szereg koleżanek i kolegów których znałem osobiście. Jeśli zatem byłoby to w zainteresowaniu Waszej Fundacji czy Redakcji Echa Polesia służę całą swoją osobą i dokumentami które posiadam. Jednocześnie bardzo proszę o wpisanie mnie na listę zamawiających Echo Polesia i podanie kontaktu oraz konta za pronumeratę. Obecnie przeglądam i odkładam zdjęcia i dokumenty z tamtych lat. Dziadunio mojej mamy Józef Korsak (który wychowywał trzy swoje wnuczki sieroty) był pierwszym dyrektorem Gimnazjum w Kobryniu. Był synem powstańca Jana Korsaka z Janowa Podlaskiego którego powieszono w Twierdzy Brzeskiej za udział w Powstaniu. Mieszkali na ul. 3-Maja. Moja mama zmarła 09.02.2011 r. w Gdańsku była córką Atamana kozackiego Nowikowa, który zginął nad Amurem po rewolucji jako dowódca białych. Historia moich przodków nadaje się na scenariusz filmowy, są wielkie miłości, wielkie zrywy patriotyczne, zwroty polityczne ale też i szereg śmierci. Dziś czytam w Echu Polesia o J. Piłsudskim jako fenomenie wojskowym i autorze Cudu nad Wisłą. No cóż… ja mam innego bohatera… generała Rozwadowskiego… który zmarł tak niechlubną śmiercią w więzieniu. I tu należy przypomnieć iż „sukces ma wielu ojców… porażka tylko jednego, lub wcale”. Moja rodzina była zaprzyjaźniona bardzo z Marią Rodziewiczówną, bo majątek Hruszowa graniczył z Kamieniem Królewskim. Dwa lata temu odszedł mój cioteczny brat ś.p. Marian Mickiewicz z Worotynicz pod Kobryniem. Planowaliśmy wyjazd na Polesie, niestety nie udało się. Marian był ewakuowany przez armię Andersa do Afryki wraz z mamą. Wiadomości mam mnóstwo jak i zdjęć, mogę uzupełnić niektóre, ale znam i negatywne… niestety, gdzie historia wystawi ocenę. Jednym z moich przyjaciół w młodości był Ks. Wacław Jaziewicz przyjaciel Naszej rodziny jak również p. Lanc nauczyciel w Kamieniu Królewskim. To właśnie w Kobryniu brała ślub moja ciocia (siostra mamy) Zofia Jaxa-Kwiatkowska z pilotem angielskim polskiego pochodzenia Franciszkiem De Ramerem. Posiadam masę fotografii i masę… wspomnień jako że ten temat w mojej rodzinie był tematem codziennym. Rozpisałem się trochę ale już kończę. Serdecznie pozdrawiam, polecam Opiece Bożej wszystkich walczących o prawdę historyczną oraz o ocalenie od zapomnienia, z poważaniem:

Witold Sułkowski

Udostępnij na:

Musisz być zalogowany aby komentować Login