Zapraszamy Czytelników do zanurzenia się w jedno z najbardziej charakterystycznych i niemal mitycznych zjawisk Polesia — wiosenny rozlew wód. Dzięki sugestywnym cytatom z książki „Polesie” Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego oraz fotografiom poleskiego krajoznawcy Aleksego Dubrowskiego można na nowo zobaczyć ten niezwykły świat: bezkresne wody Prypeci, zalane ostrowy, wsie żyjące w rytmie rzeki i przyrodę, która co roku odradza się w wielkim, pierwotnym teatrze natury.

Polesie wiosną z lotu ptaka – „zwykła”, bo prawie coroczna powódź. Foto: Stiepan Goreniec
„Droga życia”. Foto: Stiepan Goreniec

… Wtedy zrozpaczona, niosąca nadmiar wody, mułu i iłu Prypeć z bolesnym westchnieniem występuje z brzegów i zalewać zaczyna niskie torfowiska, mszarniki, hała i kotlinne olsy, aż hen! – na dziesiątki mil w krąg rozeprze się wszechwładne przeogromne jezioro – wspomnienie tego, co tu przelewało się falami, być może wtedy, gdy człowiek stopą swoją nie dotknął jeszcze tej niegościnnej ziemi. …

Okolice Pińska w marcu. Foto (także poniżej): Aleksy Dubrowski

 

Dolina rz. Styr
Jasiołda w ok. Kudricz w marcu
Nad rz. Turją
Przypeć w ok. wsi Rzeczyca

Dolina Piny w kwietniu

 

… Zalane wodą do połowy pni stoją skrawki, niedobitki dawnej puszczy…

Poleskie „nieruszy”

Droga leśna

… Sieć rzeczna i jeziorna połączywszy swe wody, otoczyła już zaludnione ostrowy, woda zawładnęła uliczkami wsi i miasteczek, gdzie ludzie w małych, lekkich łódkach – duszehubkach i popychanych drągami obijanikach pływają od domu do domu …

Cerkiew nad wodą
Podwórko
Wieś Wydryczy
Łabędzie na rozlewiskach we wsi Pinkowiczy
Wieś Kudricze

Chutor na ostrowie
Wiosną na podwórku
Ulica we wsi Kudricze
Sąsiedzi

Mały „kapitan”
Dziatwa na Polesiu od najmłodszych lat jest obeznana i z wodą, i z bagnem, i z lasem

… Słońce przypieka coraz goręcej, coraz żywiej.

Powódź-powodzią, ale życie trwa swoim odwiecznym rytmem, więc  w międzyczasie trzeba przygotować już rolę pod uprawy
… oraz doprowadzić lochę do „kolegi”

Z parnej, głęboko rozmiękłej ziemi wyjrzała już pierwsza ruń traw i niepokaźne, wstydliwe „kraski”. …

… – Świetyj Martyn, pomahaj w imię Boże! – szepcą rybacy i zabierają się do smołowania łodzi, naprawy sieci, robienia spławików z kory brzozowej i topolowej, cięcia pretów i palów na zbrodnicze, podstępne jazy, przegradzające bieg rzeki, aby zatrzymać ryby, a potem schwytać je w więcierze i kosze, ustawione zdradliwie za przejściem w przegrodach – hatach.

Połów ryb sieciami, wiencierzami, jazami obecnie jest zakazany, więc Poleszucy muszą zadowoliś się jedynie wędkowaniem…

… Wychudłe, oszerszeniałe bydło stoi nad wodą, porykując smętnie i rzewnie. ..

… Sokory, graby, wierzby i różne drobniejsze krzewy dopadają brzegów, rozrastają się szybko i bujnie, tworzą wąskie przejścia, zwodniczą, zawiłą sieć rozstajnych labiryntów wypełnionych mrokiem, przerzucają się poprzez prąd, tworząc fantastyczne arkady, bramy i mosty wiszące ze szmaragdów, malachitu, chryzoprazów, wznoszone ręką nieznanego budowniczego, opętanego milczącym szałem potęg ziemi, płomieniem twórczym i władną żądzą piękna.  …

Kwiecień nad Styrem
Ur. Zaprosie w maju
Poleskie błota, bagna i topieliska z czartami, nieczystymi duchami, rusałkami i lesowikami

… gdy bocian, stojący w gnieździe, zarzuci głowę na grzbiet z klekotem i sykiem radosnego upojenia – wszyscy wiedzą już, że wiesna krasna, co radość życia na ziemię sprowadziła – minęła.

Przyszło lato, czas Jariły – słońca. …

Autor zdjęć – nasz kolega, ś.p. Aleksy Dubrowski nad Prypecią

Antoni Ferdynand Ossendowski, „Polesie”

Foto: Aleksy Dubrowski

Udostępnij na: