Walki VIII Batalionu AK na Nowogródczyźnie

VIII Batalion AK nazywany od miejsca pierwszej bitwy  „Bohdanką”, liczył w okresie II wojny światowej 200-300   żołnierzy. Batalionem dowodził początkowo ppor. Władysław Mossakowski „Jastrzębiec”. Był absolwentem Szkoły Podchorążych Piechoty w Ostrów-Komorowie. W kampanii wrześniowej walczył w składzie 17 Dywizji Piechoty. Za dzielność w czasie bitwy nad Bzurą otrzymał srebrny Krzyż Virtuti Militari. W ostatniej fazie wojny obronnej dostał się do niewoli niemieckiej i został osadzony w oflagu Woldenberg. 21 czerwca 1943 r. uciekł  z niewoli. W połowie lutego 1944 r. został skierowany do Okręgu Nowogródzkiego AK. Po śmierci „Jastrzębca” dowództwo objął Tadeusz Drobniak „Jarosz”. Ostatnim dowódcą jednostki był ppor. „Turkuć” – Józef Zwinogrodzki.

Sieć konspiracyjna ZWZ-AK na ziemiach dawnego województwa Nowogródzkiego była zawiązana 1941 r., od razu po wkroczeniu Niemców. Głównymi środkami polskiej konspiracji stały się Nowogródek, Zdzięcioł, Nowojelnia i Korelicze.

Na przełomie lat 1942 – 1943 na rozkaz komendanta Okręgu „Nów” – Nowogródek ppłk. Szlaskiego – „Prawdzica” utworzono Obwód Nowogródek – „Stawy” (”Ryby”), oraz podobwody Zdzięcioł („Mydło”) i Korelicze. Komendantami Obwodu byli kolejno kpt. Władysław Stawowski „Sawa”, por. „Szczerbiec” Mieczysław Szczerski, ppor. „Jurand” Wacław Janikowski oraz ppor. „Cesarini” Olgerd Piotrowski.

1.Żołnierze 77. pułku piechoty AK (źródło: ipn.gov.pl)

Od maja 1943 r. kpt. „Farski” i ppor. „Turkuć” wzmocnili działalność Obwodu. Zaczęło się tworzenie zakonspirowanych plutonów. W Żybortowszczyznie odbywało się szkolenie wojskowe, które inspekcjonowali kpt. „Sawa”, ppor. „Jurand” i por. „Szczerbiec”.

Stopniowo działalność konspiracyjna rozszerzyła się na mniejsze miejscowości: Dworzec, Nowojelnię, Mołczadź. Zaczęło się gromadzenie broni otrzymywanej od chłopów za sól od „Farskiego”. Ukrytą broń wydobywano ze starych grobów, skrytek i magazynów założonych po działaniach wojennych 1939 i 1941 roku.

Pod koniec 1943 r. pojawiła się realna możliwość sformowania jednostki AK w sile batalionu.

Legitymacja i honorowa odznaka żołnierza VIII Batalionu Lecha Piotra Stolle (ze zbiorów p. Danuty Stolle-Grosfeld)

W podobwodzie „Mydło” z ośrodkiem w Zdzięciole kompanię zorganizował ppor. „Turkuć” Józef Zwinogrodzki. W Nowogródku i okolicach oddział do walki z okupantem zorganizował komendant Obwodu ppor. „Jurand” Wacław Janikowski. W Koreliczach powstała trzecia kompania przyszłego batalionu. Oddział ten jednakże nie zdołał na czas uzyskać kształtu organizacyjnego i nie dołączył do „Bohdanki”.

Na przełomie lutego-marca 1944 r. w trakcie wychodzenia z konspiracji oddział w sile około 30 ludzi dowodzony przez ppor. „Turkucia” pod wsią Bohdanka przebił się na Niemen. W tym samym czasie sierżant „Kuna” zorganizował  atak przeciwko policji i żandarmerii stacjonującej w Osmołowie pod Nowogródkiem. Jak pisze Kazimierz Krajewski w artykule „VIII Batalion 77 pp AK „Bohdanka”, spiskowcy całkowicie zaskoczyli żandarmów i policjantów, bez walki rozbrajając cały garnizon. Część policjantów białoruskich wyraziła chęć przyłączenia się do oddziału AK. Zagarnięto olbrzymią zdobycz – 1 ckm Maxim,1 lkm, 5 rkm, 3 pistolety maszynowe, około 100 kb,1 moździerz kal. 82 mm, 1 granatnik kal. 28 mm, duże ilości amunicji, granatów, wyposażenia i umundurowania. Obie grupy połączyły się przed przekroczeniem Niemna, tworząc trzon przyszłego batalionu „Bohdanka”.

Wiosną 1944 r. Batalion przystąpił do aktywnych działań przeciwko okupantom niemieckim. 20 kwietnia podczas wyprawy  na wieś Pieciuki w okolicach Zdzięcioła żołnierze AK zdobyli kilkanaście karabinów podjętych z uprzednio założonego schowka na miejscowym cmentarzu. 30 kwietnia dzięki zaskoczeniu Niemców batalion bez żadnych strat zdobył miasteczko Brzozówka  i umocnioną bunkrami hutę szkła ”Niemen”. Zdobyto przy tym wielkie ilości zbroi i amunicji. Zajęta miejscowość i huta w ciągu kilku dni pozostawały pod kontrolą AK. Batalion wycofał się stąd dopiero 5 maja, kiedy to z Nowogródka i Lidy nadciągnęły przeważające siły nieprzyjaciela.

Z dnia 7 na 8 czerwca dokonany został napad na Wsielub.  Te miasteczko  leżące 12 km na północ od Nowogródka, było symbolem nie złamanej polskości. Plan operacji przygotowany przez mjr. „Kotwicza” zakładał udział znacznych sił Zgrupowania „Południe”, ale „Jastrzębiec” zdecydował przeprowadzić akcję samodzielnie, tylko VIII batalionem, przyspieszając jej termin. Atak zakończył tragicznie dla Polaków. Mimo znajomości hasła, którym posługiwali się żołnierze garnizonu, zaskoczenie nie udało się. Por.„Jastrzębiec” został ranny w uda i wobec mocnego oporu nieprzyjaciela i poważnych strat wśród podkomendnych wydał rozkaz do odwrotu osłaniając wycofujący się oddział.

Według relacji łączniczki AK we Wsielubiu, na drugi dzień po walce Niemcy idąc śladami wycofania się oddziału znaleźli czapkę „Jastrębca”, a następnie jego ciało z przestrzeloną głową na jednym z grobów cmentarza prawosławnego.

W wyniku ataku na Wsielub batalion stracił prócz swego dowódcy jeszcze ppor. „Gastona” oraz zaginionego „Sulimę”. Z walką o Wsielub wiąże się jeszcze jedna śmierć. Żołnierz placówki z Wsielubia  „Koks” Stefan Skok storturowany nieludzko został następnie żywcem  spalony. Po powrocie do Hancewicz dowództwo nad „Bohdanką” przejął Tadeusz Drobniak „Jarosz”.

Pod koniec drugiej dekady czerwca dowódca Zgrupowania przydzielił „Bohdance” kompanię saperów na czele z cichociemnym ppor. „Żalem” – Leszkiem Leszczyńskim, oraz lekarza dr. „Kocura”. W końcu czerwca 1944 r. „Kotwicz” powierzył „Bohdance” zadanie zorganizowania i utrzymania w rejonie Dokudowa przepraw na Niemnie.

Widok na Niemen

Zgodnie z przewidywaniem majora zachowanie przepraw na Niemnie było niezbędne na wypadek konieczności spływu na lewy brzeg rzeki oddziałów koncentrowanych pod Wilnem w razie niepowodzenia planu „Ostra Brama”.

Wykonując rozkaz „Kotwicza” pluton saperów ppor. „Blondyna” zbudował z łodzi most oraz wydobył i naprawił uszkodzony, zatopiony uprzednio prom. Dla obrony przepraw saperzy ppor. „Żala” wraz z żołnierzami „Bohdanki” zbudowali dwa bunkry. Obie przeprawy zostały połączone systemem obserwacji i powiązań ogniowych na przedpolu Dokudowa.

2.Mjr Maciej Kalenkiewicz „Kotwicz”

30 czerwca „Jarosz” z dwoma plutonami zaatakował nieopodal Bieniewicz  kolumnę kilkunastu zaprzęgów pod konwojem Niemców.  Oprócz broni odebranej Niemcom znaleziono w jednym z wozów kilkadziesiąt karabinów i dwa erkaemy talerzowe z zapasem amunicji. Broń ta skierowana do Dokudowa pozwoliła dozbroić nowo przybyłych ochotników oraz pluton saperów ppor. „Blondyna”. 3 lipca doszło do starcia z „Forstschutzen” z Nowogródka pod Ogrodnikami.  4 lipca oddział pod dowództwem pchor. „Hugona” Stanisława Klemensiewicza i kpt. „Zamory” Stanisława Klukiewicza zdobył wciągnięty w pułapkę samochód pancerny zabijając podczas akcji niemieckiego dowódcę. Te działania spowodowały skierowanie oddziału Wehrmachtu w sile około  300 żołnierzy z zadaniem rozbicia „Bohdanki”. Według Tadeusza Drobniaka, Niemcy mogli okazać się pod Dokudowem przypadkowo, cofając się z frontu.

Całodzienny bój o przeprawy na Niemnie pod Dokudowem z nieprzyjacielem dysponującym ciężką bronią maszynową zakończył się wieczorem 4 lipca prośbą Niemców o zawieszenie broni. Niemcy  występując o wstrzymanie ognia z myślą o pogrzebie poległych i opatrzeniu rannych nie zdawali sobie sprawy, że amunicja w oddział polskich była na wyczerpaniu. W tej sytuacji dowódca obrony Dokudowa polecił przerwać ogień. Następnie ppor. „Jurand” rozkazał Niemcom wycofać się w kierunku zachodnim. Niemcy stracili pod Dokudowem kilkudziesięciu zabitych i rannych. Podczas obrony Dokudowa ciężko ranny został ppor. „Jarosz”. W tej sytuacji dowództwo nad batalionem przejął ppor. „Turkuć” – Józef Zwinogrodzki.

Wieczorem 4 lipca por. „Sybirak”  Józef Lubikowski przekazał mu rozkaz „Kotwicza” skierować „Bohdankę” na Wilno.

Po pogrzebie poległych oddział wyruszył nad ranem 5 lipca 1944 r. W nakazanym kierunku. Maszerując w trudnych warunkach, początkowo między frontami, batalion dotarł na początku drugiej dekady lipca do okolic Wilna, a następnie podzielił los większości znajdujących się tam oddziałów AK.

Przygotował Dymitr Zagacki

Udostępnij na:

Skomentuj

Twój e-mail nie zostanie opublikowany