Wielkie Sioło

Pierwsza spowiedź

Pierwsza spowiedź

  W latach mojego dzieciństwa, które przypadły na okres zwycięskiego „postępu” breżniewowskiego socjalizmu, w promieniu wielu dziesiątków kilometrów dookoła mojej rodzinnej Starowoli na próżno było wyglądać otwartych drzwi choćby jednego kościoła. Najbliższy, oddalony o ponad 50 km, był otwarty w Różanie. Zwykle jechaliśmy tam z Mamą, która dbając o nasze wychowanie religijne kilka razy do […]