W dniu 5 sierpnia 2014 roku w Szostakowie rej. kamienieckiego odbył się Apel ku czci Romualda Traugutta w 150. Rocznicę Jego Śmierci. Odprawiono Mszę Świętą za duszę bohatera narodowego, Msza była celebrowana przez ks. Andrzeja Borodzicza. Poświęcony został krzyż wzniesiony ku pamięci naszego rodaka oraz tablica informacyjna w języku polskim i białoruskim. Obecni byli Konsul RP w Brześciu Robert Nowakowski, Cezary Nowogrodzki – animator kultury z Białej Podlaskiej, Ryszard Boś – członek zarządu Fundacji Kościuszkowskiej z Warszawy, przedstawiciele miejscowej władzy rej. kamienieckiego na Białorusi: Mikołaj Budziłowicz – prezes miejscowej Rady Wiejskiej, Mikołaj Gromik – kierownik wydziału ideologii i kultury kamienieckiego komitetu wykonawczego, prezes Fundacji Kościuszkowskiej Leonid Niesterczuk, krajoznawca Mikołaj Własiuk, Dyrektor PSS im. I. Domeyki w Brześciu Alina Jaroszewicz, harcerze DH im. R. Snarskiego w Brześciu, harcerze DH im. R. Traugutta w Grodnie, przedstawiciele UTW „Uścisk Dłoni” w Brześciu, koordynatorki Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego Halina Mickiewicz oraz Janina Prudnikowa.
Wszyscy zjednoczyli się w modlitwie za duszę R. Traugutta podczas Mszy Świętej, po zakończeniu której odśpiewano ROTĘ. Następnie wszyscy obecni udzali się do domu Adama oraz Haliny Mickiewiczów w pobliskich Peliszczach na piknik harcerski, gdzie wspólna integracja trwała do godziny 16.00. Delegacja wróciła do Brześcia o 17.00.
Karina Bogdzia z druhną z DH im. R. Traugutta z Grodna pokonały 230 km, żeby dojechać z Grodna do Brześcia i uczestniczyć w uroczystości ku czci R. Traugutta.
Ks Andrzej Borodzicz poświęcił krzyż, tablicę informacyjną oraz Plac Traugutta wybrukowany przez harcerzy z Brześcia.
Zapraszamy Czytelników do zanurzenia się w jedno z najbardziej charakterystycznych i niemal mitycznych zjawisk Polesia — wiosenny rozlew wód. Dzięki sugestywnym cytatom z książki „Polesie” Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego oraz fotografiom poleskiego krajoznawcy Aleksego Dubrowskiego można Dalej
Ziemia drohiczyńska to malowniczy zakątek południowo-zachodniego Polesia, bogaty w historię, oryginalną kulturę i tradycje. Ten nasz Drohiczyn bywał określany mianem Drohiczyna Poleskiego, ponieważ w Polsce istnieje także Drohiczyn nad Bugiem. Zdarza się, że niektórzy badacze Dalej
W naszym kraju nie brakuje opuszczonych pałaców i dworów, w których jeszcze dwa stulecia temu tętniło życie, a dziś niszczeją, zapomniane i nikomu niepotrzebne. Zdarzają się jednak wyjątki - miejsca takie trafiają czasem w ręce Dalej
Podczas naszej kolejnej wyprawy na Polesie, spotkaliśmy w Pińsku niezwykłego człowieka – pszczelarza, krajoznawcę, potomka szlachty herbowej, ale przede wszystkim – wielkiego miłośnika poleskiej ziemi.
Mikołaj Kaczanowski jest założycielem pierwszego i, jak dotychczas, jedynego prywatnego przedsiębiorstwa Dalej
Historia Muzeum Krajoznawczego w Baranowiczach sięga jeszcze czasów II Rzeczypospolitej. W „Kalendarzu Popularnym Baranowickim na rok 1937” pisano, że w muzeum działały trzy działy: przyrodniczy, etnograficzny i historyczny.
Najbogatszy był właśnie dział historyczny. Można było w Dalej
- To ratunek dla ostatnich sklepień i szansa na powrót badań. Ruiny dawnego klasztoru bernardynek na terenie Twierdzy Brzeskiej zostaną zabezpieczone (zakonserwowane) w ramach państwowego programu „Kulturalna Przestrzeń”. Jak informują białoruskie media, celem prac jest Dalej
24 lutego w szpitalu w Baranowiczach zmarła Elżbieta Dołęga‑Wrzosek - legenda polskiego odrodzenia na Białorusi, człowiek niezłomnego ducha, wybitna organizatorka polskiej społeczności Baranowicz., która w czasie wojny ocaliła ludzkiie życia.
Pani Elżbieta Dołęga-Wrzosek jest powszechnie znana Dalej
Jesienią pojawiły się informacje, które mogą okazać się przełomowe dla badań nad dziedzictwem Pińska i całego Polesia. Ustalono miejsce przechowywania znacznej części zbiorów dawnej biblioteki i archiwum przy klasztorze franciszkanów w Pińsku – jednego z Dalej
„Moja droga do kapłaństwa nie była łatwa, ale jednocześnie była błogosławiona, bo trudności hartują” — mówił o sobie bp Kazimierz Wielikosielec — a tych trudności przez prawie 81 lat życia doświadczył z pewnością pod dostatkiem.
Przyszły Dalej