W 200. rocznicę urodzin Romualda Traugutta

Drodzy Czytelnicy, w związku z 200. rocznicą urodzin Romualda Traugutta, bohatera Powstania Styczniowego i jego ostatniego dyktatora, pragniemy Państwu zaprezentować krótki fotoreportaż związanych z nim miejsc pamięci na Polesiu, a także fragment wspomnień Elizy Orzeszkowej o postaci Romualda Traugutta, którego w liście do Mariana Dubieckiego określiła jako „wcielenie cnoty męskiej, rycerskiej i polskiej” – przejęcia przez Traugutta dowództwa nad oddziałem powstańczym w miejscowości Bożydar – momentu, od kiedy to zaczyna się jego „bohaterska epopea, zakończona heroiczną śmiercią.”

Romuald Traugutt urodził się 16 stycznia 1826 roku w Szostakowie. Był synem Ludwika i Alojzy z Błockich. Obecnie miejsce dworu, nieco oddalone na północny zachód od wsi, znajduje się w sąsiedztwie sztucznego jeziora, w zadrzewionej i zakrzaczonej dolinie. Upamiętnione jest przez duży głaz polny z tablicą pamiątkową, ustawiony przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w 2003 roku oraz wzniecionym obok w 150. rocznicę powstania styczniowego metalowym krzyżem.

SZOSTAKOWO. MIEJSCE URODZENIA ROMUALDA TRAUGUTTA
Lokalizacja: okolice wsi Szostakowo, rejon kamieniecki. GPS: 52.377376, 23.548215.
Opis: w miejscu byłego dworu ustawiony duży głaz polny z wmurowaną tablicą pamiątkową z napisem w j. białoruskim i polskim: “W tym miejscu/Znajdował się dwór/W którym 16 stycznia 1826 r./Urodził się Romuald Traugutt/Jeden z przywódców powstania 1863-1864 r./Wdzięczni potomni/2003r.” Z przeciwległej strony oczyszczonego z zadrzewienia i krzaków, częściowo wybrukowanego kamieniami polnymi placu umieszczona tablica informacyjna z napisem w j. białoruskim i polskim; w części centralnej wzniesiony wysoki krzyż metalowy. Tablicę informacyjną i krzyż ustawiono podczas obchodów jubileuszu 150. rocznicy powstania w 2013 roku.

Osieroconego we wczesnym dzieciństwie Romualda Traugutta (jego matka zmarła, kiedy miał dwa lata) wychowywała w swoim majątku Biała obok wsi Dziagilec w okolicach Berezy Kartuskiej jego babka, Justyna Błocka – i to właśnie ona wywarła największy wpływ na jego wychowanie, wpajając Romualdowi wartości patriotyczne i religijne.

Przysłonięty do drzewa krzyż na miejscu dworu w Białej

W 1836 roku Romuald Traugutt rozpoczął naukę w gimnazjum w Świsłoczy, którą ukończył w 1842 z dobrymi wynikami (srebrny medal za naukę i świadectwo dojrzałości dające prawo do 14. stopnia służbowego).

Budynek byłego gimnazjum w Swisłoczy

Po tragicznych wydarzeniach w życiu osobistym Romualda Traugutta, kiedy w 1859 roku zmarła jego babcia Justyna i najmłodsza córka (także Justyna), a w kolejnym, 1860 roku – jego żona Anna i syn Konrad, R.Traugutt przeżywszy załamanie nerwowe powrócił z Petersburga do zarządzanego przez jego siostrę majątku Biała, później przejął majątek pozostawiony mu przez zmarłego ojca chrzestnego w Ostrowiu. Tegoż samego roku ponownie ożenił się z Antoniną Kościuszkówną, wnuczką brata Tadeusza Kościuszki. W Ostrowiu prowadził życie ziemianina, zarządzając swoim majątkiem (w 1862 roku w stopniu podpułkownika został zwolniony z armii rosyjskiej), tam też zastał go wybuch Powstania Styczniowego.

OSTRÓW. GŁAZ Z TABLICĄ PAMIĄTKOWĄ I KRZYŻEM W MIEJSCU BYŁEGO DWORU ROMUALDA TRAUGUTTA
Lokalizacja: w. Ostrów (Ostrowie), rejon małorycki. GPS: 52.020721, 24.239975.
Opis: przy drewnianym krzyżu na betonowej płycie ustawiony głaz polny z wmurowaną tablicą pamiątkową z napisem w j. białoruskim i polskim: “Tu/ w byłym folwarku/w Ostrowiu/W latach 1862-1863 mieszkał/Romuald Traugutt/Jeden/Z przywódców powstania/1863-1864”.

Jako były wojskowy, Romuald Traugutt przez pewien czas odmawiał przystąpienia do powstania, dobrze zdając sobie sprawę, że szansy na zwycięstwo są nikłe, lecz ostatecznie uległ namowom, i w kwietniu 1863 roku w majątku Bożydar Jana Mitraszewskiego w pobliżu Kobrynia, przyjął dowództwo nad liczącym ok. 200 osób oddziałem, uznając za swoją powinność jako Polaka „nieoszczędzanie siebie tam, gdzie inni wszystko poświęcili”.

Oto jak pisała o tym Eliza Orzezkowa w opowiadaniu „Oni”, która też sama była naocznym świadkiem tego wydarzenia:

„Po wielkiej sali, w rzęsistym świetle, wśród ciszy zupełnej i trzydziestu paru oczu w jednym punkcie utkwionych, rozległo się imię i nazwisko — Romualda Traugutta.(…)

Miał lat trzydzieści sześć i na wiek ten wyglądał, wzrost średni, budowę ciała więcej sprężystą i szczupłą niż silną, a w ruchach łatwych, pewnych siebie, w postawie wyprostowanej coś, co przypominało typy wojskowe. Od pierwszego wejrzenia rzucała się w oczy głęboka czarność jego włosów tak obfitych, że dwie ich fale, jedna nad drugą, wznosiły się nad czołem śniadym, kształtnym, przerżniętym od brwi aż prawie po włosy pionową linią głębokiej zmarszczki. Oczy niełatwo było dostrzec, bo okrywały je szkła okularów, lecz wśród owalu śniadej twarzy uwagę zwracały usta bez uśmiechu, spokojne i poważne. Może ta powaga ust i ta zmarszczka na czole przedwczesna sprawiały, że w powierzchowności tej uderzał przede wszystkim wyraz myśli surowej, skupionej, małomównej. Nic miękkiego, giętkiego, ugrzecznionego, nic z łatwością wylewającego się na zewnątrz. Tylko myśl jakaś panująca, przeogromna, nieustannie w milczeniu, w skupieniu pracująca i pod jej pokładem jakiś tajemny upał uczuć, który na czole wypalił przedwczesną zmarszczkę i gorącym kolorytem powlókł milczącą twarz.

Znać było, że daleko chętniej milczał, aniżeli mówił. Do rozmowy o rzeczach potocznych, która toczyła się w czasie wieczerzy, mieszał się rzadko i obojętnie, krótkimi słowami. W zamian niepodobna było nie dostrzec, że wzrokiem bada otaczające, świeżo poznawane twarze. Może w duchu, gotującym się do spełnienia jednego z najdramatyczniejszych aktów, jakie przez duch człowieczy spełnionymi byś mogą, zapytywał o wartość i siłę swoich w dramacie współaktorów.(…)

Cicho za odchodzącą służbą pozamykały się drzwi sali; wszyscy siedzieli w milczeniu dokoła długiego stołu, z którego zdjęte już były okrywające go wprzód naczynia.

Gospodarz domu w postawie stojącej przemawiał.

Mówił o tym, że niedawno jeszcze przeciwny był rozpoczynającemu się w kraju ruchowi i powstrzymywać go usiłował, nie dlatego, aby mniej od kogokolwiek pragnął wolności i szczęścia kraju, ale że pora nie zdawała mu się wybrana trafnie ani siły dość przygotowane, ani szanse zwycięstwa równe szansom klęski, która jeżeli nastąpi, przyniesie następstwa wagi nieobliczalnej, najpewniej bardzo ciężkiej. Mniemał, że cierpliwe oczekiwanie na moment sposobny, na zbieg okoliczności dla walki pomyślny, na powiększenie sił i zasobów do niej, nie mniej jest warte od rzucenia się w walkę ze szlachetnym i choćby bohaterskim zapałem w sercu, lecz bez należytej orientacji w głowie, bez wagi w ręku i arytmetycznej tablicy przed oczyma.

(…)W charakterze nowo mianowanego naczelnika organizacji ziemi poleskiej, w imieniu jej i w obecności jej członków, zapytuję pana Romualda Traugutta, czy przyjmie dowództwo nad uformowanym przez organizację zbrojnym oddziałem tej ziemi?

Niewysoki, szczupły, wyprostowany i tylko z pochylonym nieco czołem, na którym upał wewnętrzny wypalił pod falami kruczych włosów przedwczesną zmarszczkę, wstał z krzesła Romuald Traugutt i odpowiedział:

— Z dalekich stron powróciłem tu z myślą, że usługi moje mogą być teraz potrzebne ojczyźnie. Zawód, któremu się oddawałem, przysposobił mnie do ofiarowanego mi zadania, więc je przyjmuję.

Krótkie to było, proste, skromne, wypowiedziane głosem mającym brzmienie czyste i metaliczne.

Dokoła stołu wszyscy powstali i pochylili się w milczącym ukłonie, po czym salę zaległa chwilowa cisza. Cisza serc, oblewających się potajemnymi łzami wzruszenia i cisza grozy, którą oddychają momenty wyroczne; i ta jeszcze cisza, z jaką nad tym biednym światem kędyś wysoko ważą się na szalach przeznaczenia losy ludzi i narodów. Pierwszy ciszę przerwał Traugutt.

— Proszę organizację o zdanie spraw z działań dla uformowania oddziału przedsięwziętych i dokonanych, z liczebności tego oddziału, uzbrojenia i wszechstronnych zasobów jego oraz o mapy powiatu i powiatów sąsiednich, czyli topograficznego terenu, na którym rozwijać się będą przyszłe działania wojskowe.”

BOŻYDAR. GŁAZ UPAMIĘTNIAJĄCY PRZEJĘCIE PRZEZ TRAUGUTTA DOWÓDZTWA NAD ODDZIAŁEM POWSTAŃCÓW STYCZNIOWYCH
Lokalizacja: okolice wsi Leskowo, rejon kobryński. GPS: 52.311142, 24.346198.

Warto zaznaczyć, że duży wpływ na podjęcie ostatecznej decyzji przez R.Traugutta o przyjeciu dowództwa nad oddziałem Kobryńskim wywarł jego szkolny kolega i przyjaciel Jan Mitraszewski.

KOBRYŃ. GRÓB WETERANA POWSTANIA STYCZNIOWEGO, WŁAŚCICIELA MAJĄTKU BOŻYDAR, KOLEGI SZKOLNEGO I PRZYJACIELA R. TRAUGUTTA, JANA MITRASZEWSKIEGO
Lokalizacja: cmentarz przy ul. Lenina w Kobryniu. GPS: 52.220615, 24.372003.

Po kilku stoczonych bitwach w powiecie Kobryńskim, pod koniec maja 1863 roku ranny Romuald Traugutt chronił sie w majątku Orzeszków w Ludwinowie. Opiekowała się nim Eliza Orzeszkowa.

Ludwinowo. Głaz polny z tablicą pamiątkową w języku białoruskim poświęconą E.Orzeszkowej

Ostatnia bitwa Kobryńskiego wykrwawionego i wycięczonego ciągłymi marszami oddziału dowodzonego przez Romualda Traugutta z wojskami carskimi odbyła się 13 lipca 1863 roku w okolicach wsi Kołodne w powiecie Pińskim, po której ciężko chory dowódca, podzieliwszy swój oddział na 10-osobowe grupy, je zwolnił, polecając samodzielne przedostanie się do innych oddziałów powstańczych.

KOŁODNO. ZBIOROWA MOGIŁA POWSTAŃCÓW STYCZNIOWYCH
Lokalizacja: wieś Kołodno, rejon stoliński. GPS: 51.937731, 26.497706.

Wycięczonym i cięzko chorym Romualdem Trauguttem ponownie zaopiekowała się Eliza Orzeszkowa, urządziwszy mu kryjówkę m.in. na chórach kaplicy rodowej Orzeszków w Zakozielu.

Kaplica rodowa Orzeszków w Zakozielu (w trakcie renowacji). Wrzesień 2025 r.
KOBRYŃ. GRÓB RODZINY KOŚCIUSZKÓW. Opis: Mogiła ziemna, obramowana betonowym krawężnikiem; składa się z dwóch betonowych nagrobków oraz trzech poziomo ułożonych betonowych płyt nagrobnych. Centralny nagrobek w kształcie zwieńczonej wysokim metalowym krzyżem steli; inskrypcja: “GRÓB RODZINY KOŚCIUSZKÓW / Ś.+P. / STANISŁAW KOŚCIUSZKO / SIECHNOWIECKI / ur. 7 marca 1848 r./ zmarł 22 grudnia 1889 r.”, napis na ułożonej przed nagrobkiem poziomej płycie: “WIECZNY / ODPOCZYNEK/ RACZ IM DAĆ/ PANIE”. Nagrobek w kształcie zwięczonej krzyżem steli po lewej stronie z inskrypcją: “Ś.+P. / MIROSŁAW KOŚCIUSZKO / Ostatni z rodu / Tadeusza / Kościuszki / zm. 26 lutego 1914 r. / w Mentonie / przeżywszy lat 26 / Najukochańszemu / i nieodżałowanemu / bratu / Dzieci Kaliksta / Narbutta”. Inskrypcja na prawej, poziomo ułożonej płycie nagrobnej: “Ś.+P./ ANTONINA/z KOŚCIUSZKÓW/ TAUGUTTOWA/ MICKIEWICZOWA/ zm. 6 października 1906 r.”
Nagrobna płyta (od prawej strony na foto powyżej) Antoniny z Kościuszków, drugiej żony R.Traugutta na cmentarzu w Kobryniu
KOBRYŃ. TABLICA PAMIĄTKOWA POŚWIĘCONA ROMUALDOWI TRAUGUTTOWI W KOŚCIELE PW.WNIEBOWZIĘCIA N.M.P. Lokalizacja: kościół pw. Wniebowzięcia NMP, ul. Pierwomajskaja, m. Kobryń. GPS: 52.212448, 24.372058.
Opis: umieszczona węwnątrz kościoła marmurowa tablica z napisem w j. polskin: “PAMIĘCI/ ROMUALDA TRAUGUTTA/1825-1864/PATRIOTY/DYKTATORA POWSTANIA/ KOCHAJĄCEGO MĘŻA I OJCA/PRAWDZIWEGO CHRZEŚCIANINA /STRACONEGO NA STOKACH /CYTADELI /RODACY/ A D/25.05.2003/X.K.R.C”

Foto: echapolesia.pl

Ilustracja: Portret Romualda Traugutta z 1862 r., Biblioteka Publiczna Miasta Stołecznego Warszawy

 

Udostępnij na: