Strój dawidgródzko-turowski należy do najciekawszych i najbardziej oryginalnych odmian ubioru ludowego Wschodniego Polesia. Był rozpowszechniony w środowisku mieszczańskim niewielkich miast, takich jak Turów, Dawidgródek i Stolin, a także w miasteczkach i większych wsiach od XVI aż do początków XX wieku. Wyróżniał się złożoną formą, bogatą sylwetką kobiecego stroju oraz charakterystycznymi nakryciami głowy noszonymi przez mężatki. O jego wyjątkowości decydowały jednak nie tylko tkaniny, krój i kolorystyka, lecz także starannie dobrane ozdoby.
W ubiorze miejscowych mieszczan szeroko wykorzystywano tkaniny manufakturowe, wyroby jubilerskie, dobrze wyprawioną skórę oraz różnego rodzaju dodatki podkreślające status właściciela. Szczególne miejsce zajmowała biżuteria noszona na piersi. Kobiety zdobiły się szklanymi paciorkami, ozdobami z mosiądzu, pereł i kamieni, bransoletami, medalikami i napierśnikami. Zamożniejsze mieszczanki mogły pozwolić sobie na droższą biżuterię z metalu i kamieni, wykonywaną na zamówienie. Ozdoba nie była tu jedynie elementem estetycznym. Niosła również znaczenie społeczne, religijne, a niekiedy i ochronne.
Szczególnie interesującą grupę tych ozdób stanowiły dawidgródzkie napierśniki odlewane i kute w formie krzyżyków z mosiądzu lub srebra. Ich wizerunki utrwalił na fotografiach miejscowy fotograf Michał Zuba, a kilka egzemplarzy zachowało się w zbiorach Michała Ramaniuka. W czasie jednej z ekspedycji terenowych, prowadzonej w 1981 roku, badacz odnalazł jeden z krzyżyków należących do tej grupy. Dzięki temu możliwe stało się dokładniejsze opisanie tej formy sztuki użytkowej, która przez stulecia towarzyszyła mieszkańcom Polesia.
Krzyżyki te, mierzące około ośmiu centymetrów wysokości, nawiązywały kształtem do krzyża łacińskiego. Ich zakończenia przybierały formę trzech półkolistych wypustek, z których środkowa była wyraźnie większa. W centralnej części umieszczano niewielki medalion, a w górnej — uszko do zawieszenia. Przestrzenie pomiędzy ramionami krzyża wypełniały motywy roślinne, najczęściej przypominające trójpłatkową gałązkę lub liść. Całość łączyła prostotę formy z wyraźnym zamiłowaniem do dekoracyjności.
Szczególną uwagę przyciągał relief ukrzyżowanego Chrystusa. Postać przedstawiano frontalnie, z rozpostartymi ramionami i głową pochyloną na bok. Na ciele wyraźnie zaznaczano żebra, dłonie i stopy opracowywano z dbałością o szczegół, a fałdy perizonium układano rytmicznie i wyraziście. Nad głową Jezusa uwidaczniano cierniową koronę, z której opadały na ramiona pasma włosów. Wzdłuż konturu krzyża prowadzono delikatne obramienie, a pola wokół postaci wypełniano rytowanymi motywami chrześcijańskimi. Ornamentyka bywała rozbudowana i wielowarstwowa: obok przedstawienia Chrystusa pojawiały się ptaki, gołębie, motywy drabiny czy elementy geometryczne, które dziś nie zawsze dają się jednoznacznie odczytać.
To właśnie ta swoista mieszanka motywów sakralnych, ludowych i ornamentalnych sprawia, że dawidgródzkie krzyżyki są tak cennym świadectwem kultury regionu. Ich forma może być tłumaczona równoległym współistnieniem na Polesiu tradycji chrześcijańskich i starszych, przedchrześcijańskich wyobrażeń symbolicznych. Kanoniczne przedstawienie Ukrzyżowanego zostaje tu oswojone przez miejscową wrażliwość. Postać Chrystusa, choć zgodna z religijną ikonografią, zatraca zarazem cechy nadmiernej egzaltacji i staje się bliższa człowiekowi, bardziej zakorzeniona w ludowym odczuwaniu sacrum.
Michał Ramaniuk zwracał uwagę, że podobne motywy odnaleźć można także w kamiennych, odlewanych krzyżach nagrobnych z połowy XIX wieku. W swoich pracach pisał, że nagrobki w formie krzyży odlewanych z masy piaskowo-wapiennej są zjawiskiem rzadkim i lokalnie ograniczonym do rejonu stolińskiego. Co szczególnie znamienne, ich kompozycja nawiązywała do dawnych, XVII- i XVIII-wiecznych jubilerskich krzyżyków noszonych na piersi. Oznacza to, że pomiędzy sztuką sepulkralną a sztuką użytkową istniał na Polesiu wyraźny związek formalny i symboliczny.
Na jednym z takich odlanych krzyży ornament przypomina strukturę kwiatostanu bławatka – rośliny dobrze znanej w białoruskim pejzażu. Na poprzecznych belkach, podobnie jak przy postaci Chrystusa, pojawiają się uskrzydlone główki aniołów. Tego rodzaju analogie pozwalają przypuszczać, jak mogły wyglądać dawne warianty zdobień napierśnych krzyżyków, nawet wtedy, gdy same egzemplarze nie zachowały się do naszych czasów.
Krzyżyki należały przez stulecia do najbardziej rozpowszechnionych zawieszek kultowych na ziemiach białoruskich. Noszono je od czasu przyjęcia chrześcijaństwa, a z biegiem wieków wrosły one także w codzienny krajobraz życia rodzinnego i społecznego. Były ozdobą zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Oprócz funkcji religijnej mogły pełnić rolę amuletu, mającego chronić przed chorobą, nieszczęściem i „nieczystą siłą”. Zdarzało się również, że wskazywały na status majątkowy właściciela.
W szerszym kontekście dziejów chrześcijańskiej kultury materialnej warto wspomnieć o enkolpionach – relikwiarzowych krzyżach noszonych na piersi, znanych od starożytności. Były to najczęściej metalowe, dwuczęściowe, odlewane krzyże, zwykle z brązu, o wymiarach od około 2,2 na 4 do 7 na 12 centymetrów. Miały uszko do zawieszania, a ich ramiona mogły być zaokrąglone, rozszerzone lub proste, zakończone kroplowatymi wypustkami albo małymi krzyżykami. Na awersie zazwyczaj umieszczano reliefowe bądź schematyczne przedstawienie Chrystusa, na rewersie zaś Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Zakończenia ramion zdobiono wizerunkami świętych, czasem opatrzonymi napisami. Znane były enkolpiony reliefowe, rytowane, grawerowane, niekiedy czernione, emaliowane lub inkrustowane srebrem. W Europie występowały od X do XV wieku, a na ziemiach dawnej Rusi produkowano je przede wszystkim w Kijowie. Na terenach dzisiejszej Białorusi odnajdywano takie krzyże między innymi w Połocku, Mińsku, Drucku, Mścisławiu, Witebsku, Mohylewie i Grodnie.
Dawidgródek i Turów wpisują się więc w długą i bogatą tradycję noszenia takich znaków wiary. Na Polesiu tradycja ta przybrała jednak formę szczególnie oryginalną, łączącą wpływy miejskiego rzemiosła, miejscowych warsztatów, wyobraźni ludowej i głęboko zakorzenionej symboliki religijnej. Rozwój lokalnej produkcji wyrobów niemetalowych i metalowych doprowadził nie tylko do wzbogacenia oferty ozdób, lecz także do powstania wyspecjalizowanych pracowni i rozwinięcia technologii ich wykonywania.
W XX wieku, zwłaszcza od lat 60., na Polesiu rozpoczął się proces odradzania miejscowych odmian stroju i sztuki zdobniczej. Badacz Jewgienij Sachuta podkreślał, że w Dawidgródku od początku działalności miejscowej szkoły tkackiej dbano o zachowanie rodzimych tradycji. W XIX stuleciu ich kontynuacją zajmowały się również warsztaty związane z wyrobem skrzyń, zdobionych miejscowym ornamentem ludowym i archaiczną symboliką. To właśnie dzięki takim miejscom i takim ludziom możliwe było przetrwanie dawnych wzorów, motywów i sensów.
Dziś dawidgródzkie krzyżyki można postrzegać nie tylko jako zabytki dawnej biżuterii czy świadectwo rzemiosła. Są one również znakiem tożsamości kulturowej Polesia – pogranicza, na którym przez wieki spotykały się różne tradycje, style i wyobrażenia świata. W ich niewielkiej formie zawiera się pamięć o dawnym stroju, o religijności codziennej, o pracy miejscowych mistrzów i o wyjątkowej wrażliwości estetycznej mieszkańców tego regionu.
Opracowano na podstawie:
«Нагрудныя крыжыкі у Давыд–Гарадоцка–Тураўскім строі», часопіс «Алеся», Алеся Раманюк
https://shtetlroutes.eu/pl/dawidgrodek-karta-dziedzictwa-kulturowego/



