Czy wiedzieliście, że na Polesiu jest miasteczko, które bywa nazywane „stolicą nasion”? Tak — chodzi o Dawidgródek. I to dopiero początek ciekawostek. W lokalnej pamięci wciąż krąży opowieść, że w latach 20. i 30. robiono tu lody tak dobre, że miały swoją sławę daleko poza regionem. Brzmi jak legenda? A jednak takie historie wracają w dawidgródeckich wspomnieniach.

Dawidgródek to także opowieść o tradycji, która wciąż się broni mimo upływu lat. Do naszych czasów zachowały się podobno zaledwie trzy tradycyjne kobiece komplety dawidgródeckiego stroju — każdy z nich to nie tylko materiał i haft, ale cała historia dawnego Polesia. W miasteczku odbywa się również obrzęd/festiwal „Koniki”, wpisany na listę niematerialnego dziedzictwa, czyli coś, co nadal żyje wśród ludzi, a nie tylko w opisach.

Strój mieszczanki. Dawydgródek. Koniec XIX w.

Nie bez powodu Dawidgródek bywa też wybierany jako miejsce, które „dobrze wygląda na filmie”. Dokumentaliści planowali kręcić tu ważne zdjęcia do produkcji o historii pińskich statków — bo Dawidgródek ma w sobie ten autentyczny poleski rytm, krajobraz i atmosferę.

Przedwojenny budynek

A Wy? Byliście kiedyś w Dawidgródku? Kojarzycie targ, „stolicę nasion”, „Koniki” albo macie rodzinne historie z tych stron? Napiszcie w komentarzu — chętnie zbierzemy Wasze wspomnienia w jeden „poleski wątek”.

Red.

Udostępnij na: